BMW wzywa do serwisów 200 000 aut. Toyota dostała rykoszetem

BMW ogłosiło gigantyczną akcję serwisową obejmującą niemal 200 000 samochodów w USA i kolejne 136 500 w Niemczech. Powód? Wadliwy przekaźnik rozrusznika w silnikach B58, który może doprowadzić do pożaru. Na liście znalazły się nie tylko popularne serie 2, 3, 4 i 5, a także SUV-y X3 i X4, lecz także roadster Z4 i jego brat bliźniak – Toyota Supra 3.0.
Problem dotyczy modeli z silnikiem 3-litrowym, rzędowym, turbodoładowanym B58 produkowanych od września 2015 do września 2021 roku. BMW podkreśliło, że w USA akcja obejmuje dokładnie 194 886 samochodów z lat 2019–2022. Ze względu na wspólny projekt, do kampanii dołączono także 1469 egzemplarzy Toyoty Supry, technicznie niemal identycznej z BMW Z4.
Ryzyko pożaru i przyczyna usterki
Inżynierowie BMW wykryli, że w wyniku przedostawania się wody do przekaźnika rozrusznika produkcji Valeo dochodzi do korozji. Uszkodzenie połączeń elektrycznych nie tylko uniemożliwia uruchomienie silnika, lecz w skrajnych przypadkach może spowodować zwarcie i pożar – eufemistycznie nazywany przez producentów „zdarzeniem termicznym”. BMW początkowo podejrzewało, że winne były wcześniejsze naprawy blacharskie lub kolizje, jednak dalsze badania wykazały, że problemem jest woda dostająca się do układu.
Które modele są zagrożone?
Lista objętych akcji w USA jest długa i obejmuje zarówno kompaktowe coupé, jak i większe sedany oraz SUV-y:
- BMW 230i (2022)
- BMW 330i (2019–2021)
- BMW 430i (2021–2022)
- BMW 430i Cabrio (2021–2022)
- BMW 530i (2020–2022)
- BMW X3 (2020–2022)
- BMW X4 (2020–2022)
- BMW Z4 (2019–2022)
- Toyota Supra 3.0 (2020–2022)
Toyota z korzystnym bilansem
Toyota podkreśliła, że nie odnotowała żadnego przypadku pożaru w Suprze. Jak wskazała, może to wynikać z mniejszej liczby wyprodukowanych egzemplarzy, a nie z jakiejś „magii” japońskiego logo na masce. Mimo to, producent zdecydował się wziąć udział w akcji serwisowej, obejmującej wymianę wadliwego rozrusznika na nowy. Producent poinformował, że właściciele otrzymają wezwania od połowy listopada. Do tego czasu zarówno BMW, jak i Toyota zalecają parkowanie aut na zewnątrz, z dala od budynków czy garaży.
Globalna skala i konsekwencje
Choć BMW podało szczegółowe liczby tylko dla USA i Niemiec, faktyczna skala problemu jest globalna i obejmuje Europę, Azję oraz inne rynki. Realna liczba samochodów objętych akcją będzie więc znacznie wyższa. To kolejny przykład, jak wspólne projekty motoryzacyjne potrafią łączyć nie tylko koszty i technologie, ale także… problemy. Supra miała być japońską legendą odrodzoną w XXI wieku, a tymczasem dzieli nie tylko silnik i podwozie z BMW, lecz także jego bolączki.
O autorze
Marek Karpiuk
Najnowsze

Hyundai pokazał Ioniqa 3. Ma do 496 km zasięgu i odważną sylwetkę

F1 zmienia przepisy od Miami. Korekty energii, startów i jazdy w deszczu

Mercedes ostrzega FIA. ADUO ma pomagać gonić, a nie wywracać walkę o tytuł

Audi RS 6 znów będzie sedanem. Powrót po 15 latach i nawet 720 KM



