BMW i Kia najniebezpieczniejsze na drogach. Różne powody i ten sam efekt

Nowe globalne badanie MoneySuperMarket ujawniło, że kierowcy BMW i Kia zostali uznani za najniebezpieczniejszych uczestników ruchu – ale z zupełnie odmiennych powodów. W ankiecie przeprowadzonej wśród 4800 kierowców z ponad 20 krajów, w tym z Wielkiej Brytanii, USA, Brazylii czy Australii, wizerunek obu marek mocno się wyróżnił – choć niekoniecznie pozytywnie.
BMW: król prędkości i agresji
Kierowcy BMW zostali ocenieni jako najczęściej prowadzący zbyt szybko, zbyt agresywnie oraz zapominający o kierunkowskazach. Trudno się dziwić, że marka z Monachium od lat pojawia się w podobnych zestawieniach. W badaniu towarzyszyli im w tej kategorii kierowcy Mercedesów, Audi, Tesli oraz Subaru. To nie pierwszy raz, gdy kierowcy BMW znaleźli się pod lupą ankieterów. Wcześniejsze badanie w Wielkiej Brytanii wykazało, że właściciele bawarskich aut najczęściej przejawiali narcystyczne cechy osobowości, a raport z 2021 roku poszedł jeszcze dalej, wskazując na podwyższone ryzyko psychopatii.
Kia: największe „zawalidrogi”
Zupełnie inny problem dotyczył kierowców Kii. Ankietowani stwierdzili, że częściej niż inni jechali oni zbyt wolno, blokując ruch. W tej kategorii zaraz za nimi znaleźli się kierowcy Toyoty, Volvo, Hyundaia i Hondy – marek na co dzień postrzeganych jako spokojne i praktyczne.
Parkowanie – pięta achillesowa kierowców Tesli
Ciekawym elementem raportu były też nawyki związane z parkowaniem. Kierowcy Tesli wypadli najgorzej, jeśli chodzi o parkowanie, a tuż za nimi znaleźli się użytkownicy Fordów, Hyundaiów, BMW i Kii. Widać więc, że problem manewrowania dotyczył nie tylko aut elektrycznych.
Kiedy stereotyp nie pokrywa się z faktami
Choć wizerunek BMW jako synonimu brawury utrwalił się globalnie, dane MoneySuperMarket pokazują nieco inne proporcje, burząc w pewnym stopniu stereotyp. To kierowcy Audi najczęściej widnieli w polisach ubezpieczeniowych jako przekraczający prędkość, a zaraz za nimi uplasowali się właściciele Volkswagenów, Mercedesów i Hond. BMW zajęło dopiero piąte miejsce, a Kia – piętnaste. Twórcy badania i przedstawiciele firmy MoneySuperMarket podkreślili, że stereotypy nie zawsze odzwierciedlają rzeczywistość.
W dodatku raport z Wielkiej Brytanii wykazał, że Audi, Volkswagen i Vauxhall miały na koncie mniej wykroczeń niż BMW. Wygląda więc na to, że ocena w oczach innych kierowców nie zawsze szła w parze z realnymi statystykami.
Kto prowadzi najbezpieczniej?
W badaniu nie zabrakło także pozytywnych akcentów. Volvo wypadło najlepiej w kategorii najbardziej uprzejmi i kulturalni kierowcy. Tuż za nim uplasowały się Toyota, Kia, Hyundai i Honda. Toyota została wskazana jako marka, której kierowcy najczęściej pozwalali innym na włączenie się do ruchu. Volvo przewodziło również w statystykach dotyczących prawidłowego używania kierunkowskazów i umiejętności parkowania. Autorzy badania podkreślili:
Kierowców Toyoty i Volvo postrzegano najczęściej jako rozsądnych. Kierowcy Hyundaiów uchodzą z kolei w skali globalnej za skromnych i pokornych.
Całość raportu jasno pokazała, że osobowość przypisywana kierowcom często zależała bardziej od marki auta niż od faktów. I choć BMW i Kia znalazły się na czołówkach w negatywnych kategoriach, to w praktyce nie zawsze odzwierciedlało to dane z ubezpieczeniowych archiwów.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Hamilton uważa, że jest w najlepszym miejscu, w jakim był od bardzo dawna

Scout Motors się spóźnia. Volkswagen przesuwa start amerykańskiej marki

Aston Martin zmienia obsadę i podział ról w zespole torowym na 2026

Renault Twingo E-Tech zgarnia Ecobest 2026. 263 km WLTP i cel: miasto



