Departament Obrony USA dopisał BYD-a, Nio, CALB oraz szereg chińskich firm technologicznych do listy firm wojskowych. Sam wpis nie oznacza automatycznych sankcji, ale zwiększa ryzyko prawne, reputacyjne i biznesowe dla spółek działających na styku elektromobilności, baterii, sztucznej inteligencji, lidaru i robotyki.
Lista Pentagonu zaczyna dotykać zwykłej motoryzacji
Section 1260H nie jest klasyczną listą sankcyjną, ale w praktyce potrafi zaboleć. Obecność firmy w takim rejestrze może ograniczać przyszłe zamówienia rządowe w USA i utrudniać współpracę z amerykańskimi partnerami, zwłaszcza tam, gdzie w grę wchodzą kontrakty publiczne, kapitał i łańcuchy dostaw związane z bezpieczeństwem.
To właśnie dlatego dopisanie BYD-a i Nio ma większe znaczenie niż kolejny punkt w amerykańsko-chińskiej tabelce napięć. Obie marki są kojarzone z samochodami elektrycznymi, ale według Pentagonu ich powiązania z chińskimi strukturami państwowymi i przemysłowymi mieszczą się w definicjach wykorzystywanych przy tej liście.
BYD ma fabrykę w USA, Nio centrum w San Jose
BYD nie jest dla Amerykanów abstrakcyjną marką z drugiego końca świata. Firma ogłosiła plany budowy zakładu autobusów elektrycznych w Lancaster w Kalifornii w 2013 roku, a produkcja ruszyła rok później.
Zakład został później rozbudowany do ponad 500 tys. stóp kwadratowych, czyli około 46,5 tys. m². Nio również zaznaczyło obecność w USA. W raporcie ESG za 2026 rok firma wymienia San Jose jako jedną ze swoich globalnych lokalizacji badawczo-rozwojowych i infrastrukturalnych, obok placówek w Chinach, Europie, Singapurze oraz Abu Zabi.
Pentagon wskazuje na SASAC, MIIT i „fuzję cywilno-wojskową”
W przypadku BYD-a Pentagon wskazuje na bezpośrednie i pośrednie powiązania z chińską Komisją Nadzoru i Zarządzania Aktywami Państwowymi, czyli SASAC. Departament Obrony USA twierdzi też, że BYD jest uczestnikiem chińskiej strategii fuzji cywilno-wojskowej ze względu na związki z Ministerstwem Przemysłu i Technologii Informacyjnych oraz lokalizację albo afiliację w strefie przedsiębiorczości powiązanej z tym modelem.
Podobną logikę Pentagon zastosował wobec Nio. Amerykański resort obrony twierdzi, że ten producent samochodów jest bezpośrednio i pośrednio powiązany z SASAC oraz wpisuje się w mechanizm fuzji cywilno-wojskowej przez afiliację z MIIT.
Baterie, lidar i robotyka też znalazły się pod lupą
Na liście znalazły się firmy nie tylko ze świata samochodów, ale także przedsiębiorstwa, bez których nowoczesny elektryk coraz częściej nie istnieje. Pentagon dopisał między innymi CALB, EVE Energy, Hesai, RoboSense oraz Unitree. EVE Energy dostarcza baterie Tesli, BMW i Mercedesowi.
Pentagon powiązał tę firmę z SASAC oraz wsparciem rządowym w ramach chińskiego programu „Single Champion”. RoboSense został opisany przez Pentagon jako uczestnik fuzji cywilno-wojskowej ze względu na domniemane powiązania z Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą, a Hesai przez domniemane związki z MIIT, SASAC i armią.
Unitree jest przypadkiem szczególnie ciekawym, bo Nvidia ogłosiła na początku czerwca współpracę z tą firmą. Robot humanoidalny Unitree H2 Plus ma być wykorzystywany w referencyjnym projekcie Isaac GR00T do akademickich badań robotycznych, razem z platformą Jetson Thor i oprogramowaniem Isaac GR00T.
CALB to ważny gracz w bateriach do aut elektrycznych
CALB należy do czołowych chińskich producentów akumulatorów do samochodów elektrycznych. Wśród klientów firmy znajdują się Xpeng wspierany przez Volkswagena, Leapmotor wspierany przez Stellantisa, a także GAC, Mazda, Changan i Deepal.
Spółka niedawno pokazała ogniwo półprzewodnikowe 60 Ah. CALB deklaruje, że technologia ma najpierw trafić do robotów humanoidalnych i statków eVTOL, a małoseryjne zastosowanie w samochodach zaplanowano na 2027 rok.
Nie tylko auta: Alibaba, Baidu, TP-Link i biotechnologia
Aktualizacja listy obejmuje też firmy spoza bezpośredniego łańcucha dostaw elektromobilności. Do rejestru trafiły Alibaba, Baidu, WuXi AppTec, BOE, JA Solar, Trina Solar, TP-Link oraz producenci pamięci CXMT i YMTC.
Tencent i CATL były już dopisane do wcześniejszej wersji listy w styczniu 2025 roku. WuXi AppTec odrzucił decyzję Pentagonu, uznał ją za błędną i zapowiedział działania w celu jej zakwestionowania. Firma twierdzi, że jest niezależnym podmiotem notowanym publicznie i nie spełnia ustawowych kryteriów wpisania do rejestru.
To ostrzeżenie, nie zakaz działalności
Firmy wpisane na listę mogą składać wnioski o usunięcie z rejestru. Pentagon jednocześnie usunął z wcześniejszej wersji listy kilka podmiotów, w tym CNOOC China Ltd oraz CNOOC International Trading, powiązane z China National Offshore Oil Corporation.
Najważniejsza różnica polega na tym, że Section 1260H jest osobnym narzędziem względem listy Entity List Departamentu Handlu oraz list sankcyjnych Departamentu Skarbu USA. Sam wpis nie blokuje działania firmy w Stanach Zjednoczonych, ale może stać się politycznym i prawnym hamulcem.
W elektromobilności, gdzie każdy producent zależy od oprogramowania, baterii, czujników i finansowania, taki hamulec może działać długo przed formalnym zakazem.
W tle jest wcześniejszy, dziwny epizod z lutego
Najnowsza aktualizacja ma też polityczny posmak, bo w lutym Pentagon na krótko opublikował podobną wersję listy z Alibabą, BYD-em, Baidu i TP-Linkiem. Dokument zniknął po kilku minutach bez wyjaśnienia.
Teraz podobne nazwy wracają już w pełniejszej aktualizacji. To pokazuje, że amerykańska kontrola chińskich firm technologicznych wychodzi daleko poza obronność i telekomunikację. Obejmuje auta elektryczne, baterie, sztuczną inteligencję, biotechnologię, robotykę, półprzewodniki, energetykę słoneczną i lidar, czyli praktycznie cały technologiczny krwiobieg nowej gospodarki.








