Chiny wysyłają za granicę samochody w tempie, za którym nie nadąża światowa logistyka morska. W pierwszej połowie 2026 roku eksport przekroczył 5 mln pojazdów, a specjalistyczne samochodowce są rezerwowane z wieloletnim wyprzedzeniem. Chińskie koncerny odpowiadają budową własnych statków i coraz częstszym transportem aut w kontenerach.
Ponad 5 mln samochodów z Chin w pół roku
Według danych dotyczących pierwszego półrocza 2026 roku Chiny wyeksportowały około 5,1 mln pojazdów, czyli o 65,3% więcej niż rok wcześniej. Czerwiec był pierwszym miesiącem, w którym eksport przekroczył milion sztuk, a bardzo wysoki poziom wysyłek utrzymał się również w kolejnych tygodniach.
Rosnący eksport staje się szczególnie istotny w sytuacji słabnącego rynku wewnętrznego. Międzynarodowa Agencja Energetyczna wskazuje, że sprzedaż samochodów w Chinach spadła w pierwszej połowie roku o ponad 20%, podczas gdy eksport wzrósł o około 65%. Dzięki sprzedaży zagranicznej producenci częściowo kompensują więc słabszy popyt w kraju.
Samochodowców jest za mało, a stawki rosną
Tak gwałtowny wzrost dostaw zaczął przekraczać możliwości floty specjalistycznych statków typu PCTC, przeznaczonych do przewozu samochodów i ciężarówek. Według The Wall Street Journal część jednostek jest już zarezerwowana na lata naprzód, a stawki czarterowe wzrosły w tym roku o 65%.
Problem nie wynika przy tym z braku rozbudowy floty. Globalna pojemność samochodowców zwiększyła się o około 40%, ale wzrost okazał się niewystarczający wobec skali chińskiego eksportu. Według prognoz przytaczanych przez WSJ Chiny mogą w całym 2026 roku wysłać za granicę nawet 10 mln pojazdów.
BYD i inni budują własne statki
Chińscy producenci nie zamierzają czekać, aż problem rozwiążą operatorzy logistyczni. Część koncernów, w tym BYD, zaczęła tworzyć własne floty samochodowców, co pozwala im ograniczyć zależność od dostępności jednostek należących do zewnętrznych przewoźników.

fot. Leapmotor
Skala nowych jednostek jest znacząca. Statki budowane z myślą o eksporcie chińskich samochodów mogą przewozić nawet około 9500 pojazdów podczas jednego rejsu. Taką pojemność osiąga samochodowiec związany z koncernem SAIC.
Samochody trafiają nawet do zwykłych kontenerów
Brak miejsca na samochodowcach zmienia również sposób transportowania pojazdów. Coraz większa liczba aut trafia do standardowych kontenerów morskich, a operatorzy kontenerowi zaczęli aktywnie obsługiwać producentów samochodów. Metoda, która wcześniej miała znacznie mniejsze znaczenie, stała się jednym ze sposobów na obejście niedoboru specjalistycznej przestrzeni ładunkowej.
Wykorzystywane są także inne jednostki, które pierwotnie nie były projektowane do transportu samochodów. Pojazdy mogą być przewożone na odpowiednio przygotowanych konstrukcjach w ładowniach statków towarowych. Takie rozwiązania pozostaną potrzebne przynajmniej do czasu, aż stocznie oddadzą większą liczbę nowych samochodowców.
Eksport napędzają m.in. Geely, BYD i Chery
Presję na transport morski zwiększają kolejne chińskie marki rozwijające sprzedaż poza krajem. W lipcu zagraniczne dostawy Geely wzrosły o 202% do 106 663 samochodów. Eksport elektryków i hybryd tej firmy zwiększył się o 616% do 62 604 sztuk i odpowiadał za 59% jej całego eksportu.
Ekspansję zagraniczną przyspieszają również BYD i Chery. Chińskie samochody trafiają przede wszystkim na rynki europejskie, do Azji Południowo-Wschodniej, Ameryki Łacińskiej i na Bliski Wschód, a gwałtowny wzrost tych dostaw sprawił, że transport morski stał się jednym z kluczowych ograniczeń dalszego zwiększania eksportu.






