BMW doprawiło M2 hardkorowym Track Package. Legalne na drogę, stworzone na tor

BMW pokazało już wiele odmian swoich sportowych modeli, ale to, co przygotowało dla M2, przenosi „najmniejsze M” w zupełnie inny wymiar. Nowy Track Package, zapowiedziany wcześniej i pokazany w częściowym kamuflażu, został dopracowany tak, aby nadal nadawał się do jazdy po drogach, ale jednocześnie oferował charakter absolutnie torowy. Ogromne skrzydło, przeprojektowana aerodynamika, specjalne zawieszenie i opony typu semi-slick – wszystko to stworzyło pakiet dopracowany jako jeden spójny system.
Pakiet montowany u dealera
Zacząć warto od tego, że BMW opracowało pakiet jako zestaw montowany u dealerów. Producent potwierdził, że nie będzie możliwości kupowania pojedynczych elementów, bo całość została zaprojektowana tak, by działać jako komplet, a nie zbiór przypadkowych dodatków. To podejście od razu nadaje całej historii charakter bardziej wyczynowy niż marketingowy – rzadko który producent tak mocno podkreśla, że cały pakiet stanowi jedną, nierozerwalną całość. Jak powiedział Frank van Meel, szef działu BMW M, podczas BMW M Festival w Chengdu:
Chcieliśmy stworzyć pakiet przeznaczony konkretnie na tor, ale jednocześnie pozostawić go legalnym na drogach publicznych. Można zostawić tablicę rejestracyjną, ale to hardcore’owy zestaw do jazdy po torze.

Rasowy wygląd
Pierwsze szczegóły wizualne były widoczne już podczas wydarzenia – mimo kamuflażu trudno było przegapić większy przedni splitter oraz boczne lotki, które przypominają rozwiązania znane z aut startujących w DTM. Z tyłu dominuje masywne skrzydło, które według BMW generuje zauważalnie większy docisk. Do tego ma budowanie światła stopu. W dolnej części znalazł się klasyczny zestaw czterech okrągłych końcówek wydechu, czyli coś, czego nikt nie musiał zgadywać – M2 pozostaje sobą.
Pole do spekulacji
Ekspert van Meel podczas rozmowy z BMW Blog zasugerował również unikalną maskę, ale odmówił podania szczegółów, pozostawiając pole do spekulacji. W świecie M taki brak konkretu zwykle oznacza jedną z dwóch rzeczy: albo zastosowano materiał odchudzający konstrukcję, albo pojawią się nowe kanały aerodynamiczne zwiększające chłodzenie. Konkrety zapewne ujrzymy dopiero przy pełnej premierze pakietu. Największa nowość kryje się w podwoziu. BMW potwierdziło, że Track Package otrzymał specjalnie opracowane, innowacyjne zawieszenie gwintowane, które wykracza poza to, co można znaleźć w katalogu M Performance Parts. To już nie jest zestaw akcesoryjny, lecz pełnoprawna konfiguracja torowa, dopracowana pod kątem dokładnych parametrów tego konkretnego modelu.

Opony Pirelli P Zero Trofeo RS
To wszystko w połączeniu z oponami Pirelli P Zero Trofeo RS ma sprawić, że M2 stanie się jeszcze szybsze na torze. Auto już teraz jest jednym z najszybszych kompaktów na Nürburgringu, a dodatkowy docisk i sztywniejsze nastawy tylko pogłębią tę przewagę. BMW nie planuje jednak zwiększać mocy silnika – i nie jest to przypadek. Trzylitrowy sześciocylindrowy turbodoładowany motor ma obecnie 480 KM i 550 Nm, co w zupełności wystarcza dla charakteru auta. Producent nie chce też wejść na teren M2 CS, które ma 530 KM i pozostaje szczytem gamy, jeśli chodzi o wersje drogowe.
Koncepcja Track Package trafia więc w niszę: ekstremalnie torowe M2, ale bez przechodzenia na poziom droższych odmian specjalnych. BMW ustawiło ten model jako coś pomiędzy klasycznym M2 a M2 CS – opcję dla tych, którzy regularnie jeżdżą na track day’e i chcą zestawu projektowanego od podstaw, a nie złożonego z przypadkowych akcesoriów.
O autorze
Jan Pacuła
Najnowsze

Ferrari 12Cilindri już droższe niż zdrowy rozsądek. 700 tys. dolarów za auto „prawie niejeżdżone”

Huawei wjeżdża do elity: Maextro S800 sprzedaje się w Chinach lepiej niż Porsche, BMW i Maybach razem wzięte

2026: kierowcy dostają „kalendarz kar”. Sprawdź, co wchodzi i kiedy

Kia K4 Sportswagon to mocno wyrośnięty następca Ceeda. Co oferuje?








