Chery zakończyło przejęcie byłej fabryki Nissana w Roslin w Republice Południowej Afryki. Chiński koncern nie ukrywa, że ma bardzo ambitne plany wobec tego miejsca.
Chery przejmuje zakład w Roslin i zapowiada duże inwestycje
Dawna fabryka Nissana w Roslin ma stać się dla Chery czymś więcej niż tylko kolejnym punktem montażowym. Według informacji przywoływanych przez Reutersa, chiński producent planuje stworzyć tutaj afrykańskie centrum operacyjne, obejmujące zakłady produkcyjne, centrum logistyczne, węzeł eksportowy oraz kompleks badawczo-rozwojowy.
Na pierwszym etapie Chery chce skoncentrować się na modernizacji infrastruktury. W planach są prace przy liniach przenośników, systemach użytkowych oraz wyposażeniu zakładu.
Produkcja ma ruszyć w połowie 2027 roku
Rozpoczęcie produkcji w Roslin zaplanowano na połowę 2027 roku. W drugiej połowie tego samego roku z linii montażowej ma zjechać pierwsze 15 tys. samochodów.
Długoterminowy cel Chery jest znacznie ambitniejszy. Firma chce przekroczyć próg 100 tys. sprzedanych aut rocznie, co pokazuje, że zakład w RPA ma być elementem większej strategii, a nie wyłącznie lokalnym projektem o ograniczonej skali.
Jetour, Jaecoo i Tiggo w planach produkcyjnych
Oferta produkcyjna fabryki ma obejmować crossovery z kilku rodzin modelowych. Mają to być Jetour T, Jaecoo J5 oraz Chery Tiggo 4. Szczególnie istotne ma być model Jaecoo, planowany zarówno w wersjach z silnikami spalinowymi, jak i w odmianach hybrydowych.
Taki dobór modeli nie jest przypadkowy. Crossovery pozostają jednym z najważniejszych segmentów rynku, a napędy hybrydowe pozwalają producentom łagodzić przejście między klasyczną motoryzacją a elektromobilnością.
Chery chce zwiększać udział lokalnych części
Chiński koncern zamierza stopniowo zwiększać lokalizację produkcji. Na początkowym etapie udział lokalnych komponentów ma wynosić 40%.

fot. Jaecoo
W związku z tym rozpoczęto już ocenę miejscowych dostawców. Jednocześnie bardziej zaawansowane technologicznie elementy, zwłaszcza komponenty do pojazdów elektrycznych oraz inteligentne systemy, mają być importowane z Chin.
Praca dla regionu: obecne etaty zostają, mają powstać kolejne
Chery deklaruje utrzymanie wszystkich 692 istniejących miejsc pracy w zakładzie. W dłuższej perspektywie firma planuje także utworzyć do 3 tys. dodatkowych wakatów w regionie.
Dla Roslin może to być ważny impuls gospodarczy. Takie przejęcia często oceniane są nie tylko przez pryzmat liczby produkowanych samochodów, ale też skali lokalnych zamówień, stabilności zatrudnienia i zdolności do przyciągania kooperantów.
Fabryka ma długą historię z Nissanem i Datsunem
Zakład w RPA został uruchomiony w 1966 roku. W latach 1971–2008 montowano tam lekkie pick-upy Nissan 1400, a w historii fabryki pojawiły się również sportowe modele Datsun 140Z i Datsun 160Z.
W ostatnich latach na terenie zakładu produkowano także pick-upy Navara oraz NP300. Przejęcie przez Chery oznacza więc zmianę właściciela i kierunku rozwoju miejsca, które od dekad było związane z japońską motoryzacją.
Chery patrzy także na Europę
Afrykański projekt nie jest jedynym sygnałem, że Chery chce mocniej wychodzić poza Chiny. W czerwcu Nissan i Chery podpisały memorandum o porozumieniu, zgodnie z którym Japończycy ogłosili zamiar przekazania Chińczykom jednej z linii produkcyjnych swojej fabryki w Sunderland w Wielkiej Brytanii.
Oczekuje się, że w mogą tu być montowane crossovery Omoda i Jaecoo. Jeśli te plany zostaną zrealizowane, Chery zyskałoby mocniejszą bazę produkcyjną nie tylko w Afryce, ale również bliżej rynku europejskiego.






