Audi Q9 ma podnieść prestiż marki, ale nie zrobi tego przez wskrzeszenie nazwy Horch. Szef Audi, Gernot Döllner, uciął spekulacje o ultraluksusowej wersji SUV-a, która miałaby rywalizować z Mercedesem-Maybachem GLS.
Audi chce iść wyżej, ale bez wchodzenia w Maybacha
Gernot Döllner jasno zarysował granicę ambicji Audi. Celem jest poprawa postrzegania marki, ale w ramach układu sił w Grupie Volkswagena, gdzie swoje miejsce mają też Porsche i Bentley. Szef Audi przyznał, że zarządzana przez niego firma ma przestrzeń do ruchu w górę.
Nie oznacza to jednak próby zbudowania SUV-a, który bezpośrednio zaatakuje najbardziej luksusowe odmiany Mercedesa czy BMW Alpiny.
Horch nie wróci przy okazji Q9
Spekulacje o Audi Q9 w odmianie Horch pojawiły się jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Taki model miałby pójść śladem Audi A8 L Horch, czyli specjalnej wersji oferowanej w Chinach. Döllner został jednak zapytany wprost o możliwość przygotowania Q9 z taką nazwą.
Jego odpowiedź była krótka: Audi zdecydowanie nie ma takich planów. Marka chce oprzeć gamę na własnym znaku firmowym oraz znanych oznaczeniach S i RS. W efekcie na szczycie oferty ma stanąć Q9, a nie osobny, bardziej arystokratyczny twór z innym emblematem.
Q9 ma być najbardziej luksusowym Audi
Nowe Audi Q9 ma wyraźnie poprawić poziom wykonania kabiny względem innych modeli marki. To istotne, bo obecne wnętrza Audi bywają krytykowane za tańsze tworzywa i nadmiar czarnych, błyszczących paneli. W Q9 producent odchodzi od tych kontrowersyjnych wykończeń.
Jednocześnie kabina nadal skorzysta z rozwiązań znanych z nowszych modeli Audi, w tym z zakrzywionego ekranu i dodatkowego wyświetlacza po stronie pasażera. To poprawia nowoczesność, ale nie daje efektu pełnej ekskluzywności. Maybach jednak wciąż gra w wyższej lidze.
Prestiż tak, konflikt z Porsche i Bentleyem nie
Audi musi poruszać się ostrożnie, bo Grupa Volkswagena ma już marki obsługujące wyższe poziomy luksusu i sportu. Porsche oraz Bentley nie są tylko sąsiadami w katalogu koncernu, ale też punktami odniesienia dla strategii cenowej i wizerunkowej.
Q9 może więc zostać najważniejszym SUV-em Audi, ale nie powinno zmienić tego wytwórcy w konkurenta Bentleya. To raczej próba podniesienia poprzeczki w ramach własnej tożsamości, bez tworzenia submarki na pokaz. Dla klientów oznacza to prosty komunikat. Audi Q9 będzie najbardziej luksusowym SUV-em tej marki, ale nie stanie się niemiecką odpowiedzią na Maybacha GLS z przyklejoną historyczną nazwą.







