Audi kończy historię A8. Luksusowa limuzyna znika z oferty po czterech generacjach

Audi wycofało model A8 z oferty po ponad 30 latach obecności na rynku i czterech generacjach tej limuzyny. Samochód, który zadebiutował w 1994 roku jako rywal dla Mercedesa Klasy S i BMW Serii 7, przegrał z czasem, zmianą gustów klientów i coraz mocniejszą konkurencją we własnym segmencie.
Wycofanie modelu obowiązuje od końca lutego. Obecna generacja Audi A8 trafiła na rynek w 2017 roku, a po liftingu z końca 2021 roku nie doczekała się już istotnych zmian.
Audi A8 zestarzało się szybciej niż rywale
Mercedes regularnie odświeża klasę S, a BMW oferuje serię 7 naszpikowaną nowymi technologiami, także w wersji w pełni elektrycznej. Na tym tle Audi A8 zaczęło wyglądać jak model z innej epoki, zwłaszcza że nawet wewnątrz gamy marki nowsze Audi A6 i A5 prezentują świeższe wzornictwo i nowocześniejsze rozwiązania.
Sprzedaż spadała mimo szerokiej oferty napędów
Audi próbowało ratować sytuację wersją hybrydową plug-in, ale to nie wystarczyło. Model pozostawał obciążony niekorzystną fiskalnie ofertą, bo w gamie nadal znajdowały się także odmiany wysokoprężne oraz sportowa wersja S z podwójnie doładowanym V8 znanym z poprzedniego Audi RS6. Spadki sprzedaży nie dotyczyły wyłącznie Francji.
Także na największych rynkach, takich jak Chiny, Stany Zjednoczone i Niemcy, zainteresowanie limuzyną wyraźnie osłabło. Obecnie marka wyprzedaje ostatnie dostępne egzemplarze. We Francji została już tylko jedna nowa sztuka, a w sieci dealerskiej jest jeszcze około dwudziestu młodych aut używanych.
Nie ma następcy, a przyszłość pozostaje mglista
Na razie nie ma gotowego następcy Audi A8. Nie ma też potwierdzonego programu rozwoju nowej generacji, co w przypadku dawnego okrętu flagowego mówi więcej niż najbardziej rozbudowany folder reklamowy. W pewnym momencie rozważano wykorzystanie platformy przygotowywanej dla przyszłego Porsche K1 SUV, ale ten kierunek porzucono. Audi może jeszcze sięgnąć po wydłużoną bazę nowszych hybrydowych modeli A5 i A6, choć na razie pozostaje to w sferze rozważań.
Klienci wybrali SUV-y zamiast limuzyn
Problem Audi A8 nie wynika wyłącznie z wieku modelu. Segment dużych limuzyn od lat traci znaczenie, bo klienci coraz częściej wybierają SUV-y, które są modniejsze i po prostu wygodniejsze przy codziennym wsiadaniu, szczególnie dla starszych nabywców aut klasy wyższej. W samej gamie Audi rolę modeli premium z górnej półki przejęły dziś Q7 i Q8.
Towarzyszy im jeszcze e-tron GT, ale ten model ma wyraźnie bardziej sportowy charakter niż reprezentacyjny. Podobny znak zapytania wisi również nad Lexusem LS. Ta limuzyna także zbliża się do końca kariery, a jej następca pozostaje niepewny.
Mercedes i BMW odrobiły lekcję lepiej
Wizerunek Audi A8 okazał się słabszy niż w przypadku Mercedesa Klasy S i BMW Serii 7. Obaj rywale znaleźli własny sposób na utrzymanie zainteresowania: Mercedes rozwija sprawdzoną formułę, a BMW postawiło na radykalną zmianę swojego flagowego modelu. Liczby dobrze pokazują skalę różnicy na trudnym francuskim rynku. Sprzedaż Mercedesa Klasy S wyniosła tam 203 egzemplarze, BMW serii 7 osiągnęło 86 sztuk, a Audi A8 zakończyło rok z wynikiem 13 aut. Duże limuzyny przez lata były wizytówką technicznych możliwości producentów. Dziś coraz częściej przegrywają nie z brakiem kompetencji marek, lecz z rynkiem, który znacznie chętniej płaci za prestiż w nadwoziu SUV.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

BMW i podwójne zwycięstwo na Spa. Robert Kubica dowiózł 499P na P6

Antonelli ma serię zwycięstw, ale Kanada może oddać inicjatywę Russellowi

Doriane Pin po historycznym teście Mercedesa. Formuła 1 przestała być tylko marzeniem

Norris nie wierzy w naprawę nowych przepisów F1. „Pozbądźcie się baterii”





