⏱️ 4 min.

Nowy Buick Electra Encasa: 628-konny salon na kołach, który mógł zawstydzić limuzyny

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

08-12-2025 08:12
Nowy Buick Electra Encasa: 620-konny salon na kołach, który mógł zawstydzić limuzyny

Buick pokazał w Chinach model Electra Encasa – flagowego minivana, który zaskakuje rozmachem i osiągami godnymi większych limuzyn. Auto ma napęd na cztery koła, aż 628 KM i wyposażenie porównywane do BMW serii 7. Stylistyka inspirowana lotnictwem, technologie klasy premium oraz kabina zaprojektowana pod komfort drugiego rzędu składają się na propozycję, która wykracza poza typowy segment minivanów.

Electra Encasa już od pierwszego spojrzenia zdradza ambicje auta, które chce łączyć przestrzeń rodzinnego vana z elegancją luksusowej limuzyny. Linia nadwozia jest czysta, gładka i utrzymana w lotniczym duchu – to nie jest pudełkowaty minivan, tylko dopracowany aerodynamicznie pojazd, który właśnie tym brakiem „pudełkowatości” buduje swój charakter.

Stylistyka inspirowana lotnictwem i świetna aerodynamika

Electra Encasa czerpie z estetyki samolotów Gulfstream – widać to w wyprofilowanym przodzie oraz adaptacyjnych reflektorach LED o kryształowej strukturze. Boczne powierzchnie są gładkie, a klamki ukryte w drzwiach podkreślają dążenie do jak najlepszego przepływu powietrza. Współczynnik oporu 0,258 to wynik, którego nie powstydziłoby się wiele limuzyn, a tym bardziej minivan.Nowy Buick Electra Encasa: 620-konny salon na kołach, który mógł zawstydzić limuzyny Model oferuje również sterowane gestami drzwi przesuwne oraz koła o średnicy 18 albo 19 cali. Czarny dach lekko opada ku tyłowi, dodając sylwetce elegancji. Tył jest stonowany, ale wzbogacony o elektryczną klapę bagażnika aktywowaną ruchem stopy oraz efektowne lampy „feather flowing flame” z 257 diod LED.

Większy niż Chrysler Pacifica

Auto mierzy 5 260 mm długości i ma 3 160 mm rozstawu osi. To o 71 mm więcej zarówno w długości całkowitej, jak i w rozstawie osi względem Chryslera Pacifica. Przekłada się to na ogrom przestrzeni – a właśnie to jest fundamentem charakteru Electry Encasa.

Kabina, która rywalizuje z luksusowymi limuzynami

Buick zbudował wnętrze, które bardziej przypomina mobilny salon niż typowego minivana. Centralnym punktem kokpitu jest zestaw ogromnych ekranów: 10,25-calowe zegary cyfrowe, 16,3-calowy panel multimedialny oraz drugi, również 16,3-calowy ekran dla pasażera z przodu. Nowy Buick Electra Encasa: 620-konny salon na kołach, który mógł zawstydzić limuzyny Do tego dochodzi 50-calowy wyświetlacz head-up z rozszerzoną rzeczywistością – jeden z największych w samochodach osobowych. Pasażerowie z tyłu mają własny 21-calowy ekran 4K oraz dwa odpinane kontrolery o przekątnej 5,5 cala. Tak duża liczba ekranów i kontrolerów przypomina konfigurację znaną z BMW serii 7, gdzie pasażerowie również otrzymali podobne narzędzia do sterowania multimediami.

Zero-gravity w drugim rzędzie i luksus w każdym detalu

Fotele pierwszego i drugiego rzędu są wentylowane, podgrzewane i wyposażone w masaż. Wykorzystano skórę Nappa, a w kabinie umieszczono bezprzewodowe ładowarki. Jednak to drugi rząd robi największe wrażenie.

Po raz pierwszy w historii marki pojawiły się tam fotele zero-gravity z wielopozycyjnym podparciem i automatyczną regulacją względem pierwszego i trzeciego rzędu. Można je ustawić w układzie „chaise longue”, zsynchronizowanym z fotelem pasażera z przodu. Do tego dochodzi 10-punktowy masaż w ośmiu trybach oraz elektryczny podnóżek. Wśród udogodnień znajdują się także:

  • składane stoliki,
  • oświetlenie ambientowe,
  • 16-głośnikowy zestaw Bose,
  • dywan z wełny australijskiej,
  • modułowy system mocowań akcesoriów (np. uchwyty, wazony, podstawki),
  • wielostrefowa klimatyzacja z filtracją i aktywną redukcją hałasu.

System Cabin Wellness utrzymuje wilgotność w przedziale 40–60%, co poprawia komfort długich podróży.

628 KM, napęd AWD i 224 km jazdy na prądzie

Napęd Electry Encasa łączy turbodoładowany silnik 1.5 z dwoma motorami elektrycznymi oraz baterią 40,9 kWh. Buick określa układ jako hybrydę plug-in, choć działaniem przypomina bardziej elektryka z generatorem. Łączna moc to 628 KM, a moment – 775 Nm. Nowy Buick Electra Encasa: 620-konny salon na kołach, który mógł zawstydzić limuzyny Sprint 0-100 km/h trwa 5,8 s. Zasięg elektryczny wg normy CLTC wynosi 224 km, a łączny zasięg całego układu – 1320 km. Szybkie ładowanie pozwala uzupełnić energię z 30 do 80% w 20 minut. Za bezpieczeństwo odpowiada zestaw najnowszych systemów wspomagania kierowcy: lidar, trzy radary fal milimetrowych, dwanaście czujników ultradźwiękowych i siedem kamer. Auto potrafi wspierać kierowcę w mieście i na autostradzie, a także samodzielnie zaparkować w trybie valet parking.

Cena w Chinach i dostępność

Buick przedstawia Electrę Encasa jako „flagowy minivan klasy willowej”. Ceny w Chinach zaczynają się od 439 900 juanów (ok. 226 000 zł), a najdroższa odmiana Luxury Edition kosztuje 469 900 juanów (ok. 241 000 zł). Firma ogłosiła, że model debiutuje wyłącznie na rynku chińskim i nie przewiduje jego eksportu.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

Ekolog z duszą petrolheada. Wierzę, że można kochać prędkość i dbać o planetę jednocześnie.