BMW zakończyło produkcję modelu Z4, a ostatni egzemplarz zjechał z linii montażowej fabryki Magna Steyr w Austrii. Roadster nie będzie miał następcy, więc w gamie marki znika typ auta obecny z przerwami od 1989 roku.
Koniec Z4 i koniec pewnej tradycji BMW
Z4 był ostatnim klasycznym roadsterem BMW. Najnowszą generację tego modelu produkowano od 2018 roku. Łącznie powstało 6 wcieleń tego roadstera.
Jego koniec oznacza, że BMW rezygnuje z samochodu, który przez lata pełnił rolę bardziej emocjonalną niż praktyczną, czyli lekkiego, niskiego auta do czerpania frajdy z jazdy.
BMW Z4 i Toyota Supra. Bliskie pokrewieństwo, inny charakter
Ostatnie BMW Z4 było technicznie spokrewnione z Toyotą Suprą. Kluczowa różnica tkwiła w nadwoziu: niemieckie auto występowało wyłącznie jako roadster, a Toyota jako coupe.
W gamie Z4 znajdowały się czterocylindrowe i sześciocylindrowe silniki turbodoładowane. Model oferował także 6-biegową skrzynię manualną oraz 8-biegowy automat, co dawało wybór między bardziej klasycznym i bardziej komfortowym podejściem do jazdy.
Od Z1 do Z8. Tak BMW budowało linię roadsterów
Nowoczesna historia roadsterów BMW zaczęła się w 1989 roku od modelu Z1. Auto bazowało technicznie na trzeciej serii generacji E30 i było produkowane do 1991 roku.
Cztery lata później pojawiło się Z3, które utrzymało się w produkcji przez siedem lat. Od 2003 roku rolę otwartego sportowego modelu przejęło Z4, rozwijane łącznie w trzech generacjach.
W tej historii osobne miejsce zajmuje jeszcze Z8. Był to niewielki, bardzo drogi roadster, którego stylistyka nawiązywała do modelu 507 z lat 50. XX wieku.
BMW tnie niszowe nadwozia
Decyzja o zakończeniu produkcji Z4 wpisuje się w szersze porządki w gamie BMW. W zeszłym miesiącu koncern zakończył również produkcję rodziny serii 8, obejmującej coupe, Gran Coupe i kabriolet.
Te modele także nie będą miały następców. W praktyce BMW wycofuje się więc z kilku efektownych, ale niszowych nadwozi.







