MotoGuru.pl

Cadillaki CT4-V i CT5-V Blackwing rozeszły się w kilka minut

Pierwsze 500 sztuk dwóch sportowych modeli Cadillaka rozeszło się w zaledwie kilka minut po otwarciu listy zamówień. Chodzi o najmocniejszy model w historii marki, czyli CT5-V Blackwing oraz jego słabszego brata – CT4-V o tym samym przydomku.

To sytuacja podobna jak w przypadku premier smartfonów. Przykład? Choćby najnowszy Xiaomi Mi 11, na którego w kilka minut po otwarciu listy zamówień znalazło się aż… 350 tys. chętnych. I to bez możliwości wzięcia do ręki, bez sprawdzenia szybkości działania, ani też lepszego poznania. Zupełnie jak na mocno zakraplanej randce w ciemno.

Różnica polega tylko na innej skali i cenie. CT4-V Blackwing to wydatek przynajmniej 59 900 dolarów (około 225 000 zł), natomiast CT5-V Blackwing – od 84 990 dolarów (około 318 000 zł). Oba modele dostępne były w liczbie ograniczonej do 250 sztuk każdy. Oczywiście, nadal możecie dopisywać się do listy chętnych, ale teraz traficie już na ławkę rezerwowych.

CT4-V Blackwing to rynkowy konkurent takich modeli, jak Mercedes-AMG CLA 45 czy Audi RS3 Limousine, tyle że mocniejszy. Między jego przednimi kołami pracuje bowiem 3,6-litrowy silnik V6 z dwiema turbosprężarkami, wytwarzający 479 KM i 609 Nm. Napęd trafia na tylne koła za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni ręcznej lub opcjonalnego, 10-stopniowego automatu. Osiągi? O-60 mi/h w 3,8 s i prędkość maksymalna na poziomie 304 km/h.

Większy CT5-V Blackwing pod maską ma 6,2-litrowe, doładowane V8 o mocy 677 KM, z którego moment obrotowy trafia na tylną oś. Również tutaj do wyboru są 6-biegowa skrzynia ręczna lub opcjonalny 10-biegowy automat. Z tym drugim 60 mil/h Cadillac robi w 3,7 s. Prędkość maksymalna to 322 km/h.

Według inżynierów amerykańskiej marki oba modele mają być czymś znacznie więcej niż potężnymi muscle carami zdolnymi tylko do zasuwania na prostej. Oba dużo czasu spędziły w tunel aerodynamicznym i otrzymały dopracowany układ jezdny z adaptacyjnymi amortyzatorami o wyjątkowej szybkości działania.

Dostawy obu Cadillaków mają rozpocząć się latem tego roku.