Nowy Buick Electra Encasa: 628-konny salon na kołach, który mógł zawstydzić limuzyny

Buick pokazał w Chinach model Electra Encasa – flagowego minivana, który zaskakuje rozmachem i osiągami godnymi większych limuzyn. Auto ma napęd na cztery koła, aż 628 KM i wyposażenie porównywane do BMW serii 7. Stylistyka inspirowana lotnictwem, technologie klasy premium oraz kabina zaprojektowana pod komfort drugiego rzędu składają się na propozycję, która wykracza poza typowy segment minivanów.
Electra Encasa już od pierwszego spojrzenia zdradza ambicje auta, które chce łączyć przestrzeń rodzinnego vana z elegancją luksusowej limuzyny. Linia nadwozia jest czysta, gładka i utrzymana w lotniczym duchu – to nie jest pudełkowaty minivan, tylko dopracowany aerodynamicznie pojazd, który właśnie tym brakiem „pudełkowatości” buduje swój charakter.
Stylistyka inspirowana lotnictwem i świetna aerodynamika
Electra Encasa czerpie z estetyki samolotów Gulfstream – widać to w wyprofilowanym przodzie oraz adaptacyjnych reflektorach LED o kryształowej strukturze. Boczne powierzchnie są gładkie, a klamki ukryte w drzwiach podkreślają dążenie do jak najlepszego przepływu powietrza. Współczynnik oporu 0,258 to wynik, którego nie powstydziłoby się wiele limuzyn, a tym bardziej minivan.
Model oferuje również sterowane gestami drzwi przesuwne oraz koła o średnicy 18 albo 19 cali. Czarny dach lekko opada ku tyłowi, dodając sylwetce elegancji. Tył jest stonowany, ale wzbogacony o elektryczną klapę bagażnika aktywowaną ruchem stopy oraz efektowne lampy „feather flowing flame” z 257 diod LED.
Większy niż Chrysler Pacifica
Auto mierzy 5 260 mm długości i ma 3 160 mm rozstawu osi. To o 71 mm więcej zarówno w długości całkowitej, jak i w rozstawie osi względem Chryslera Pacifica. Przekłada się to na ogrom przestrzeni – a właśnie to jest fundamentem charakteru Electry Encasa.
Kabina, która rywalizuje z luksusowymi limuzynami
Buick zbudował wnętrze, które bardziej przypomina mobilny salon niż typowego minivana. Centralnym punktem kokpitu jest zestaw ogromnych ekranów: 10,25-calowe zegary cyfrowe, 16,3-calowy panel multimedialny oraz drugi, również 16,3-calowy ekran dla pasażera z przodu.
Do tego dochodzi 50-calowy wyświetlacz head-up z rozszerzoną rzeczywistością – jeden z największych w samochodach osobowych. Pasażerowie z tyłu mają własny 21-calowy ekran 4K oraz dwa odpinane kontrolery o przekątnej 5,5 cala. Tak duża liczba ekranów i kontrolerów przypomina konfigurację znaną z BMW serii 7, gdzie pasażerowie również otrzymali podobne narzędzia do sterowania multimediami.
Zero-gravity w drugim rzędzie i luksus w każdym detalu
Fotele pierwszego i drugiego rzędu są wentylowane, podgrzewane i wyposażone w masaż. Wykorzystano skórę Nappa, a w kabinie umieszczono bezprzewodowe ładowarki. Jednak to drugi rząd robi największe wrażenie.
Po raz pierwszy w historii marki pojawiły się tam fotele zero-gravity z wielopozycyjnym podparciem i automatyczną regulacją względem pierwszego i trzeciego rzędu. Można je ustawić w układzie „chaise longue”, zsynchronizowanym z fotelem pasażera z przodu. Do tego dochodzi 10-punktowy masaż w ośmiu trybach oraz elektryczny podnóżek. Wśród udogodnień znajdują się także:
- składane stoliki,
- oświetlenie ambientowe,
- 16-głośnikowy zestaw Bose,
- dywan z wełny australijskiej,
- modułowy system mocowań akcesoriów (np. uchwyty, wazony, podstawki),
- wielostrefowa klimatyzacja z filtracją i aktywną redukcją hałasu.
System Cabin Wellness utrzymuje wilgotność w przedziale 40–60%, co poprawia komfort długich podróży.
628 KM, napęd AWD i 224 km jazdy na prądzie
Napęd Electry Encasa łączy turbodoładowany silnik 1.5 z dwoma motorami elektrycznymi oraz baterią 40,9 kWh. Buick określa układ jako hybrydę plug-in, choć działaniem przypomina bardziej elektryka z generatorem. Łączna moc to 628 KM, a moment – 775 Nm.
Sprint 0-100 km/h trwa 5,8 s. Zasięg elektryczny wg normy CLTC wynosi 224 km, a łączny zasięg całego układu – 1320 km. Szybkie ładowanie pozwala uzupełnić energię z 30 do 80% w 20 minut. Za bezpieczeństwo odpowiada zestaw najnowszych systemów wspomagania kierowcy: lidar, trzy radary fal milimetrowych, dwanaście czujników ultradźwiękowych i siedem kamer. Auto potrafi wspierać kierowcę w mieście i na autostradzie, a także samodzielnie zaparkować w trybie valet parking.
Cena w Chinach i dostępność
Buick przedstawia Electrę Encasa jako „flagowy minivan klasy willowej”. Ceny w Chinach zaczynają się od 439 900 juanów (ok. 226 000 zł), a najdroższa odmiana Luxury Edition kosztuje 469 900 juanów (ok. 241 000 zł). Firma ogłosiła, że model debiutuje wyłącznie na rynku chińskim i nie przewiduje jego eksportu.
O autorze
Andrzej Utrata
Najnowsze

Genesis G70 jednak nie znika. Korea szykuje ciche „przedłużenie życia”

Polskie wojsko mówi STOP chińskim autom. Zakaz wjazdu wchodzi od razu

Cmentarzysko aut pod Varazze: ponad 1000 wraków leży pod wodą od 1970 r. Zostały celowo zatopione

Stellantis może podkraść Leapmotorowi asa z rękawa. O co chodzi?









































