Pierwszy salon DR w Polsce już działa. I to nie w stolicy

W Białymstoku ruszył pierwszy w Polsce autoryzowany salon DR Automobiles. Za projekt odpowiada Grafix, lokalny dealer z dużym serwisowym zapleczem i ambicją, żeby nowa marka wystartowała bez „chorób wieku dziecięcego”. Na wejściu dostajesz obietnicę prostą do sprawdzenia: szeroka gama SUV-ów, fabryczne LPG w wybranych wersjach i podejście „przyjdź, obejrzyj, przejedź się”.
Nowy obiekt działa przy Alei 1000-lecia Państwa Polskiego 71 w Białymstoku, przy wyjeździe na Augustów. Jego otwarcie jest też pierwszym konkretnym krokiem do startu regularnej sprzedaży w Polsce, planowanego na pierwszy kwartał 2026 roku. W pakiecie marka dorzuca 5-letnią gwarancję z limitem 100 000 km, a rynek dostaje kolejną „świeżą” nazwę do porównywania przy kawie.
Salon w Białymstoku: co zobaczysz i co da się zrobić na miejscu
Salon ma oferować ekspozycję pełnej, szerokiej gamy modeli DR Automobiles, w tym kilku linii: Evo, DR, Sportequipe, Tiger oraz ICH-X. Klucz w praktyce jest jeden: przyjeżdżasz, oglądasz, a potem możesz od razu sprawdzić auta demonstracyjne, zamiast składać zamówienie „na wiarę”. Na miejscu przewidziano też bardziej „ludzką” stronę obsługi: antresolę ze strefą relaksu, strefę dla dzieci oraz osobne pokoje do rozmów indywidualnych.
W planach na niedługą przyszłość są rowery do wypożyczenia (w okolicy jest ścieżka rowerowa, stadnina koni i Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej). Zapowiedziano również ładowarki do samochodów elektrycznych, planowane na drugą połowę 2026 roku, a także konfiguratory i wizualizacje 3D. W ofercie mają być także wersje z fabrycznie montowaną instalacją LPG. Marka podaje, że rozwiązanie jest przygotowane bezpośrednio w zakładzie produkcyjnym we Włoszech, z gwarancją producenta, pełną integracją z elektroniką pojazdu oraz optymalną kalibracją silnika. To brzmi jak „spokój na papierze”, ale prawdziwy spokój zależy od tego, jak to działa po tysiącach kilometrów i jak wygląda serwis w realnym życiu.
Serwis: zaplecze, które ma znaczenie po odbiorze auta
Nowy obiekt ma zapewniać pełną obsługę posprzedażną. W praktyce chodzi o pełną mechanikę pojazdową, 9 stanowisk serwisowych, tester hamulców i amortyzatorów, geometrię samochodową, diagnostykę komputerową, a także blacharnię i lakiernię. Dodatkowo salon ma status Autoryzowanego Serwisu Partnerskiego Bosch. To jest ten fragment historii, w którym pytanie „ile ma ekranów” przegrywa z pytaniem „czy da się to szybko naprawić”, szczególnie gdy na drogach pojawia się nowa marka.

Sama lista narzędzi nie gwarantuje ideału, ale jasno pokazuje kierunek: mają być warunki do normalnej obsługi, a nie prowizorka.
Co mówi dealer i co mówi marka
Jacek Łukaszewski, współwłaściciel salonu Grafix:
Grafix powstał w 1989 roku i do dnia dzisiejszego pozostaje firmą rodzinną. Przez minione lata mieliśmy zaszczyt współpracować z wieloma partnerami, a marki Subaru, Mitsubishi i Bosch reprezentujemy do dziś. Pozyskanie DR Automobiles jest dla nas kolejnym krokiem na drodze w rozwoju naszej firmy. Fakt, że dostaliśmy tę możliwość jako pierwsi w Polsce nakłada na nas dodatkową obligację, żeby reprezentować nową markę ze szczególną dbałością. Posiłkując się naszym doświadczeniem, wiedzą i zaufaniem klientów, mamy nadzieję na dynamiczny rozwój nie tylko naszej firmy, ale też całej infrastruktury marki DR. Sądzimy, że szeroka gama modeli, włoski styl, zgodność produktu z europejskimi normami oraz korzystne ceny zapewnią nam sukces w tym przedsięwzięciu.
Alessandro Renda, dyrektor marki DR Automobiles w Polsce:
Otwarcie pierwszego salonu DR w Polsce to dla nas ważny krok w budowaniu obecności marki na rynku europejskim. Białystok staje się miejscem, w którym polscy klienci po raz pierwszy mogą doświadczyć pełnej gamy naszych modeli oraz jakości obsługi zgodnej z wartościami DR. Współpraca z firmą Grafix, posiadającą wieloletnie doświadczenie i ugruntowaną pozycję, daje nam pewność, że marka DR będzie reprezentowana profesjonalnie i z pasją. Polska jest dla nas rynkiem strategicznym, a to otwarcie to dopiero początek naszych planów rozwojowych. Polscy klienci coraz częściej szukają dużych, praktycznych samochodów, które łączą bogate wyposażenie, nowoczesne technologie i atrakcyjną cenę. DR Automobiles rozumie te oczekiwania, dlatego już w najbliższych tygodniach otworzymy pierwsze salony w Polsce z szeroką ofertą SUV-ów, terenówek i pikapów, dostępnych również w wersjach z fabryczną instalacją LPG. Połączenie włoskiego stylu, różnorodnych jednostek napędowych oraz wysokiego poziomu wyposażenia standardowego sprawia, że jesteśmy gotowi odpowiedzieć na potrzeby bardzo szerokiej grupy klientów w Polsce.
Skąd się wzięło DR Automobiles i dlaczego tak szybko rośnie
DR Automobiles narodziło się w regionie Molise, w miejscowości Macchia d’Isernia. Historia firmy zaczęła się w 1985 roku od roli dystrybutora samochodów różnych marek. Przełom przyszedł w 2006 roku, gdy na rynek trafił pierwszy model sygnowany logo DR, a po 2020 roku marka przeszła wyraźne odświeżenie oferty. W 2022 zarejestrowano 25 000 nowych pojazdów, a udział w rynku włoskim miał wynieść 1,86%. Obroty urosły wtedy do 448 mln euro (ok. 1,89 mld zł).

W 2023 uruchomiono nowy, czteropiętrowy magazyn części zamiennych o powierzchni 5000 m², a rok zakończył się we Włoszech wynikiem prawie 33 000 zarejestrowanych nowych pojazdów i udziałem w rynku na poziomie 2,86%. Za granicą zarejestrowano 4000 samochodów, głównie w Hiszpanii, a obroty wzrosły do 700 mln euro (ok. 2,95 mld zł). W 2024 ogłoszono partnerstwo z chińską firmą Dongfeng Motor Corporation, co miało przełożyć się na rozbudowę portfolio o modele Tiger. Sama marka Tiger ma osobną historię: założono ją w 1989 roku (Jim Dudley), a w 2022 roku została sprzedana grupie DR. To brzmi jak „przejęcie z gotowym znaczkiem”, ale dopiero praktyka pokaże, jak ten znaczek będzie się bronił na drogach.
Jedna grupa, kilka marek i infrastruktura pod serwis
Dziś DR Automobiles to, wg producenta, ponad 400 salonów we Włoszech oraz dwa zakłady produkcyjne o łącznej powierzchni 250 000 m². Z tych linii mają zjeżdżać samochody marek DR, EVO, Sportequipe, ICH-X oraz Tiger. W tym samym układzie działa też centralny magazyn części zamiennych, centrum badawczo-rozwojowe oraz główna siedziba firmy.
Grupa jest obecna nie tylko we Włoszech i Polsce, ale również w Hiszpanii, Belgii, Czechach i na Słowacji. To ważna informacja dla każdego, kto patrzy na nową markę przez pryzmat jednego pytania: „czy da się to normalnie serwisować”. Sama liczba punktów na mapie nie jest jeszcze odpowiedzią, ale jest sygnałem kierunku.
ThermoHybrid i fabryczne LPG: co dokładnie jest obiecywane
DR mocno gra tematem kosztów użytkowania. Od 2010 roku rozwija własny system ThermoHybrid, który ma wykorzystywać paliwa alternatywne, takie jak LPG. Dzięki temu samochody mają być tańsze w eksploatacji i lepiej dopasowane do rosnących wymagań środowiskowych (deklarowane). Tu pojawia się element technicznie czytelny: instalacje LPG produkowane przez BRC mają być montowane fabrycznie we włoskich zakładach, co ma zapewniać pełną integrację z konstrukcją pojazdu.
To różnica „co + w jakim aspekcie + w jakich warunkach”: fabryczny montaż może oznaczać lepsze dopasowanie osprzętu do silnika i elektroniki niż montaż po zakupie, szczególnie przy gwarancji i obsłudze serwisowej. Z drugiej strony, nadal decyduje jakość wykonania i dostępność części, a nie sama idea LPG.
9 modeli na start: lista bez domysłów
Wejście DR Automobiles do Polski ma oznaczać debiut łącznie 9 modeli z linii DR, EVO, Sportequipe, ICH-X oraz Tiger. Wszystkie oferowane modele mają homologację typu UE dla pojazdów produkowanych w małych seriach (EUSSTA), bogate wyposażenie standardowe oraz możliwość fabrycznego montażu instalacji LPG. Gama jest podzielona na cztery grupy:
- Rodzinne SUV-y: EVO Cuatro, DR 5, DR 6.
- Linia Tiger: Tiger Six, Tiger Eight.
- Sportequipe: Sportequipe 6, Sportequipe 8.
- Terenowe i wielozadaniowe: ICH-X K3, EVO Cross 4.

Rodzinne SUV-y mają celować w codzienną użyteczność. EVO Cuatro występuje z silnikiem benzynowym albo jako benzyna/LPG. DR 5 i DR 6 są opisywane jako rodzinne propozycje, które mają łączyć włoski styl z relacją ceny do jakości (deklarowane). W praktyce to segment, w którym liczy się przestrzeń, wygoda i to, czy wszystko działa bez kaprysów. Linia Tiger jest opisywana hasłami o „brytyjskim temperamencie, elegancji i komforcie” (marka podaje). Tiger Six ma turbodoładowany silnik 1.5 oraz 7-biegową skrzynię dwusprzęgłową DCT. Tiger Eight ma być większą i bardziej luksusową propozycją z naciskiem na przestrzeń i wykończenie.
Deklaracje o „klasie wyższej” brzmią dumnie, ale tu liczy się to, co realnie dostajesz w kabinie i jak to znosi codzienność. Sportequipe ma być najbardziej odważną stylistycznie linią w portfolio. Sportequipe 6 opisano jako zaawansowany technologicznie SUV z turbodoładowanym silnikiem 1.6 i skrzynią DCT. Sportequipe 8 to flagowy model o sportowym charakterze, przestronnym wnętrzu i eleganckim wykończeniu (deklarowane). Jeżeli „sportowy” ma oznaczać wygląd i klimat, a nie ambicje torowe, to przynajmniej zasady gry są jasne. W grupie terenowej pada najwięcej konkretów. ICH-X K3 ma silnik 2.0 Turbo o mocy 244 KM. EVO Cross 4 to pikap z podwójną kabiną i silnikiem Diesla 2.0 z wtryskiem ze wspólną szyną. Oba modele mają być stworzone do zadań specjalnych i oferować wysoką dzielność w terenie (deklarowane). Tu „co + w jakim aspekcie + w jakich warunkach” jest proste: liczy się prześwit, napęd i to, czy auto nie mięknie przy pierwszej koleinie poza asfaltem.
Gwarancja i zastrzeżenia: co jest obiecane, a co zastrzeżone
Wszystkie modele mają być objęte 5-letnią gwarancją z limitem 100 000 km. Producent podkreśla, że to wyraz pewności co do trwałości i niezawodności (deklarowane). Jednocześnie marka zaznacza, że zdjęcia pojazdów mają charakter poglądowy, a informacje podawane na stronie nie są wiążące umownie. DR zastrzega też prawo do modyfikowania tych informacji w dowolnym momencie i bez uprzedniego powiadomienia, a aktualizacje mają wynikać z ciągłych działań na rzecz poprawy oferty.
Na dziś przekaz jest czytelny: pierwszy salon już działa, a teraz pozostaje sprawdzić, czy „szeroka paleta” faktycznie przełoży się na realną obecność na polskich drogach. To się nie dzieje od deklaracji, tylko od powtarzalnej obsługi, dostępności części i normalnej, codziennej eksploatacji.
O autorze
Jan Pacuła
Najnowsze

Autostrada A2 znów drożeje. Rząd rozważa zerwanie umowy po podwyżce opłat

Sergio Perez czuje różnicę. W Cadillacu jego głos waży więcej niż w Red Bullu

Nissan X-Trail po liftingu. Nowa twarz, więcej wygody i technologii na 2026 rok

Pirelli wybrało opony na GP Chin 2026. Sprint od razu podnosi stawkę



