Rewolucja z Chin. Dongfeng eπ 007 z czterema silnikami w kołach trafia do produkcji

Adam Główka

Adam Główka

Dongfeng eπ 007 to pierwszy seryjny samochód elektryczny, w którym każde z czterech kół ma własny silnik trakcyjny. Chiński producent zaprezentował technologię, mogącą wywrócić do góry nogami dotychczasowe pojęcie o napędzie elektrycznym. Model już trafił do produkcji, a same auta Dongfenga są dostępne również w Polsce.

Silniki w piastach: mniejsza strata, większa sprawność

Na papierze koncepcja wygląda prosto: zamiast jednego lub dwóch silników z przekładniami i półosiami, każde koło otrzymuje własną jednostkę napędową. W Dongfengu eπ 007 zastosowano moduły Shanghai Automobile Electric Drive o mocy 136 KM na koło, co łącznie daje imponujące 544 KM. Dzięki temu łańcuch kinematyczny został skrócony do absolutnego minimum. Według danych producenta, sprawność układu napędowego wzrosła nawet o 30% względem klasycznych rozwiązań. Wynika to z wyeliminowania strat mechanicznych, jakie występują w przekładniach, wałach i półosiach. Dongfeng podkreślił, że sterownik może modulować moment obrotowy osobno w każdym kole, co zapewnia idealną trakcję w każdych warunkach.

Jak podał producent, kiedy każde koło „myśli” za siebie, elektronika szybciej reaguje na uślizg i stabilizuje pojazd w zakrętach.

Dodatkową korzyścią jest też zwiększona efektywność rekuperacji – nawet o 25%. Każdy silnik odzyskuje energię osobno, dzięki czemu system działa precyzyjniej i skuteczniej.

Dongfeng eπ 007

Dzięki napędowi w kołach – więcej przestrzeni w kabinie

Dongfeng eπ 007 to pełnowymiarowy sedan klasy średniej, mierzący 488 cm długości, 191 cm szerokości i 148 cm wysokości, z rozstawem osi 291 cm. Nietypowa konstrukcja napędu pozwoliła uwolnić przestrzeń w kabinie – auto oferuje wnętrze porównywalne z pojazdami o klasę większymi. Brak centralnych podzespołów pod maską oznacza więcej miejsca zarówno dla pasażerów, jak i ich bagażu. Zwiększeniu uległy również możliwości transportowe – zarówno przedni, jak i tylny bagażnik powinny być większe niż w autach o klasycznym układzie napędowym.

Niższe koszty utrzymania i mniejsza awaryjność

Chińczycy przedstawili wewnętrzne analizy, z których wynika, że koszty utrzymania eπ 007 są o 25–30% niższe w porównaniu z typowymi elektrykami. Mniej elementów przeniesienia napędu oznacza mniej potencjalnych źródeł awarii, hałasu i luzów, co przekłada się na rzadsze wizyty serwisowe. Dongfeng wyjaśnił, że:

Kluczowa jest prostota konstrukcji – mniej elementów pośrednich to mniejsza liczba problemów eksploatacyjnych i niższe rachunki za serwis.

Każdy z czterech silników jest uszczelniony i chłodzony, aby wytrzymać trudne warunki drogowe. Co ciekawe, sama idea silników w piastach nie jest nowa – stosowano ją w prototypach i supersamochodach, lecz dopiero teraz trafiła do auta produkcyjnego.

Dongfeng eπ 007

Napęd przyszłości, który wymusi zmiany na rynku

Jeśli Dongfeng utrzyma zapowiedzianą efektywność i niskie koszty, inni producenci mogą zostać zmuszeni do pójścia tą samą drogą. Kluczową przewagą jest natychmiastowa dostępność momentu obrotowego bez strat w mechanizmach różnicowych, co przekłada się na lepszą przyczepność na śliskiej nawierzchni i większą stabilność przy hamowaniu rekuperacyjnym. To rozwiązanie może też znacząco poprawić bezpieczeństwo – precyzyjna kontrola momentu w każdym kole z osobna pozwala błyskawicznie reagować na zmiany warunków i minimalizować ryzyko poślizgu.

Jeszcze bez oficjalnej ceny

Wersja z czterema silnikami w piastach nie otrzymała jeszcze oficjalnego cennika. W Chinach bazowy eπ 007 kosztuje około 87 200 zł po przeliczeniu z juanów. Odmiana z napędem „4× in-wheel” będzie prawdopodobnie droższa, jednak finalna cena zależy od pojemności akumulatora, wyposażenia i polityki rabatowej na poszczególnych rynkach.

Dongfeng jest już obecny w Polsce i oferuje modele Box, Shine, Mage oraz Huge. W sprzedaży dostępne są również samochody luksusowej marki koncernu – Voyah.

O autorze

Adam Główka

Adam Główka

Redaktor działu Simracing
Od lat systematycznie śledzi rynek samochodowy, rozwój techniki motoryzacyjnej oraz publikacje branżowe. W swoich materiałach łączy analizę danych technicznych z praktycznymi obserwacjami zdobywanymi podczas jazdy i poznawania różnych samochodów.Szczególnie interesują go właściwości jezdne, konstrukcja pojazdów oraz zależności między rozwiązaniami inżynieryjnymi a zachowaniem auta na drodze. Zajmuje się również simracingiem, traktując go jako narzędzie rozwijania wiedzy o torach, technice jazdy i podstawach konfiguracji samochodu. W publikacjach stara się wyraźnie oddzielać subiektywne wrażenia od danych i informacji technicznych.

© 2026 MotoGuru.pl