⏱️ 4 min.

BMW Art Cars świętują 50-lecie przy okazji Goodwood Revival 2025

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

28-08-2025 13:08

BMW przywiozło na Goodwood Revival pięć swoich najbardziej ikonicznych pojazdów z serii Art Cars, celebrując pół wieku wyjątkowej kolekcji łączącej sztukę i motoryzację. Wśród eksponatów znalazły się m.in. BMW 850 CSi autorstwa Davida Hockneya, a także dzieła takich artystów jak Frank Stella, Roy Lichtenstein, Ernst Fuchs czy Jeff Koons. To jedna z najgłośniejszych atrakcji wydarzenia, które odbędzie się w dniach 12–14 września 2025 roku.

Goodwood Revival 2025 – sztuka i motoryzacja w jednym

Goodwood Revival, impreza znana z celebracji klasyki i wyścigowej tradycji, tym razem pokaże coś więcej niż tylko dźwięk silników i zapach benzyny. BMW zdecydowało się uczcić 50-lecie swojej unikalnej kolekcji Art Cars, prezentując pięć wyjątkowych modeli w ramach wystawy w strefie Earls Court. Kolekcja Art Cars przez pięć dekad ewoluowała, ale jej fundamentem pozostała idea francuskiego kierowcy Hervé Poulaina, który połączył pasję do sportu z miłością do sztuki współczesnej. Obecnie kolekcja liczy 20 samochodów, a światowa trasa z okazji jubileuszu zatrzyma się właśnie w Goodwood.

Frank Stella i BMW 3.0 CSL – matematyczna precyzja

W 1976 roku amerykański artysta Frank Stella stworzył drugi pojazd w kolekcji – BMW 3.0 CSL. Samochód, znany z udziału w 24h Le Mans, otrzymał nadwozie pokryte gęstą siatką czarno-białych linii. Projekt miał oddać techniczną naturę maszyny, a jednocześnie eksponował jej 750-konny silnik jako centralny punkt całej kompozycji.

Jeden z ekspertów podkreślił, że projekt Stelli wyróżniał się intelektualnym podejściem – zamiast barw dominowały geometryczne struktury, które uczyniły z samochodu jeżdżący rysunek techniczny.

Roy Lichtenstein i BMW 320i Turbo – pop-art na torze

Rok później do kolekcji dołączył projekt Roya Lichtensteina. Artysta, znanego z użycia charakterystycznych kropek „Ben Day”, ozdobił nimi BMW 320i Turbo. Auto, które również startowało w Le Mans, było prowadzone m.in. przez samego Hervé Poulaina oraz Marcela Mignota. Lichtenstein stworzył projekt inspirowany prędkością i ruchem, a linie na nadwoziu symbolizowały krajobrazy mijane przez pędzący samochód.

Ernst Fuchs i BMW 635 CSi – ogień i symbolika

W 1982 roku kolekcja wzbogaciła się o BMW 635 CSi autorstwa Ernsta Fuchsa. Austriacki artysta nazwał swój projekt „Lis w pogoni za zającem”. Był to pierwszy Art Car oparty na seryjnie produkowanym modelu, co nadało mu szczególny charakter. Fuchs zastosował intensywną symbolikę ognia i zwierzęcych instynktów, odchodząc od pop-artu i kierując się w stronę ekspresji.

David Hockney i BMW 850 CSi – spojrzenie do wnętrza

Na 1995 rok przypadła premiera 14. auta w kolekcji – BMW 850 CSi zaprojektowanego przez Davida Hockneya. Jego projekt wyróżniał się dbałością o detale – na drzwiach pojawił się kontur kierowcy, a na nadwoziu znalazły się elementy stylizowane na techniczne detale auta. Jak zauważył sam Hockney, jego celem było pokazanie „ducha auta” – odsłonięcie tego, co ukryte wewnątrz, niczym wizualna metafora.

Jeff Koons i BMW M3 GT2 – energia i kolor

W 2010 roku amerykański artysta Jeff Koons zaprezentował swoją wizję BMW M3 GT2. Jego projekt wyróżniał się eksplozją kolorów – dynamiczną mieszanką kontrastowych barw, które miały oddać moc, ruch i energię. To auto, nawet stojąc nieruchomo, sprawiało wrażenie rozpędzonego do granic możliwości. W opinii Koonsa samochód miał nie tylko wyglądać efektownie, ale przede wszystkim przekazywać wrażenie siły, odczuwalnej już na pierwszy rzut oka.

Kolekcja, która wciąż żyje

BMW Art Cars to dziś symbol połączenia sztuki i technologii. Każdy projekt jest unikalny i niepowtarzalny, a jednocześnie pozostaje pełnoprawnym samochodem. Goodwood Revival 2025 był jednym z kluczowych przystanków światowej trasy jubileuszowej, przypominając, że w motoryzacji wciąż jest miejsce na kreatywność i eksperymenty. Jak podało Goodwood, bilety na sobotę zostały wyprzedane, a pozostały jedynie ograniczone pule na piątek i niedzielę. To pokazuje, że nawet w czasach SUV-ów i elektryków ludzie wciąż chcą oglądać sztukę na czterech kołach – zwłaszcza, gdy za pędzel chwycili artyści tej rangi.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

Jeżdżę, piszę, testuję. Wierzę, że każdy samochód ma swoją historię – trzeba tylko umieć ją opowiedzieć.