⏱️ 4 min.

BMW M znów bije rekordy, a „najbardziej hejtowany” model sprzedaje się jak świeże bułki

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

14-01-2026 14:01
BMW M znów bije rekordy, a „najbardziej hejtowany” model sprzedaje się jak świeże bułki

Internet może krzyczeć o „kontrowersyjnym” wyglądzie i oszczędnościach na materiałach, ale portfele powiedziały swoje. BMW M w 2025 roku zanotowało 14. z rzędu rekord sprzedaży, a największym hitem całej gamy okazał się model, który wielu lubi krytykować. I to pokazuje, że internetowe opinie nijak mają się do rzeczywistości.

W 2025 roku BMW M GmbH sprzedało łącznie 213 457 aut, co oznacza wzrost o 3,3% rok do roku. Marka nie podała pełnego rozbicia „model po modelu”, ale potwierdziła dwie kluczowe liczby: niemal 71 500 sztuk stanowiły „czyste” modele M (m.in. M2, M3, M4, M5), a pozostałe 141 957 to wersje M Performance (np. M340i czy i4 M60). Krótko: sportowy znaczek M pracował w 2025 roku na wielu frontach, nie tylko w samochodach z najwyższej półki osiągów.

Wśród „pełnokrwistych” modeli M najlepiej sprzedawało się M2. Jednak w całej ofercie BMW M GmbH numerem jeden został X3 M50, który przejął prowadzenie po liderze z 2024 roku, czyli elektrycznym i4 M50. To zaskakujące zwycięstwo ma swój smaczek, bo X3 M50 zbierał regularną krytykę za stylistykę, a także za to, co wielu uznaje za cięcie kosztów na materiałach we wnętrzu.

Mimo to liczby sugerują, że osoby faktycznie kupujące auto za nic mają opinie internautów. Co ważne, X3 M50 startuje w USA od 66 500 dolarów, czyli w przeliczeniu około 239 952 zł. Jak na SUV-a z ambicjami sportowymi to pułap, przy którym klienci zwykle patrzą na jakość kabiny wyjątkowo uważnie, a jednak wskazywane przez wielu niedociągnięcia zdaje się, że nie odbiły się na sprzedaży. Pod koniec roku pojawił się jednak zgrzyt: w czwartym kwartale 2025 sprzedaż BMW M spadła o 7,9%. To nie zmienia faktu, że cały rok zakończył się na plusie, ale pokazuje, że końcówka 2025 nie była już tak gładka jak wcześniejsze miesiące.

Gdzie BMW M jest najmocniejsze

Modele M odpowiadały w 2025 roku za 9,8% globalnej sprzedaży BMW. Największym rynkiem dla działu M pozostały Stany Zjednoczone, gdzie sprzedano ponad 72 000 aut z rodziny M, co czyni USA pojedynczym największym rynkiem dla BMW M. Mocno wypadły też: Kanada, Niemcy, Korea Południowa, RPA, Wielka Brytania oraz Chiny. Ciekawostką jest Szwajcaria: mimo niewielkiej skali rynku, udział aut M miał tam wynieść niemal 1 na 4 sprzedane BMW.

Sprzedaż BMW Group w 2025: liczby, które robią tło dla sukcesu M

BMW Group zakończyło 2025 z wynikiem 2 463 715 aut, co oznacza wzrost o 0,5% względem 2024. Sama marka BMW sprzedała 2 169 761 aut (spadek o 1,4%), a MINI 288 290 (wzrost o 17,7%). Rolls-Royce zakończył rok wynikiem 5664 aut (spadek o 0,8%). BMW Motorrad zanotowało 202 563 sztuki (spadek o 3,7%). Żeby złapać proporcje, warto spojrzeć na konkretny wycinek: w czwartym kwartale 2025 BMW M GmbH sprzedało 55 286 aut (spadek o 7,9%), a cały BMW Group Automobiles w tym samym kwartale 667 981 (spadek o 4,1%).

Elektryki rosną, ale końcówka roku zabolała

W 2025 roku „zelektryfikowane” modele BMW Group (czyli auta w pełni elektryczne i hybrydy plug-in) urosły do 642 087 sztuk, co daje +8,3% rok do roku. W pełni elektryczne BMW odpowiadały za 442 072 z tej puli, rosnąc o 3,6% względem poprzedniego roku. Jednocześnie czwarty kwartał był wyraźnie słabszy dla BEV: spadek o 10,5% w Q42025.

W tle wskazuje się zmianę warunków rynkowych, szczególnie w USA, gdzie pod koniec września wycofano federalne ulgi podatkowe dla aut elektrycznych. To nie brzmi jak dramatyczny zwrot akcji, ale w praktyce potrafi zmienić decyzje zakupowe „tu i teraz” (zwłaszcza przy wyższych cenach).

Regiony: Europa i Ameryki w górę, Azja w dół

W wielu kluczowych regionach BMW urosło w 2025 roku wyraźnie. W Niemczech sprzedaż wzrosła o 8,7%, a w całej Europie o 7,3%. W obu Amerykach wzrost wyniósł 5,7%, a w samych Stanach Zjednoczonych – 5%. Po drugiej stronie mamy Azję: łączny spadek sprzedaży o 9,3%, a w samych Chinach spadek o 12,5%. Te liczby pomagają zrozumieć, dlaczego nawet przy rosnących wolumenach „zelektryfikowanych” aut, nastroje w końcówce roku mogły być mniej euforyczne.

BMW M, mimo tego tła, dowiozło rekord. I zrobiło to w stylu, który wielu komentujących próbuje wyśmiać, a wielu kupujących najwyraźniej uznaje za wystarczająco przekonujący (co widać po X3 M50). Franciscus van Meel, prezes BMW M, podsumował to tak:

Nasz 14. z rzędu rekord sprzedaży potwierdza naszą strategię. Będziemy nadal oferować modele o wysokich osiągach w całej gamie BMW: z napędem w pełni elektrycznym, częściowo zelektryfikowanym oraz spalinowym.

To deklaracja szeroka jak autostrada, więc warto zachować dystans: strategia strategią, a rynek i regulacje potrafią wymusić korekty szybciej, niż dział marketingu zdąży zmienić slajdy.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl