Pijany kierowca oszukał czujnik w kierownicy. Teraz zapadł wyrok

Najwyższy Sąd Ludowy Chin opublikował pierwszy karny „przypadek przewodni” dotyczący bezpieczeństwa ruchu drogowego, w którym podkreślono, że kierowca nie może przenieść odpowiedzialności na system wspomagania jazdy. Sprawa dotyczyła kierowcy, który prowadził pod wpływem alkoholu, uruchomił system poziomu 2 i użył nielegalnie zamontowanego urządzenia do obejścia kontroli „ręce na kierownicy”. Sąd uznał, że obejście zabezpieczeń rynku wtórnego nie zwalnia z odpowiedzialności za bezpieczne prowadzenie pojazdu.
Co wydarzyło się w Zhejiang?
We wrześniu 2025 roku Wang Mouqun z dystryktu Linping w Hangzhou (prowincja Zhejiang) prowadził samochód pod wpływem alkoholu, po czym uruchomił system autonomii poziomu 2. Następnie opuścił fotel kierowcy, odchylił się na fotelu pasażera i zasnął, gdy pojazd jechał w stronę ustawionego celu. Auto zatrzymało się na lokalnej drodze, a przechodnie wezwali policję. Badanie krwi potwierdziło stężenie alkoholu 114,5 mg/100 ml. Funkcjonariusze dotarli na miejsce po zgłoszeniu osób postronnych.
Jak działał system i co zostało obejście?
Pojazd był wyposażony w system wspomagania kierowcy poziomu 2, który ostrzega o konieczności przejęcia kontroli, gdy dłonie kierowcy nie znajdują się na kierownicy przez ponad dwie minuty. Jeśli kierowca nie reaguje, system ma zwalniać lub wyłączać wspomaganie. Wang był szkolony z zasad bezpieczeństwa i rozumiał, że uruchomienie wspomagania w stanie nietrzeźwości narusza zasady systemu i przepisy ruchu.
Mimo tego zamontował urządzenie opisane jako „smart driving gadget”, które symulowało obecność dłoni na kierownicy i omijało zabezpieczenia. Na nagraniach krążących w chińskich mediach społecznościowych pojazd wygląda na Aito M9, duży SUV z systemem wspomagania opracowanym przez Huawei, obsługującym funkcje nawigowanego wspomagania na drogach miejskich i autostradach. Model jest oferowany w wersjach o przedłużonym zasięgu oraz całkowicie elektrycznych, a cena startowa została wskazana jako ok. 469 800 yuan (ok. 241 571 zł).
Wyrok i wcześniejsze naruszenia
Wcześniej Wang miał zawieszone prawo jazdy na sześć miesięcy w lipcu 2024 roku z powodu naruszeń związanych z alkoholem. We wrześniu 2025 roku Sąd Ludowy dystryktu Linping wydał orzeczenie (2025) Zhe 0113 Xing Chu 596, wymierzając karę 1 miesiąca i 15 dni aresztu oraz grzywnę 4000 yuan (ok. 2057 zł). W opisie sprawy podano też równowartość 576 dolarów (ok. 2046 zł), a wyrok stał się prawomocny.
Dlaczego sprawa trafiła do „przypadków przewodnich”
W opisie interpretacji prawnej przywołano normę GB/T40429-2021, która definiuje poziomy automatyzacji jazdy od 0 do 5, a poziomy 0–2 klasyfikuje jako wspomaganie kierowcy. Podkreślono, że takie systemy nie zastępują kierowcy i nie są technicznie zdolne do gwarantowania bezpieczeństwa we wszystkich warunkach drogowych. Zachowanie kierowcy opisano jako dwuetapowe: jazda pod wpływem oraz jazda ze wspomaganiem po obejściu monitoringu, a w obu etapach odpowiedzialnym kierowcą pozostaje człowiek. Wskazano też na art. 133-1 chińskiego kodeksu karnego, zgodnie z którym jazda pod wpływem stanowi „niebezpieczną jazdę”.
Przywołane wytyczne z 2023 roku (Najwyższy Sąd Ludowy, Najwyższa Prokuratura Ludowa, Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego i Ministerstwo Sprawiedliwości) przewidują surowsze kary, gdy w ciągu dwóch lat wystąpiły wcześniejsze naruszenia związane z alkoholem, a powtórność i obejście zabezpieczeń zostały powiązane ze skazaniem.
Co z tego wynika dla kierowców?
Ta sprawa łączy dwa ryzyka: prowadzenie pod wpływem oraz świadome obchodzenie zabezpieczeń systemu wspomagania. Systemy asystujące mają redukować obciążenie w wybranych sytuacjach, ale nie są „zastępstwem” za uwagę i odpowiedzialność człowieka.
- Kierowca pozostaje odpowiedzialny za bezpieczne prowadzenie nawet przy aktywnym wspomaganiu.
- Urządzenia z rynku wtórnego omijające monitoring nie zdejmują odpowiedzialności prawnej.
- Poziom 2 to wspomaganie, a nie jazda autonomiczna.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Russell rozbił bank w Melbourne. Mercedes z pierwszego rzędu, Verstappen odpadł po kraksie

SAIC Z7 wygląda jak Porsche Taycan, ale kosztuje ułamek jego ceny

Leclerc widzi siłę Mercedesa. Ferrari ma nad czym pracować w Melbourne

Alonso rozczarowany, Aston Martin bez zapasów. Honda wpędziła zespół w kryzys już przed startem sezonu



