⏱️ 3 min.

Chiński klon Range Rovera za 10 000 euro: historia, która odbiła się echem w całej branży

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

14-11-2025 11:11
Landwind X7

Gdy chińskie Jiangling Motors wypuściło na rynek Landa Winda X7, wielu potraktowało go jako tani bilet wstępu do świata premium. Gdy jednak w marcu 2019 roku sąd w Pekinie nakazał natychmiastowe zatrzymanie jego produkcji, okazało się, że inspiracja Range Roverem Evoque nie była inspiracją, lecz zbyt głębokim ukłonem w stronę kopiowania. I to takim, który kosztował producenta znacznie więcej niż tylko utratę wizerunku.

Decyzja, którą podjął w 2019 roku Sąd Okręgowy Dystryktu Chaoyang, stała się jednym z najgłośniejszych orzeczeń dotyczących ochrony własności intelektualnej w branży motoryzacyjnej ostatnich lat. Jaguar Land Rover, od lat broniący swojego wyróżniającego charakteru stylistycznego, tym razem pokazał, że nie zamierza tolerować sytuacji, w której SUV wyceniony na około 10 000 euro (ok. 42 304 zł) próbuje wjechać na plecach ich kultowego modelu do segmentu premium.

Według sądu Land Wind X7 przekroczył granicę pomiędzy inspiracją a naruszeniem prawa w sposób wręcz podręcznikowy. W wyroku podkreślono, że konstrukcja Jiangling Motors powieliła co najmniej pięć charakterystycznych elementów sylwetki Evoque’a, co doprowadziło do realnej możliwości wprowadzenia klientów w błąd. To nie były jedynie podobne przetłoczenia czy ogólna linia boczna – to była, jak stwierdzili sędziowie, ingerencja w sam rdzeń rozpoznawalności marki.

Wyrok, który zatrzymał produkcję

Sąd nakazał natychmiastowe wstrzymanie produkcji Land Winda X7 oraz wypłatę rekompensaty na rzecz Jaguara Land Rovera. To wydarzenie wywołało reakcję w branży, pokazując, że nawet na rynku chińskim – gdzie podobnych sporów nigdy nie brakowało – ochrona praw intelektualnych zaczęła być traktowana poważniej. Jak podkreślił Jaguar Land Rover:

Wyrok potwierdził, że ochrona wzornictwa ma kluczowe znaczenie dla tożsamości marki i uczciwej konkurencji na globalnym rynku.

Szeroko komentowane reakcje internetu

Sprawa nie przeszła bez echa również wśród twórców internetowych. Część komentatorów potraktowała Land Winda X7 jako atrakcyjny produkt sam w sobie. Youtuber Carz Plug podkreślił, że niska cena demokratyzowała wygląd kojarzony dotychczas z segmentem premium. W opinii Supercar Blondie:

Podobieństwo X7 do Evoque’a dotyczyło wyłącznie nadwozia, natomiast jakość wykonania wnętrza i spasowanie elementów nie miały nic wspólnego z oryginałem.

I faktycznie – o ile karoseria sugerowała aspiracje do klasy wyższej, o tyle realna jakość pozostała typowa dla niskobudżetowych konstrukcji.

Koszty przekroczenia granicy

Dla Jiangling Motors konsekwencje okazały się poważne. Wymuszone zatrzymanie produkcji przełożyło się na straty finansowe, konieczność przeprojektowania modelu oraz problemy natury serwisowej. Właściciele istniejących egzemplarzy musieli liczyć się z utrudnionym dostępem do części i niepewnością co do przyszłości modelu. Z perspektywy rynku pokazuje to, jak cienka jest granica między inspirowaniem się trendami a kopiowaniem, które może uderzyć nie tylko w producenta, ale również w jego klientów.

Znaczenie prawne i sygnał dla branży

Ten przypadek uchodzi obecnie za symboliczny. Chińskie sądy, dotychczas często krytykowane za brak zdecydowania, tym razem pokazały gotowość do ochrony własności intelektualnej zagranicznych firm. Nie oznacza to jeszcze pełnej spójności w interpretacji prawa, ale stanowi precedens, który może zmienić sposób działania producentów próbujących balansować na granicy inspiracji. Ekspert z branży prawa własności intelektualnej podkreślił:

Wyrok z Pekinu wysłał wyraźny sygnał: kopiowanie designu premium może się dziś skończyć nie tylko zakazem sprzedaży, ale poważnymi konsekwencjami finansowymi.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

Uwielbiam samochody… dopóki nie trzeba płacić za paliwo i ubezpieczenie. Na szczęście pisanie o nich jest darmowe.

© 2026 MotoGuru.pl