⏱️ 4 min.

Bentley zmienia kurs. Silniki benzynowe zamiast pełnej elektryfikacji

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

22-09-2025 17:09
Bentley

Bentley wycofał się z planu szybkiego przejścia na pełną elektryfikację i zaczął przygotowywać następców Bentaygi, Continental GT oraz Flying Spura z klasycznymi silnikami benzynowymi. Decyzja zapadła po zeszłotygodniowym zwrocie w Porsche, a jej skutki – ze względu na wspólne platformy i układy napędowe w ramach Grupy Volkswagena – natychmiast dotknęły Crewe. To nie był kaprys, tylko kalkulacja popytu, inwestycji i realiów rynku dóbr luksusowych.

Co się zmieniło i dlaczego teraz

Punkt zwrotny stanowiła ogłoszona w piątek decyzja Porsche o dalszym rozwijaniu jednostek spalinowych i przeznaczeniu na ten cel 3,1 mld euro, co w przeliczeniu na aktualny kurs oznacza około 13,23 mld zł. To nie była kosmetyka: Stuttgart zapowiedział nowe „topowe” odmiany kolejnej generacji 718 Boxstera i Caymana oraz porzucił pomysł elektrycznego flagowca „K1”. Ruch ten – wraz z wcześniejszym wycofaniem się Audi z planu „tylko EV do 2033 roku” – przełożył się na strategiczną rewizję w Bentleyu.

ICE nie znika: benzynowe Bentley’e zostaną w ofercie

W wyniku tej korekty Bentley przygotowuje czysto benzynowe nowe generacje modeli Bentayga, Continental GT i Flying Spur. Wcześniej zakładano, że w gamie zostaną wyłącznie wersje PHEV lub EV. Teraz marka ma „zielone światło”, by dłużej utrzymać napęd konwencjonalny, szczególnie z myślą o rynkach kluczowych dla segmentu ultraluksusowego, jak Bliski Wschód i Ameryka Północna. W praktyce oznacza to elastyczne miksowanie układów napędowych w kolejnej dekadzie – bez amputowania paliwowych filarów sprzedaży.

Co z Beyond100? Korekta, nie kapitulacja

Strategia Beyond100 wciąż stanowi ramę transformacji, ale harmonogram uległ wydłużeniu. Bentley już wcześniej przesunął cel pełnej elektryfikacji z 2030 na 2035 rok, wskazując na spowolnienie popytu na rynku pojazdów elektrycznych. Teraz korekta została potwierdzona na tle nowych inwestycji w jednostki spalinowe w całej grupie. Stałe cechy produktów – kunszt wykonania, personalizacja i osiągi – pozostają trzonem oferty. Zmienia się sekwencja i tempo adaptacji alternatywnych napędów.

Głos prezesa: zimny prysznic dla luksusowych elektryków

Jak podkreślił szef marki Frank-Steffen Walliser, rynek luksusowych elektryków nie dojrzał jeszcze do założonej przez branżę skali. W opinii prezesa:

Obecnie występuje spadek popytu na luksusowe pojazdy elektryczne, a zapotrzebowanie klientów nie jest jeszcze wystarczająco silne, by dźwignąć strategię całkowicie elektryczną. Rynek dóbr luksusowych wygląda dziś inaczej niż w momencie ogłoszenia programu Beyond100. Elektryfikacja pozostaje celem, ale Bentley musi zabrać klientów w tę podróż.

To nie była deklaracja „elektryki są złe”, tylko trzeźwa ocena, że tempem zmian rządzi klient premium, a nie wyłącznie harmonogramy prezentacji lub decyzje urzędników.

Plan produktowy: EV co roku od 2026, start od „miejskiego SUV-a”

Bentley potwierdził, że od 2026 roku będzie co roku wypuszczać nowy model elektryczny lub hybrydowy typu plug-in, rozpoczynając od pierwszego w historii marki auta elektrycznego w segmencie „urban SUV”. To odpowiedź na rosnące znaczenie luksusu „codziennego” i klienteli, która oczekuje ciszy, natychmiastowego momentu obrotowego i bezemisyjnej jazdy w strefach śródmiejskich – ale w pakiecie z intymnym wykończeniem i serwisem na poziomie Bentley’a.

Trzy filary gamy: Bentayga, Continental GT, Flying Spur

Dla porządku: Bentayga pozostaje złotą żyłą w SUV-ach, Continental GT jest wizytówką gran turismo, a Flying Spur reprezentuje limuzynę z nastawieniem na kierowcę. Utrzymanie wersji benzynowych w kolejnej generacji pozwala Bentleyowi:

  • zachować ciągłość DNA modelowego (dźwięk, zasięg, natychmiastowe tankowanie),
  • obsłużyć rynki z ograniczoną infrastrukturą ładowania,
  • zminimalizować ryzyko cenowe komponentów akumulatorowych w krótkim horyzoncie.

Dane techniczne kolejnych generacji nie zostały ogłoszone, ale logika platform i współdzielonych napędów w grupie sugeruje, że zachowanie wysokiej kultury pracy i dużych rezerw momentu pozostaje priorytetem.

Inwestycje w Crewe: fabryka przygotowuje się na obie ścieżki

Mimo korekty kursu Bentley kontynuował inwestycje w zakład w Crewe. Powstają tam linia montażu modeli elektrycznych, nowa lakiernia oraz centrum designu. To klasyczna strategia: równoległa gotowość wytwarzania aut elektrycznych i tradycyjnych spalinowych minimalizują ryzyko, a jednocześnie pozwalają reagować na zmiany popytu bez panicznych zwrotów na ostatniej prostej.

Konsekwencje dla całej Grupy Volkswagena

Zespoły Porsche, Audi i Bentley’a dzielą nie tylko logo na dokumentach projektowych, ale i platformy, układy przeniesienia napędu oraz moduły elektryfikacji. Inwestycje zatwierdzone w Stuttgarcie i Ingolstadt automatycznie „otworzyły” ścieżki rozwoju dla Crewe. To dlatego ogłoszone 3,1 mld euro (≈ 13,23 mld zł) na przedłużenie życia modeli spalinowych w Porsche realnie wzmocniło argument, by nie amputować benzynowego kręgosłupu w Bentley’u.

Co dalej dla klientów Bentley’a

W krótkim i średnim terminie klienci z Bliskiego Wschodu i Ameryki Północnej – rynków o stabilnym popycie na duże silniki – zachowają benzynowe konfiguracje w najważniejszych modelach. Jednocześnie od 2026 roku co sezon do katalogu wpadnie nowa pozycja PHEV/EV. Dla nabywców oznacza to:

  • większą swobodę wyboru napędu (ICE, PHEV, EV),
  • stabilniejszą deprecjację dzięki szerokiej akceptacji rynku wtórnego,
  • pewność, że inwestycje w serwis i części do ICE nie „wyparują” z dnia na dzień.

Podsumowanie: pragmatyzm zamiast dogmatu

Bentley nie „porzucił elektryfikacji”. Bentley przesunął wajchę w kierunku pragmatyzmu: EV i PHEV będą pojawiać się co roku od 2026, ale benzynowe Bentayga, Continental GT i Flying Spur pozostaną w katalogu dłużej niż planowano. W luksusie tempo rewolucji wyznacza klient – i Crewe właśnie to przyjęło na chłodno.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Redaktor działu Porady
Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl