⏱️ 4 min.

Tajemnicze Bugatti z baterią przyszłości. Rimac szykuje technologię, o której nikt głośno nie mówi

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

12-12-2025 08:12
Tajemnicze Bugatti z baterią przyszłości. Rimac szykuje technologię, o której nikt głośno nie mówi

Bugatti może szykować jeden z największych technologicznych zwrotów w swojej historii, a klucz nie leży w potężnym silniku V16, lecz w baterii półprzewodnikowej opracowywanej przez Rimac Technology. Chorwacka spółka, choć wciąż niewielka na tle azjatyckich gigantów, pracowała nad rozwiązaniem, które ma być lżejsze, bezpieczniejsze i wyraźnie gęstsze energetycznie niż obecne akumulatory stosowane w hipersamochodach elektrycznych.

Rimac Technology i projekt, który ma zmienić reguły gry

Rimac Technology stało się niezależną firmą inżynieryjną w 2022 roku, wydzieloną ze struktur chorwackiego producenta hipersamochodów. Celem było jednoznaczne skupienie się na dostarczaniu komponentów elektrycznych dla zewnętrznych producentów, a nie wyłącznie na własnych projektach. Jednym z najbardziej ambitnych przedsięwzięć jest rozwój baterii półprzewodnikowej, która w perspektywie kilku lat może trafić do nowego modelu Bugatti.

Według informacji przekazanych przez firmę, projekt powstawał we współpracy z ekspertami od materiałów kompozytowych z Mitsubishi oraz deweloperem ogniw półprzewodnikowych ProLogium. To połączenie doświadczeń miało pozwolić na stworzenie baterii, która nie będzie jedynie demonstratorem technologii, lecz realnym rozwiązaniem produkcyjnym.

100 kWh, mniej masy i wyraźnie większa gęstość energii

Prototypowy pakiet ma pojemność 100 kWh i waży o około 30 kg mniej niż typowy akumulator o podobnej pojemności. Rimac podał, że nowa bateria oferuje od 20 do 30% większą gęstość energii w porównaniu z klasycznymi akumulatorami litowo-jonowymi. To różnica, która w świecie supersamochodów oznacza realny zysk w osiągach, prowadzeniu i bezpieczeństwie.

Jak powiedział dyrektor operacyjny Rimac Technology, Nurdin Pitarevic, testy nowej baterii miały rozpocząć się w najbliższym czasie, a technologia może zostać wykorzystana w średnioseryjnym modelu Bugatti około 2030 roku. Jednocześnie firma zakłada, że do 2035 roku uda się osiągnąć parytet cenowy z obecnymi ogniwami NMC, co dziś brzmi ambitnie, ale w świecie Rimaca takie deklaracje nie są rzucane na wiatr.

Nowe Bugatti obok Tourbillona, nie zamiast niego

Szczegóły dotyczące samego samochodu pozostają szczątkowe. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie chodzi o elektryczną wersję Tourbillona ani jego pochodną. Nowy model miałby funkcjonować równolegle, jako osobna konstrukcja, odpowiadająca na przyszłe regulacje i oczekiwania rynku, ale bez rezygnacji z ekskluzywnego charakteru marki.

To sygnał, że Bugatti, nawet w erze elektryfikacji, nie zamierza iść na skróty. Zamiast adaptować istniejące rozwiązania, koncern może postawić na technologię, która dopiero za kilka lat stanie się dostępna dla szerszego rynku.

Nie tylko baterie. Rimac rozwija e-osie nowej generacji

Bateria półprzewodnikowa to tylko fragment większej układanki. Rimac Technology intensywnie pracuje także nad nowymi e-osiami, które łączą silnik elektryczny, przekładnię i elektronikę w jeden kompaktowy moduł. Rozwiązanie jest na tyle elastyczne, że może być stosowane w autach z napędem na przód, tył lub wszystkie koła.

Zakres mocy tych jednostek wynosi od 200 KM do 470 KM, co czyni je atrakcyjnymi nie tylko dla hipersamochodów, ale też dla sportowych modeli marek premium. Z e-osi Rimaca korzystały już Porsche oraz BMW, a do grona klientów dołączył również saudyjski startup Ceer, rozwijany wspólnie z Foxconn Technology Group.

Lżejsze, mocniejsze i bardziej kompaktowe

W przypadku Ceera Rimac dostarczał tylną e-oś o mocy porównywalnej z tylnym silnikiem Rimaca Nevera, który generuje około 1311 KM. Różnica polega na masie. Nowa jednostka ważyła zaledwie 132 kg, czyli aż 66 kg mniej niż rozwiązanie stosowane w Neverze. To pokazuje, w jakim kierunku zmierza rozwój technologii – więcej mocy, mniej kilogramów.

Równolegle Rimac pracuje nad jeszcze mniejszą e-osią, ważącą tylko 48 kg, której docelowa moc ma sięgnąć około 510 KM. Takie parametry jeszcze kilka lat temu byłyby domeną dużych i ciężkich układów napędowych.

Bugatti, Rimac i elektryczna przyszłość bez kompromisów

Choć Rimac Technology wciąż pozostaje mniejszym graczem niż giganci z Chin czy Korei Południowej, tempo i zakres prowadzonych projektów jasno pokazują ambicje firmy. Jeśli zapowiedzi się potwierdzą, Bugatti może stać się jedną z pierwszych marek, które wprowadzą baterię półprzewodnikową do realnej produkcji, a nie tylko do konceptów. Dla świata supersamochodów oznaczałoby to nowy rozdział – mniej marketingowych sloganów, więcej twardej inżynierii. A to dokładnie ten język, który Bugatti i Rimac rozumieją najlepiej.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.