Chiński SUV zgarnia koronę. W tym europejskim kraju Chery Tiggo 8 zostało samochodem roku

Nowym „autem roku 2026” według brytyjskiego Carwow został siedmioosobowy chiński SUV – Chery Tiggo 8. Model, którego wielu kierowców wciąż nawet nie kojarzy z nazwy, właśnie zgarnął tytuł, na który ostrzyły sobie zęby dużo bardziej oswojone w Europie marki, a przy okazji pokazał, jak bardzo zmienił się układ sił na rynku.
Brytyjski serwis Carwow ogłosił wyniki swoich nagród motoryzacyjnych i jako absolutnego zwycięzcę wskazał właśnie Chery Tiggo 8. Jury postawiło na ten model przede wszystkim ze względu na połączenie dużej przestrzeni, nowoczesnych technologii i agresywnej wyceny. Efekt jest taki, że nowy „król” brytyjskich rankingów pochodzi z kraju, który europejskim producentom coraz częściej spędza sen z powiek.
Chery Tiggo 8: podejrzanie dobre auto za podejrzanie małe pieniądze
Tiggo 8 w Wielkiej Brytanii startuje z ceną 28 545 funtów, co po przeliczeniu daje około 137 000 zł. W Polsce odmiana z silnikiem benzynowym to wydatek 149 900 zł, natomiast w wersji Plug-in hybrid – 169 900 zł. Jak na spore, siedmioosobowe SUV, są to ceny, które potrafią solidnie namieszać w cennikach europejskich rywali. Co ważne, Tiggo 8 nie próbuje nadrabiać wyłącznie tm. Już w standardzie oferuje:
- zestaw poduszek powietrznych z przodu (w tym centralną poduszkę między fotelami), z boku i z tyłu,
- pakiet systemów bezpieczeństwa i asystentów jazdy,
- reflektory LED,
- 19-calowe felgi aluminiowe,
- multimedialny system z centralnym ekranem 15,6 cala,
- wyświetlacz head-up,
- dwustrefową klimatyzację,
- podgrzewaną kierownicę.
W wersji plug-in pod maską pracuje zestaw złożony z benzynowego silnika 1.5 oraz silnika elektrycznego. Łączny, systemowy potencjał wynosi 205 kW, a więc 279 KM. Za energię odpowiada akumulator LFP o pojemności 18,3 kWh, który może być ładowany z mocą do 40 kW. Według danych producenta Tiggo 8 w trybie elektrycznym pokonuje do 90 km bez emisji, a w połączeniu z silnikiem benzynowym łączny zasięg sięga 1100 km. To parametry, którymi jeszcze kilka lat temu chwaliły się głównie droższe marki.
Chińska nowość, która wpadła Brytyjczykom w oko
Chery na rynek brytyjski trafiło w tym roku, ale wejście z pewnością nie należało do nieśmiałych. Tiggo 8 jest pierwszym siedmioosobowym modelem marki w Wielkiej Brytanii, a właśnie takie auta Brytyjczycy wyjątkowo cenią – od rodzinnych wypadów, po wożenie paczki znajomych na wyjazdy za miasto. Nic dziwnego, że od pierwszego dnia obecności modelu w ofercie zainteresowanie okazało się ponadprzeciętne. Mat Watson, główna twarz Carwow, podsumował fenomen Tiggo 8 bez zbędnych ozdobników. W jego ocenie:
Tiggo 8 jest typem auta, które może wynieść chińskie marki do europejskiej czołówki. Oferuje zaskakująco dużo za zaskakująco niewiele.
To właśnie takie komentarze najlepiej oddają klimat dyskusji wokół nowego zwycięzcy. Z jednej strony – wciąż egzotyczna marka, z drugiej – produkt, który na papierze i w praktyce zaczyna wyglądać jak „normalne” auto klasy średniej wyższej, tylko z cennikiem rodem z segmentu niżej.
Jaecoo marką roku, Škoda Enyaq wzorem rozsądnych wydatków
W tegorocznych nagrodach Carwow na podium nie stanęło wyłącznie Chery. Tytuł „Brand of the Year”, czyli marki roku, przypadł kolejnej chińskiej nazwie – Jaecoo. Ten producent także dopiero w tym roku pojawił się na rynku brytyjskim, a mimo to wyniki sprzedaży i jej dynamika pokazały, że nie ma mowy o pojedynczym wybryku. Jaecoo bardzo szybko zaczęło doganiać ugruntowanych rywali i według organizatorów plebiscytu w 2026 roku może odegrać jeszcze większą rolę. Chińska ofensywa nie ogranicza się jednak do Wysp. Także w Polsce chińscy producenci radzą sobie nadspodziewanie dobrze. Sprzedażowo najlepiej radzi sobie MG – formalnie marka o brytyjskich korzeniach, w praktyce należąca do chińskiego koncernu i mocno stawiająca na przystępne cenowo samochody ze spalinowymi silnikami.
Nie oznacza to jednak, że europejskie firmy zostały zepchnięte na margines. Wśród wyróżnionych pojazdów znalazła się również Škoda Enyaq. Elektryczne SUV czeskiego producenta nagrodzono w kategorii Smart Spender, czyli za wyjątkowo korzystny stosunek ceny do oferowanych możliwości. To eleganckie przypomnienie, że koncerny z Europy wciąż potrafią przygotować auto, które w świecie szybko rosnących cen tworzonych głównie z myślą o elektryfikacji wciąż wygląda rozsądnie na tle konkurencji.
Rok 2026: chińskie SUV-y wchodzą do głównego nurtu
Zestawienie nagród Carwow dość wyraźnie pokazuje kierunek, w jakim zmierza rynek. Chińskie samochody nie są już wyłącznie „tańszym zamiennikiem”, który kupuje się z duszą na ramieniu i rezerwą wobec jakości. Coraz częściej stają się pełnoprawną alternatywą, a w niektórych segmentach – jak duże SUV-y rodzinne – realnym zagrożeniem dla europejskich i japońskich graczy. Rok 2026 może okazać się momentem przełomowym. Chery, Jaecoo i spółka zaczynają odgrywać istotną rolę na brytyjskich drogach, a tradycyjne europejskie marki stają przed koniecznością odpowiedzi nie tylko na poziomie marketingu, ale przede wszystkim produktu i ceny.
Podobne zjawiska można obserwować również w Europie Środkowej, w tym w Polsce, gdzie oferta chińskich modeli rozciąga się już od relatywnie tanich SUV-ów po bardziej luksusowe konstrukcje i sportowe ciekawostki.
Co na to kierowcy? Ankieta mówi swoje
Na koniec serwis przytoczył krótką ankietę dotyczącą wpływu tytułów w stylu „Auto roku” na decyzje zakupowe. Czytelników zapytano, czy tego typu wyróżnienia potrafią zmienić ich podejście do marki lub konkretnego modelu, czy też traktują je raczej jako ciekawostkę bez większego znaczenia. Opcje odpowiedzi rozciągały się od deklaracji, że nagrody „wyraźnie wpływają” na postrzeganie modelu, przez „biorę je pod uwagę, ale to tylko jeden z czynników”, aż po całkowitą obojętność wobec takich plebiscytów.
W sumie w głosowaniu wzięło udział 260 osób, co dobrze pokazuje, że temat nie pozostawił czytelników obojętnymi. Nawet jeśli część z nich wciąż podchodzi sceptycznie do chińskich samochodów, trudno zignorować fakt, że Chery Tiggo 8 i spółka właśnie dostały od brytyjskiego rynku potężny kredyt zaufania. A to sygnał, którego w europejskich centralach projektowych z pewnością nikt nie zlekceważył.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Kia K4 Sportswagon to mocno wyrośnięty następca Ceeda. Co oferuje?

Takiego Renault jeszcze nie było. Filante wjeżdża jako globalny flagowiec, ale Europę omija szerokim łukiem

Mercedes odświeża klasę S na grubo: wracają V8 z „płaskim” wałem i pojawi się nowy system MB.OS

Alfa Romeo przesuwa Giulię i Stelvio. Nowe generacje dopiero w 2028, ale Quadrifoglio wraca do gry



