⏱️ 5 min.

DS N°7 zastępuje DS 7. Co się tak naprawdę zmieniło na tle poprzednika?

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

18-03-2026 07:03
DS No7

DS Automobiles kończy historię modelu DS 7 i wprowadza jego następcę o nazwie DS N°7. Rodzinny SUV urósł do 4,66 m długości, dostał nowszą platformę techniczną i od startu pojawia się także w odmianach elektrycznych. Zmiana jest duża, ale nie obejmuje wszystkiego, bo w gamie zabraknie diesla.

DS 7 był pierwszym autem zbudowanym od zera dla marki

DS 7 Crossback pokazano w marcu 2017 roku, a sprzedaż ruszyła w październiku tego samego roku. Był to pierwszy model DS Automobiles, który od początku powstał jako DS, a nie jako dawny Citroen z przemodelowanym znaczkiem. Na starcie DS 7 Crossback korzystał wyłącznie z napędów spalinowych.

DS 7

W ofercie były diesle 1.5 BlueHDi 130 KM i 2.0 BlueHDi 180 KM oraz benzynowy 1.6 PureTech w wersjach 180 i 225 KM, zawsze z 8-biegowym automatem EAT8. Rok później marka pokazała hybrydę DS 7 Crossback E-Tense, która łączyła benzynowe 1.6 o mocy 200 KM z dwoma silnikami elektrycznymi po 110 KM.

Docelowo gama objęła trzy hybrydy plug-in o mocy 225, 300 i 360 KM, z czego dwie mocniejsze wersje miały napęd na cztery koła.

Restylizacja z 2022 roku mocno zmieniła wygląd

Latem 2022 roku model przeszedł duży lifting i przy okazji stracił dopisek Crossback, stając się po prostu DS 7. Najmocniej zmienił się przód z nową sygnaturą świetlną, a przeprojektowano także tylną klapę, co przy modernizacjach nie zdarza się często.

DS 7

Kabina obyła się bez rewolucji, bo deska rozdzielcza i elementy wnętrza nadal wyglądały świeżo. DS 7 korzystał z platformy EMP2 znanej z Peugeota 3008 i 5008 drugiej generacji, a przy długości 4,57 m lokował się pomiędzy nimi oraz pomiędzy segmentami reprezentowanymi przez Audi Q3 i Audi Q5.

Nowy DS N°7 zmienia platformę i miejsce produkcji

Następca przejmuje nowy sposób nazewnictwa modeli i wchodzi na rynek jako DS N°7. Samochód korzysta z platformy STLA Medium koncernu Stellantis i będzie produkowany we włoskiej fabryce w Melfi, tak jak DS N°8.

To oznacza koniec francuskiej produkcji tego modelu, bo wcześniejsze DS 7 Crossback i DS 7 powstawały w Miluzie. Przy okazji marka wyraźnie zmienia proporcje auta, bo długość rośnie z 4,57 do 4,66 m, szerokość wynosi 1,90 m, wysokość 1,63 m, a rozstaw osi zwiększa się z 2,74 do 2,79 m. Większe nadwozie nie przynosi jednak wielkiego skoku praktyczności.

DS No7

Bagażnik rośnie tylko symbolicznie, z 555 do 560 litrów pod półką w konfiguracji pięciomiejscowej.

Stylistyka zbliża SUV-a do DS N°8

DS N°7 mocno zbliża się wyglądem do DS N°8, zwłaszcza z przodu. Cały front jest wspólny z większym modelem, a projektanci zmienili przede wszystkim kształt zderzaka, stosując bardziej poziomy podział kolorów.

DS 7

Wspólne są także reflektory i podświetlany grill, co ma oczywisty sens kosztowy. To nie jest może najbardziej romantyczna część opowieści o premium, ale księgowy też czasem zostawia ślad na zderzaku.

Wnętrze i multimedia też przyszły z DS N°8

Kabina nowego modelu również została przejęta z DS N°8. Przed kierowcą pracuje 12-calowy zestaw wskaźników, a na środku znalazł się 16-calowy ekran panoramiczny. W poprzednim DS 7 ekran centralny miał 12 cali. Tutaj wzrost jest więc wyraźny, a sam kokpit wpisuje się w kierunek unifikacji, który w grupach motoryzacyjnych stał się już codziennością.

Na start hybryda i trzy elektryki, ale bez diesla

DS N°7 od początku ma być oferowany jako hybryda 145 KM, która otwiera gamę. Wyżej pojawią się trzy wersje elektryczne o mocy 230, 245 i 350 KM. Na razie marka uruchomiła zamówienia tylko na wariant elektryczny 230 KM Autonomie Standard w odmianie Etoile Business. Cena tej wersji wynosi 64 000 euro (ok. 273 062 zł).

DS No7

Później do oferty ma dołączyć hybryda plug-in, kierowana zarówno do firm, jak i do klientów prywatnych, którzy nie chcą auta elektrycznego albo uznają 145 KM za zbyt skromną wartość. Ceny odmiany hybrydowej producent jeszcze nie podał.

Największa różnica wobec niemieckich rywali

Nowy DS N°7 nie dostanie silnika Diesla, choć taki napęd był ważny dla klientów poprzednika. Tymczasem Audi nadal oferuje wysokoprężne odmiany w nowych generacjach Q3 i Q5, odpowiednio o mocy 150 i 193 KM oraz 204 KM.

To jedna z najważniejszych zmian w strategii modelu. DS idzie mocniej w hybrydy i elektryki, a klienci przywiązani do diesla będą musieli albo zmienić przyzwyczajenia, albo spojrzeć w stronę konkurencji.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Redaktor
Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.

© 2026 MotoGuru.pl