MotoGuru.pl

Czkawka współczesnej gospodarki a blokada Kanału Sueskiego

Wtorek, 23 marca. Statek towarowy MV Ever Given blokuje Kanał Sueski i tym samym dorzuca oliwy do ognia w trudnych chwilach światowej gospodarki. Skutek: ceny ropy rosną w górę, co stanowi jedynie niewielki skutek uboczny przy naporze innych.

Światowa gospodarka zaczyna się dusić. Pandemia, kryzys energetyczny w Teksasie oraz niedobór mikrochipów – wszystko to w krótszej lub dłuższej perspektywie może wpłynąć na wzrost cen produktów oraz ograniczenia w możliwości ich wyboru. Cierpi na tym nie tylko przemysł motoryzacyjny – wielu producentów (m.in. Honda, Toyota, Ford, RAM, Volvo, Nissan, General Motors) zmuszonych było zamknąć swoje fabryki z powodu braku półprzewodników – ale i firmy z innych gałęzi.

Na przykład Nike w marcu poinformowało o słabych przychodach za trzeci kwartał poprzedniego roku, co było spowodowane przez globalny niedobór kontenerów oraz opóźnienia w kluczowych portach. Samsung z kolei w ostatnią środę przekazał inwestorom informację, że niedobór mikrochipów znacznie zaszkodzi jego działalności w przyszłości. Ba, już teraz wiele firm elektronicznych zostało zmuszonych do ograniczenia produkcji oraz do zmniejszenia swojej oferty. A to oczywiście w niedługiej perspektywie przełoży się na wzrost cen.

Choć końca pandemii jeszcze nie widać, dostępność szczepionki i perspektywa uodpornienia ludzkości na COVID-19 sprawia, że popyt zaczyna wzrastać, a zapasy – zmniejszać się. Przykład? To choćby gwałtowny wzrost cen gazu w ciągu ostatniego miesiąca, spowodowany tym, że kluczowe kraje produkujące ropę naftową powoli ponownie odkręcają kurek, przykręcony w czasie pandemii.

Widok gigantycznego frachtowca blokującego Kanał Sueski w obliczu piętrzących się problemów grozi dodatkowym zaostrzeniem kryzysu. Kanał Sueski w Egipcie, który został wykopany 150 lat temu, stanowi bowiem najkrótszą drogę wodną pomiędzy Wschodem a Zachodem i łączy Morze Czerwone ze Śródziemnym. Pozwala przede wszystkim na skrócenie drogi statkom z Chin i Indii płynącym do Europy. Inaczej musiałyby opłynąć całą Afrykę.

Kanał Sueski to drugi co do wielkości kanał żeglugowy na świecie, przez który przechodzi 10% światowego handlu ropą, 13% całego światowego handlu oraz 30% obrotu kontenerowego. Dziennie stanowi on drogę dla około 50 statków (2,5 milion ton ładunku), a w całym 2020 roku, według danych Suez Canal Authority przepłynęło przez niego 19 000 jednostek. Na razie nie wiadomo na jak długo MV Ever Given wstrzyma ruch – w wariancie optymistycznym może być to tylko kilka dni, natomiast w pesymistycznym mówi się nawet o 1 miesiącu.

Według Egipcjan całe zamieszanie związane z blokadą kanału zostało spowodowane silnym wiatrem, który zepchnął ten ogromny, mierzący niemal 400 m długości i 59 m szerokości kontenerowiec (zabiera około 20 000 kontenerów) w stronę brzegu. Trzeba pamiętać, że w kluczowych miejscach kanału kontrolę nad jednostką przejmują wyszkoleni piloci, a koszt takiej usługi jest bardzo drogi.

W przypadku zablokowania kanału na dłużej, jedyną alternatywą dla statków pozostanie opłynięcie Afryki, co wydłuża czas dostarczenia produktów do miejsca przeznaczenia o 10 do nawet 14 dni! Przykładowo rejs z Szanghaju do Europy, wliczając to kanał Sueski, trwa około 35 dni. Co istotne, w wyniku całej tej sytuacji zostaje zachwiany nie tylko łańcuch dostaw, ale również zmniejsza się dostępność kontenerów, których brak jest ostatnio tak mocno odczuwalny. Powód? Pandemia i konieczność przechodzenia kwarantanny przez załogi statków czekających na rozładunek.

Zablokowanie Kanału Sueskiego oznacza nie tylko, że towary z Chin będą płynęły do Europy dłużej, ale i zwiększa napięcie w globalnym łańcuch dostaw. Pierwszy efekt już jest widoczny – to ceny ropy, które mniej niż w 24 godziny od zablokowania przeprawy wystrzeliły na światowych rynkach o 4% do góry. Poza tym doprowadzi do zatorów w europejskich portach, do których opóźnione statki zaczną dopływać w tym samym czasie, a także pogłębi deficyt kontenerów.

Frachtowiec MV Ever Given to więc niechciany symbol ostatnich problemów światowej gospodarki. Symbol, o który z pewnością jeszcze przez dłuższy czas… będziemy się potykać!