⏱️ 3 min.

Audi R8 pędzące 227 km/h zatrzymane przez policyjne Alpine A110

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

21-11-2025 07:11
audi R8

Na francuskiej autostradzie A11 wydarzyła się scena, którą spokojnie można by podłożyć pod film akcji: kierowca Audi R8 pędził 227 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało 130 km/h. Policja nie zamierzała oglądać tego z daleka i wysłała w pościg swoje najbardziej zwinne narzędzie – Alpine A110, lekkie, precyzyjne i idealne do takiej roboty. Finał? Auto zatrzymane, dokumenty zabrane, a kierowca – delikatnie mówiąc – mocno zdziwiony.

Na odcinku autostrady A11 pod Ermenonville-la-Grande panowała zwykła, listopadowa niedziela. Tak było do przejazdu Audi R8, które ma wolnossący silnik V10 rozwijający niemal 600 KM i potrafi uzależniać kierowców od prędkości. Problem zaczyna się wtedy, kiedy kierowca uzna, że przepisy drogowe są jedynie ozdobą krajobrazu. W tym przypadku przesadził on o prawie 100 km/h. A to sprawiło, że francuska policja zareagowała wypuszczając do akcji Alpine A110:

Interweniowaliśmy z Alpine A110, ponieważ to auto pozwala nam zachować kontrolę nad sytuacją bez dodatkowego ryzyka.

Pościg, zatrzymanie i próba uniknięcia odpowiedzialności

Pościg zakończył się na pasie awaryjnym, gdy policjanci wreszcie dogonili Audi. Formalności powinny pójść gładko, ale kierowca postanowił dorzucić do sprawy odrobinę teatru. Twierdził, że nie prowadził, odmawiał podpisania dokumentów i kwestionował każdy krok funkcjonariuszy.

Policjanci nie dali się jednak wyprowadzić w pole – mieli zapis pomiaru oraz bezpośrednią obserwację, co w takich przypadkach stanowi pełny pakiet dowodowy. Efekt? Natychmiastowy odbiór prawa jazdy oraz zajęcie samochodu. W takich sytuacjach prawo we Francji bywa bezlitosne, co w sumie nie powinno dziwić – 227 km/h na drodze publicznej to nie sport, tylko realne ryzyko dla każdego użytkownika drogi.

Sankcje, które mogą jeszcze urosnąć

Zgodnie z obowiązującymi przepisami kierowcę czeka znacznie więcej niż tylko zatrzymanie dokumentów. Oprócz zajęcia auta i prawa jazdy pojawią się wysokie grzywny, dłuższe okresy zakazu prowadzenia, a w razie uznania działania za stwarzające zagrożenie dla życia – również postępowanie karne. Jak zauważył rzecznik francuskiej żandarmerii:

Takie prędkości nie pozostawiają pola do interpretacji – reakcja musi być stanowcza.

W opinii publicznej ponownie wrócił spór, który wybucha za każdym razem, gdy superauto trafia na nagłówki przez wybryki kierowcy. Jedni twierdzą, że sankcje są przesadnie surowe, drudzy – że na drogach nie ma miejsca na taką jazdę. W tym wszystkim pobrzmiewa jednak jeden, prosty fakt: prędkość tego kalibru na autostradzie łamie wszelkie zasady bezpieczeństwa.

Dlaczego Alpine A110 idealnie sprawdziło się w akcji

Policja nie wybrała Alpine przypadkiem. Ten model, dzięki masie niewiele ponad tony i świetnemu balansowi, zapewnia kierowcy precyzyjną kontrolę także w sytuacjach, które wymagają szybkiej reakcji. W interwencjach, gdzie liczy się bezpieczeństwo osób postronnych, lekkość i zwrotność są cenniejsze niż brutalna moc. I właśnie to kryterium zdecydowało o tym, że Alpine A110 przechwyciło niemieckie V10 – choć na papierze Audi ma ponad dwukrotnie większą moc.

 

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Redaktor działu Porady
Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl