⏱️ 4 min.

Audi Concept C rozświetliło Londyn. Nowy język designu marki w całej okazałości

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

12-11-2025 10:11
Audi Concept C w Londynie

Audi zaprezentowało w Londynie nowy Concept C – otwarty roadster, który ma wyznaczyć kierunek stylistyczny wszystkich przyszłych modeli marki. To nie tylko efektowna premiera, ale symboliczny punkt zwrotny w filozofii projektowania, określanej przez firmę jako „radykalna prostota”.

Audi pokazało Concept C podczas ekskluzywnego wydarzenia w samym sercu Londynu. Gospodarzem był sam Massimo Frascella, Chief Creative Officer marki. Jak podkreślił, Concept C jest pierwszym namacalnym przejawem nowego języka projektowego, w którym priorytetami są klarowność, inteligencja, techniczność i emocje. Nowa filozofia ma objąć nie tylko przyszłe modele, ale też sposób, w jaki Audi definiuje siebie jako markę. Massimo Frascella stwierdził, że „prawdziwa klarowność rodzi się z redukcji – Concept C to pierwsza manifestacja nowego designu Audi, który jest intuicyjny, pewny siebie i jednoznacznie rozpoznawalny”.

Inspiracja przeszłością, wizja przyszłości

Historia Audi to nie tylko technologia, lecz także emocje i dziedzictwo. Od czasu odrodzenia marki 60 lat temu, Audi wielokrotnie wyznaczało kierunki w świecie motoryzacji – od rewolucyjnego Ur-quattro, przez kultowe TT, po sportowe R8 V8. Concept C ma być kontynuacją tej tradycji w nowym wydaniu – przemyślanym, subtelnym i bardziej „człowieczym”.

Audi Concept C w Londynie

Z przodu uwagę zwraca przeprojektowana osłona chłodnicy Singleframe, której pionowa rama stanowi ukłon w stronę legendarnego Auto Union Type C z 1936 roku. Między jej krawędziami znalazły się cztery poziome segmenty świateł LED – nowa sygnatura świetlna Audi. To rozwiązanie ma symbolizować precyzję i cyfrowy charakter marki, przy zachowaniu tożsamości wypracowanej przez dekady. Jak podkreślił dyrektor Audi UK, José Miguel Aparicio, Londyn był idealnym miejscem na premierę:

Londyn to miasto zbudowane na innowacji, dlatego jesteśmy dumni, że mogliśmy zaprezentować Audi Concept C właśnie tutaj, po jego debiucie na IAA w Monachium. Przez dekady Audi definiowało odważny design – od TT coupé po dzisiejszy Concept C, który jest kolejnym krokiem w drodze do przywództwa w segmencie premium.

Radykalna prostota również we wnętrzu

Idea minimalizmu i czystości form nie kończy się na karoserii. W kabinie Concept C dominują anodowane aluminium, geometryczne linie i wyważone proporcje. Każdy detal ma swoje uzasadnienie – od okrągłej kierownicy z haptycznymi elementami, po fizyczne przyciski z precyzyjnie obrabianego aluminium. Kolorystyka wnętrza inspirowana tytanem potęguje wrażenie harmonii i technicznej doskonałości.

Audi Concept C w Londynie

Jednocześnie pojawił się element, którego brakowało w ostatnich modelach Audi – fizyczna interakcja z materiałami. Projektanci chcieli, aby kierowca znów „czuł” samochód, a nie tylko jego ekran. Po raz pierwszy w historii marki roadster Audi otrzymał składany dach typu hardtop. Pozwala on zachować smukłą, rzeźbiarską linię nadwozia po zamknięciu, a po naciśnięciu przycisku – przekształca auto w otwarty pojazd. To połączenie elegancji coupé i wolności cabrio w jednym projekcie.

Światło, dźwięk i przestrzeń: londyński debiut

Premiera odbyła się w jednym z najnowocześniejszych miejsc w stolicy Wielkiej Brytanii – Below The Lights, położonym przy słynnym Piccadilly Circus. To przestrzeń stworzona do cyfrowych i immersyjnych wydarzeń, gdzie technologia spotyka się ze sztuką. Showcar zaprezentowano na tle 14-metrowego ekranu LED, który uwydatniał każdy detal projektu – od metalicznego połysku lakieru po strukturę aluminium we wnętrzu. Dzięki temu uczestnicy mogli nie tylko zobaczyć, ale wręcz „doświadczyć” nowego języka designu Audi w sposób multisensoryczny. Concept C nie jest więc tylko autem pokazowym – to manifest nowej tożsamości marki, która chce łączyć precyzję z emocją, a technologię z ludzką intuicją. Audi nie mówi już o przyszłości – ono ją projektuje.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.