⏱️ 3 min.

BMW bije rekord sprzedaży silników V8. I to w czasach, gdy świat stawia na elektromobilność

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

15-10-2025 16:10
silnik V8 BMW

Choć BMW coraz mocniej stawia na elektromobilność i rozwija platformę Neue Klasse, nie zamierza żegnać się z silnikami spalinowymi. Co więcej – rok 2024 okazał się najlepszym w historii marki pod względem sprzedaży aut z silnikiem V8. To dowód, że bawarskie jednostki benzynowe wciąż mają wiernych fanów, a strategia zrównoważonego rozwoju między elektryfikacją a tradycyjną motoryzacją przynosi owoce.

Szef działu badań i rozwoju BMW, dr Joachim Post, w rozmowie z dziennikarzem Chrisem Perkinsem przyznał, że miniony rok był pod tym względem wyjątkowy.

Chcemy dawać klientom najlepszy samochód i to oni mają decydować, jaki napęd wybiorą. Nie chodzi o to, by ktoś dostał nowy samochód tylko wtedy, gdy wybierze elektryka, a stary, jeśli woli silnik spalinowy. Świat się zmienił – w ubiegłym roku mieliśmy najwyższą sprzedaż [premium] aut elektrycznych i jednocześnie rekordową sprzedaż modeli z silnikami V8.

Słowa te idealnie podsumowują filozofię BMW – równowaga zamiast skrajności. Podczas gdy wielu producentów całkowicie postawiło na napędy elektryczne, Bawarczycy wciąż inwestują w udoskonalanie jednostek spalinowych. I jak widać, to się opłaca.

Rekordowe V8 z Monachium

Ośmiocylindrowe silniki BMW są wyjątkowo popularne w Stanach Zjednoczonych. Można je spotkać jako opcję w modelach X5, X6, X7, serii 7 i serii 8, a także jako standard w wariantach M5, M8, X5 M i X6 M. Najnowszy M5 wprowadził hybrydowy układ napędowy z jednostką V8, który – jak podkreśla producent – cieszy się dużym powodzeniem i stanowi kluczowy krok w kierunku przyszłości marki.

Od klasyki do hybrydy

Choć BMW jest powszechnie kojarzone z rzędowymi „szóstkami”, historia silników V8 w tej marce sięga lat 50. i 60. XX wieku. Wtedy montowano je w luksusowych limuzynach, a w latach 90. jednostka V8 powróciła na dobre – do serii 5, 7 i 8. Z czasem stała się symbolem prestiżu i mocy w większych modelach, zwłaszcza w SUV-ach takich jak X5. Dziś flagowym ośmiocylindrowcem BMW jest podwójnie doładowany silnik S68 o pojemności 4,4 litra, zaprezentowany w 2022 roku. Trafił nie tylko pod maski topowych modeli BMW, lecz także luksusowych pojazdów pokrewnych marek – Land Rovera i Range Rovera. W połączeniu z układem hybrydowym, jak w M5, jednostka S68 zapewnia zarówno charakterystyczną dla V8 potęgę i brzmienie, jak i zgodność z coraz bardziej rygorystycznymi normami emisji.

Strategia, która się opłaciła

Podczas gdy konkurencja – w tym Mercedes, Volvo czy Jaguar – zapowiadała całkowite przejście na napędy elektryczne, BMW obrało bardziej wyważoną ścieżkę. Producent rozwijał modele elektryczne, takie jak i4, iX czy iX3, ale równolegle inwestował w udoskonalanie jednostek benzynowych i diesla. Ta zrównoważona strategia przyniosła wymierne efekty: marka utrzymała wysokie wyniki sprzedaży zarówno w segmencie aut elektrycznych, jak i spalinowych. W czasach, gdy rynek EV w niektórych regionach zwalnia, BMW może pochwalić się rekordowymi rezultatami w obu obozach.

V8 nie powiedziało ostatniego słowa

Nowa era elektryfikacji w BMW nie oznacza końca silników spalinowych. Wręcz przeciwnie – producent dostrzega w nich wciąż spory potencjał. Wprowadzenie hybryd plug-in, takich jak M5, jest pomostem między tradycyjnym charakterem marki a dostosowaniem się do nowych realiów prawnych. V8 pozostaje więc nie tylko symbolem mocy, ale i pomostem między dwiema epokami motoryzacji. BMW dowiodło, że można pogodzić tradycję z nowoczesnością – a rekord sprzedaży ośmiocylindrowców to najlepszy dowód, że klienci wciąż chcą czuć brzmienie, drgania i emocje, jakich elektryfikacja jeszcze nie potrafi w pełni zastąpić.

Wręcz przeciwnie – producent dostrzegawidzi w nich wciąż spory potencjał.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Redaktor
Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.

© 2026 MotoGuru.pl