⏱️ 3 min.

Cadillac CT5-V Blackwing 2026 – ręczne malowanie za 59 tys. dolarów ekstra

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

13-08-2025 10:08

Cadillac wprowadza program „Curated by Cadillac” dla modelu CT5-V Blackwing 2026, oferując ręczne malowanie nadwozia i luksusowe personalizacje wnętrza. Cena tej ekstrawagancji? 59 tys. dolarów ponad bazową wartość auta, co daje razem około 158 tys. dolarów (ponad 574 tys. zł). W zamian klient otrzymuje możliwość wyboru spośród ponad 160 odcieni lakieru oraz milionów kombinacji kolorów i materiałów we wnętrzu.

Program jest odpowiedzią na rosnące oczekiwania zamożnych kierowców, którzy chcą auta innego niż wszystkie. Ręczne malowanie nadwozia ma nadać Cadillacowi indywidualny charakter – tu nie ma mowy o anonimowej masówce. Producent obiecuje także „rozszerzoną gamę kolorów i materiałów we wnętrzu”, które można dowolnie łączyć, by stworzyć w pełni spersonalizowaną kabinę. Na razie jednak szczegóły, jakie dokładnie opcje trafią do oferty, pozostają tajemnicą.

Drożej niż u konkurencji

Na tle konkurencji oferta Cadillaca nie jest jednak okazją stulecia. Porsche od lat oferuje program Paint to Sample, gdzie można wybierać spośród ponad 190 kolorów lakieru – i to w cenie od 13 620 dolarów. Co więcej, za 31 100 dolarów Porsche opracuje całkowicie unikalny kolor tylko dla jednego klienta. Różnica w cenie jest więc znacząca – Cadillac życzy sobie o 45 380 dolarów więcej niż bazowy program Porsche, a i tak daje mniejszy wybór barw.

Nie tylko wygląd, ale też prestiż

Warto jednak podkreślić, że Curated by Cadillac to nie tylko zewnętrzny lakier. Marka stawia też na atmosferę we wnętrzu – od odważnych barw skóry po unikalne detale wykończenia. Jak podają amerykańskie portale motoryzacyjne, w tej półce cenowej klienci coraz częściej oczekują, że auto będzie tak samo wyjątkowe w środku, jak i na zewnątrz. Dla części nabywców to właśnie wnętrze jest decydujące, bo to w nim spędza się najwięcej czasu.

Kupujący muszą sami ocenić wartość

Zagraniczne komentarze sugerują, że program Cadillaca jest ciekawy, ale może być trudny do sprzedaży klientom, którzy za podobne pieniądze mogą sięgnąć po Porsche w rzadkim odcieniu Viola Purple Metallic czy Aston Martina w lakierze Q Special. Ostatecznie decyzja sprowadza się do tego, czy ktoś chce mieć 677-konny amerykański sedan z ręcznie nakładanym lakierem, czy jednak postawi na europejską legendę personalizacji.
Zapowiadając program, przedstawiciel Cadillaca podkreślił:

Naszym celem jest zaoferowanie klientom czegoś więcej niż samochodu – chcemy, aby każdy egzemplarz był wyrazem osobowości właściciela, połączeniem rzemiosła, pasji i indywidualnego stylu.

Czy 59 tys. dolarów dopłaty to rozsądny wydatek? Jeśli ktoś marzy o tym, by jego CT5-V Blackwing był absolutnie niepowtarzalny – pewnie tak. Jeśli jednak chodzi jedynie o lakier, konkurencja potrafi to zrobić taniej, a wybór kolorów bywa nawet większy.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.