Audi stawia na człowieka z Lamborghini. Będzie miał bardzo ważną rolę

Audi powierzyło funkcję szefa rozwoju Rouvenowi Mohrowi, menedżerowi z doświadczeniem zdobywanym przez lata w Grupie Volkswagena i w Lamborghini. Zmiana na stanowisku dyrektora technicznego ma obowiązywać od 1 marca, a nowy CTO ma poprowadzić markę przez etap elektryfikacji, aut definiowanych oprogramowaniem i inżynierii wspartej sztuczną inteligencją.
Audi zastępuje na tym stanowisku Geoffrey’a Bouquota, który odchodzi z Ingolstadt, aby realizować nowe cele zawodowe. Zmiana dotyczy obszaru rozwoju technicznego, który ma bezpośrednio wspierać strategię marki w kolejnej generacji modeli.
Nowy CTO w momencie technologicznej zmiany
Audi opisuje sytuację jako kluczową dla swojej transformacji technologicznej i akcentuje znaczenie rozwoju technicznego w realizacji planów produktowych. Marka wiąże ten obszar z przełożeniem swojego hasła na realne rozwiązania w przyszłych samochodach, a w tle pojawiają się trzy filary: elektryfikacja, auta definiowane przez oprogramowanie oraz inżynieria oparta na sztucznej inteligencji.
W praktyce chodzi także o wzmocnienie koncentracji na produkcie i stylistyce oraz o przyspieszenie innowacji. To zestaw priorytetów, który jasno pokazuje, że rola CTO ma wykraczać poza „pilnowanie śrubek” i obejmować kierunek rozwoju całych platform oraz architektury elektroniczno-programowej.
Kim jest Rouven Mohr i co wnosi z Lamborghini?
Mohr ma 18 lat doświadczenia w Grupie Volkswagena, a w ostatniej dekadzie pełnił ważne funkcje w Lamborghini. W latach 2017–2019 odpowiadał tam za rozwój modeli Aventador, Huracán i Urus, a w 2022 roku został dyrektorem technicznym marki z Sant’Agata Bolognese.
Do czasu wskazania następcy ma utrzymać tę funkcję równolegle z nowym zadaniem w Audi. W Lamborghini odegrał centralną rolę w planie hybrydyzacji gamy oraz pracach nad nowymi modelami, takimi jak Revuelto i Temerario.
Hybrydy jako ważny etap „tu i teraz”
Doświadczenie Mohra z hybrydyzacją ma mieć znaczenie również w Ingolstadt, bo przyszłość Audi w krótkiej perspektywie ma mocno opierać się na rozwiązaniach hybrydowych. W tym kontekście wybór menedżera z praktyką w budowaniu zelektryfikowanej strategii w segmencie premium wygląda jak decyzja pod konkretne, bieżące potrzeby, a nie pod wizytówkowy życiorys.
Concept C: prototyp, który ma stać się produktem
Jednym z projektów, przy których Mohr ma wykorzystać kompetencje z ostatnich lat, jest Audi Concept C. Prototyp jest opisywany jako punkt zwrotny dla stylistyki marki, ale przełożenie go z formy conceptu na wersję seryjną ma być zadaniem wyjątkowo złożonym. Dodatkowym tłem jest ostrożność segmentu topowego wobec pełnego przejścia na napęd elektryczny.
Lamborghini zrezygnowało z elektrycznej wersji Lanzadora i postawiło na wariant hybrydowy plug-in – to trochę jak przypomnienie, że nawet w miejscach, gdzie odwaga bywa elementem firmowego DNA, kalkulator potrafi mówić głośno. W efekcie pojawia się pytanie, czy podobny scenariusz może dotyczyć także Conceptu C.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Verstappen bezradny w Chinach. Red Bull ma auto, z którym nie da się walczyć

Ford odświeża Capri i Explorera. Zasięg rośnie do 444 km, a to dopiero początek zmian

16-latek miał ukraść Lamborghini Urus i jeździć nim po mieście przez 16 godzin. Skończył na… ogrodzeniu

Francja walczy z aferą rejestracyjną. Ponad 1 mln aut mogło dostać lewe papiery




