Audi coraz bliżej własnego rywala dla G-Klasy i Defendera. Szef marki podgrzewa temat

Audi po raz kolejny zasugerowało, że pracuje nad elektrycznym autem terenowym z wyższej półki. Taki model miałby wejść do gry przeciwko Land Roverowi Defenderowi i Mercedesowi klasy G, a przy okazji stać się jednym z najmocniejszych symboli nowej strategii marki. Projekt wciąż nie został oficjalnie potwierdzony, ale wypowiedzi szefa firmy są coraz mniej przypadkowe.
Podczas dorocznej konferencji medialnej prezes Audi Gernot Döllner nie odciął się od pytania o nowy model terenowy. Zamiast tego podkreślił, że marka Audi może działać w bardzo szerokim zakresie segmentów, od podstawowych aut elektrycznych po samochody sportowe i rasowe SUV-y o bardziej surowym charakterze. Döllner powiedział:
Dziennikarze od dawna spekulują o różnych produktach, a dobra wiadomość jest taka, że marka Audi potrafi zrobić wszystko: od podstawowego samochodu elektrycznego, przez auta sportowe, aż po terenowe SUV-y o bardziej surowym charakterze. W przyszłości można oczekiwać od Audi naprawdę wiele.
Ameryka ma tu duże znaczenie
Dla Audi taki model byłby szczególnie ważny w Stanach Zjednoczonych, gdzie duże SUV-y i auta o wizerunku terenowym mają wyjątkowo mocną pozycję. To wpisuje się w nową strategię firmy, która zakłada silniejsze dopasowanie produktów do konkretnych regionów, ze szczególnym naciskiem na amerykański rynek.
Najlepszym przykładem tego kierunku jest nadchodzące Audi Q9, które ma trafić na rynek jeszcze w tym roku. Ma to być największy i najbardziej luksusowy SUV w historii marki, a jego debiut w USA ma pokazać, że Audi traktuje ten rynek priorytetowo, a nie tylko jako kolejny punkt w Excelu. Döllner powiedział też:
Obecnie jesteśmy bardzo podekscytowani modelem Q9 i to naprawdę produkt opracowany z myślą o rynku amerykańskim. Naprawdę wsłuchaliśmy się w to, czego chcą tam klienci, a po raz pierwszy model zostanie wprowadzony najpierw w USA, co dobrze pokazuje nasze ambicje wobec tamtejszych klientów.
Pomysł dojrzewa od lat
Temat flagowej terenówki Audi pojawił się już w 2023 roku. Ówczesny szef designu Marc Lichte mówił wtedy, że taki samochód dobrze rozwijałby dziedzictwo modeli Quattro i pozwoliłby wejść do bardzo zyskownego segmentu, w którym Audi nie miało własnej propozycji. Lichte oceniał, że miejsce na taki model po prostu istnieje.
Wskazywał, że w tym fragmencie rynku działa zaledwie dwóch graczy klasy premium, więc jego zdaniem jest tam przestrzeń dla trzeciego producenta. Po odejściu Lichtego dodatkowe spekulacje wywołało pojawienie się Massimo Frascelli, który wcześniej pracował nad Defenderem w JLR.
To nie jest jeszcze dowód, ale trudno się dziwić, że rynek połączył kropki szybciej niż niejedna fabryczna prezentacja. Nowy model mógłby wyglądać na wyjątek od planu upraszczania gamy Audi, lecz Döllner widzi w takich autach inną rolę. Według niego modele niszowe pomagają budować wizerunek marki i przenosić nowe pomysły technologiczne do bardziej masowych samochodów.
Szef Audi ujął to jeszcze dosadniej, gdy odniósł się do wizji terenówki rywalizującej z Defenderem. Powiedział wprost, by nie porzucać tego marzenia, co w języku szefów koncernów brzmi już znacznie konkretniej niż grzeczne uniki.
Scout, cła i możliwa produkcja w USA
Wcześniej zakładano, że luksusowa terenówka Audi mogłaby zostać powiązana z nową marką Scout z grupy Volkswagena. Chodzi o podobnie pomyślane modele Traveler SUV i Terra pick-up, które mają powstawać w nowej fabryce w Karolinie Południowej. Döllner przyznał też, że nowe amerykańskie cła importowe skłoniły Audi do rozważań nad lokalną produkcją.
Taki terenowy model wydaje się tu sensownym kandydatem, bo popularność dużych aut tego typu w USA pozostaje bardzo wysoka. W grze są dziś trzy kierunki:
- produkcja Audi w istniejącym zakładzie grupy Volkswagena w USA,
- budowa osobnej fabryki Audi w Stanach Zjednoczonych,
- utrzymanie otwartych opcji do czasu ustabilizowania ceł i regulacji.
Döllner zaznaczył, że decyzja pozostaje otwarta i zależy od sytuacji taryfowej oraz relacji z amerykańską administracją. To oznacza, że sam samochód nadal pozostaje w sferze zapowiedzi, ale coraz wyraźniej widać, że Audi szuka dla niego miejsca nie tylko w gamie, lecz także w całej przemysłowej układance.
Na dziś Audi oficjalnie niczego jeszcze nie ogłosiło. Jednocześnie marka coraz wyraźniej pokazuje, że chce wejść wyżej, odważniej i bardziej po amerykańsku, a własny luksusowy off-roader wygląda na jeden z najpoważniejszych kandydatów do tej roli.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Burza zniszczyła auto? Odszkodowanie nie zawsze jest oczywiste

W tym europejskim kraju pojedziesz robotaxi. Flota liczy 10 pojazdów

Taki będzie pierwszy w historii Opel z chińskim DNA. Powstanie na bazie Leapmotora

Volkswagen szykuje małą rakietę o mocy 286 KM. Ma zapewnić angażujące prowadzenie



