⏱️ 2 min.

BYD celuje w F1. Chiński producent może rzucić wyzwanie Mercedesowi, Ferrari i spółce

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

11-03-2026 08:03
YANGWANG U9 Xtreme

BYD ma prowadzić rozmowy o wejściu do Formuły 1, a celem takiego ruchu jest mocniejsze zaznaczenie marki na świecie. Ten kierunek dobrze wpisuje się w realia sezonu 2026, bo obecne przepisy F1 wyraźnie zwiększyły znaczenie podzespołów elektrycznuych w układzie napędowym. Dla firmy budującej pozycję na autach BEV i PHEV byłby to więc ruch jednocześnie wizerunkowy i technologiczny.

BYD zakończyło produkcję samochodów spalinowych bez wsparcia elektrycznego w marcu 2022 roku. Od tamtej pory marka koncentruje się na autach BEV i PHEV, więc wejście do F1 byłoby kolejnym krokiem w budowaniu globalnej rozpoznawalności poza rynkiem chińskim.

Formuła 1 coraz mocniej zelektryfikowana

W sezonie 2026 Formuła 1 weszła w nową erę napędów hybrydowych. System MGU-K rozwija teraz do 476 KM, podczas gdy wcześniej było to około 163 KM, a łącznie część elektryczna ma odpowiadać za mniej więcej połowę całkowitej mocy bolidu. Spalinowe serce układu nadal stanowi 1,6-litrowe turbodoładowane V6, ale proporcje między benzyną a energią elektryczną są dziś zupełnie inne niż wcześniej.

Z perspektywy producenta mocno kojarzonego z elektromobilnością taki moment wygląda jak okno otwarte szerzej niż zwykle. Do stawki właśnie dołączył Cadillac jako 11. zespół, więc Formuła 1 i tak przechodzi etap rozszerzania siatki. W przypadku BYD nie jest jeszcze jasne, czy marka spróbowałaby wejść jako 12. ekipa, czy raczej przejęłaby istniejący zespół, a w spekulacjach pojawia się Alpine należące do Renault.

Yangwang ma być technologiczną wizytówką

Zaplecze dla takich ambicji BYD buduje przez Yangwang, czyli markę uruchomioną na początku 2023 roku ponad główną ofertą koncernu. Model U9 korzysta z platformy e⁴, a producent deklaruje przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 2,36 s. Jeszcze mocniej działa na wyobraźnię U9 Xtreme. Producent mówi tu o układzie z czterema niezależnymi silnikami, mocy około 3000 KM i prędkości maksymalnej 496,22 km/h, więc właśnie z tego obszaru BYD mogłoby czerpać know-how potrzebne do programu wyścigowego.

Nie tylko F1 jest na radarze

W kręgu zainteresowań BYD ma być także World Endurance Championship. To wpisuje się w szerszy ruch chińskich marek, bo Chery sygnalizuje ambicje związane z Le Mans, a Nio było obecne w Formula E od sezonu inauguracyjnego tej serii. Na razie mowa o rozmowach i spekulacjach, a nie o potwierdzonym wejściu. Sam kierunek jest jednak czytelny: wielcy producenci aut elektryfikowanych coraz odważniej traktują motorsport jako narzędzie technologiczne i marketingowe, a nie tylko kosztowną ozdobę w folderze.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

Redaktor działu Simracing
Jeżdżę, piszę, testuję. Wierzę, że każdy samochód ma swoją historię – trzeba tylko umieć ją opowiedzieć.

© 2026 MotoGuru.pl