Defender zamienia rajdowego zwycięzcę Dakaru w samochód dopuszczony do ruchu. Limitowany Defender Dakar zachowa konstrukcję, układ napędowy i 4,4-litrowe V8 modelu D7X-R, ale silnik uwolniony od ograniczeń regulaminowych będzie rozwijał 635 KM.
Defender Dakar wyrasta bezpośrednio z rajdowego D7X-R
Pokazowy egzemplarz Defendera Dakar został zaprezentowany podczas The Quail by The Peninsula w Kalifornii, w ramach Monterey Car Week. Producent określa nowy model jako drogową ewolucję samochodu D7X-R, który wygrał Rajd Dakar 2026 już przy swoim debiucie.
Trzy startujące Defendery D7X-R ukończyły rywalizację w nowej klasie Stock na pierwszym, drugim i czwartym miejscu. Na 10 z 13 etapów zajęły jednocześnie trzy pierwsze pozycje, a łącznie podczas rajdu przejechały około 24 000 km.
Drogowy Defender Dakar zachowa aluminiową architekturę nadwozia D7x, skrzynię biegów i układ przeniesienia napędu znane z samochodu rajdowego. Wszystko to wywodzi się z seryjnego Defendera OCTA, na którego bazie wcześniej powstał model D7X-R.
4,4-litrowe V8 będzie miało pełne 635 KM
Pod maską pozostanie 4,4-litrowy silnik V8 twin turbo. W odmianie drogowej jednostka nie będzie jednak ograniczona regulaminem sportowym, dlatego osiągnie pełne 635 KM oraz 750 Nm momentu obrotowego. Producent zapowiada również wydajniejszy układ chłodzenia.
Zmiany nie ograniczą się do silnika. Defender Dakar otrzyma poszerzony rozstaw kół, zwiększony prześwit i geometrię zawieszenia opracowaną z wykorzystaniem doświadczeń zdobytych podczas rajdów terenowych.
Auto będzie poruszało się na kutych, 20-calowych obręczach z terenowymi oponami o średnicy około 89 cm. Zastosowane zostaną sprężyny śrubowe oraz amortyzatory Bilstein Advanced Dampers sprawdzone w sporcie motorowym.
Tryb Flight ma przygotowywać samochód do lądowania
Wśród ustawień napędu pojawią się nowe tryby Dunes i Gravel, przeznaczone odpowiednio do jazdy po wydmach i nawierzchniach szutrowych. Defender Dakar dostanie też tryb Flight, który pierwotnie opracowano dla D7X-R.
System ma przygotowywać zawieszenie do płynnego lądowania po oderwaniu samochodu od podłoża. To rozwiązanie szczególnie charakterystyczne dla rajdów terenowych, gdzie przy dużych prędkościach samochody regularnie pokonują wzniesienia z kołami znajdującymi się przez chwilę w powietrzu.
Karbon, dodatkowe oświetlenie i nitowane poszerzenia
Nadwozie będzie znacznie bardziej zbliżone do samochodu rajdowego niż do zwykłego Defendera. Na dachu znajdą się dodatkowe moduły oświetleniowe, a model otrzyma stały metalowy dach, karbonową maskę i podwyższone karbonowe wloty powietrza.
Poszerzone nadkola mają mieć widoczne nity. Z tyłu pojawią się zaślepka miejsca koła zapasowego oraz charakterystyczne chlapacze. Podwozie zabezpieczą metalowa osłona przedniej części oraz dodatkowe elementy ochronne inspirowane autem startującym w rajdzie.
Dyrektor zarządzający marką Defender Mark Cameron tak opisał projekt:
Postawiliśmy przed naszymi inżynierami zadanie, by poszli dalej niż kiedykolwiek wcześniej. Najpierw przekształciliśmy Defendera OCTA w D7X-R, a potem zapytaliśmy: czy możemy sprawić, by zwycięski D7X-R z Rajdu Dakar był legalny na drogach? Rezultatem jest Defender Dakar. To ostateczny wyraz przygody i prawdziwe odzwierciedlenie tego, jak podejmujemy się rzeczy niemożliwych. Uosabia nie tylko ducha zespołu Defender Rally, ale także nasze nieprzerwane i historyczne dziedzictwo innowacji terenowych. Ten limitowany model pokaże wszystko, czego nauczyliśmy się w jednych z najtrudniejszych środowisk i najbardziej wymagających warunków rywalizacji, jakie można sobie wyobrazić. Autentyczny Defender, stworzony z niezatrzymywalnego DNA.

fot. Land Rover
Kolory nawiązują do auta, które wygrało Dakar
Najbardziej charakterystyczną konfiguracją będzie nadwozie Dakar Sand połączone z dachem Yanbu Turquoise. Zestawienie kolorystyczne bezpośrednio nawiązuje do malowania zwycięskiego D7X-R. W gamie znajdą się również Narvik Black i Alaska White, a opcjonalnie będzie można zamówić matową folię ochronną.
Kabina otrzyma układ siedzeń 2+2. W pierwszym rzędzie znajdą się specjalnie zaprojektowane fotele wyścigowe, a na liście wyposażenia opcjonalnego pojawią się czteropunktowe pasy bezpieczeństwa. Za tylnymi siedzeniami przewidziano miejsce pozwalające przechowywać kaski. W przestrzeni bagażowej producent przygotuje specjalne mocowanie koła zapasowego oraz sprężarki powietrza. Także tutaj priorytetem ma być funkcjonalność wynikająca z rajdowego pochodzenia samochodu.
Rezerwacje Defendera Dakar od 2027 roku
Defender już przyjmuje zgłoszenia zainteresowania nowym modelem. Możliwość dokonania rezerwacji pojawi się na początku 2027 roku, a samochód będzie produkowany w ograniczonej liczbie egzemplarzy. Pełne dane techniczne i pozostałe szczegóły producent zamierza ujawnić podczas Rajdu Dakar 2027 w Arabii Saudyjskiej. Na razie Defender nie podał ani wielkości produkcji, ani ceny drogowego Dakaru.









