⏱️ 3 min.

Tablety na kołach? ADAC mówi dość ekranom dotykowym

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

05-02-2026 07:02
BMW iX3 2027 – elektryczny SUV otwiera erę Neue Klasse

Ekrany dotykowe miały uporządkować kabinę i zakończyć erę „choinek” z przycisków. Tyle że gdy prawie wszystko ląduje w menu, robi się nie tyle nowocześnie, co zwyczajnie niewygodnie. ADAC zwraca uwagę, że rosnąca cyfryzacja aut pogarsza praktyczną obsługę, a kierowca coraz częściej odrywa wzrok od drogi.

Pomysł był prosty, wykonanie już mniej

Producenci mieli swoje powody: mniej fizycznych przełączników, czystszy kokpit i jedna „szybka” do sterowania funkcjami auta. Problem zaczyna się tam, gdzie ekran przestaje być dodatkiem, a staje się jedyną bramą do wszystkiego. Tesla jest tu skrajnym przykładem, a Mercedes-Benz dorzuca do ognia własne „hiperekrany”. Efekt uboczny bywa oczywisty dopiero w ruchu: szukanie funkcji w systemie multimedialnym nie dzieje się w próżni, tylko wśród innych aut, pieszych i znaków.

ADAC: spadek użyteczności w wynikach testów

ADAC od lat ocenia użyteczność samochodów w swoich testach. Zebrane wyniki z ostatnich siedmiu lat pokazują wyraźny zjazd: w 2019 roku średnia ocena wynosiła 3,2, a w 2025 roku już tylko 2,7. Według ADAC to nie przypadek. Ekrany dotykowe zastępują fizyczne elementy sterujące, menu puchną od opcji, a „przyciski” na ekranie robią się coraz mniejsze, więc trudniej trafić w nie bez poprawki.

Gdzie kierowca traci czas i uwagę

Funkcje, które kiedyś były pod ręką jako jasno opisane przełączniki, dziś potrafią być schowane w strukturze menu. To wydłuża obsługę, bo kierowca częściej i na dłużej patrzy na ekran, zamiast na drogę. Dochodzi też drugi kłopot: gdy układ jest złożony, rośnie ryzyko pomyłki i potrzeba „sprawdzenia jeszcze raz”, czy kliknięcie zadziałało. Koncentracja spada, rozproszenie rośnie, a wraz z nim ryzyko zdarzeń na drodze.

Euro NCAP dokręci śrubę: fizyczne sterowanie wraca do gry

Euro NCAP ma podejść do tematu bardziej rygorystycznie w ocenach bezpieczeństwa. Najwyższa nota ma być możliwa wtedy, gdy kluczowe funkcje bezpieczeństwa da się obsłużyć bez przekopywania menu, za pomocą wyraźnie widocznych fizycznych elementów sterujących z bezpośrednią informacją zwrotną (czyli „klik” i wiadomo). Chodzi o:

  • kierunkowskazy
  • światła awaryjne
  • klakson
  • wycieraczki
  • system eCall

Pozostałe funkcje mogą wymagać maksymalnie jednego lub dwóch kroków w podmenu, zamiast wyprawy w głąb ustawień.

Co możesz zrobić po swojej stronie, zanim ruszysz?

ADAC radzi, by przed jazdą (albo po aktualizacji oprogramowania) poznać układ menu w nowym aucie. Najbardziej chodzi o rzeczy związane z bezpieczeństwem, jak szybkie uruchomienie odmrażania przedniej szyby. Tam, gdzie jest dostępne, pomocne może być sterowanie głosowe, ale tylko pod warunkiem, że działa niezawodnie i faktycznie uruchamia to, czego potrzebujesz, a nie „prawie to”.

Producenci też mają lekcję do odrobienia

ADAC podkreśla, że odpowiedzialność leży po stronie marek. Trend do sterowania wyłącznie dotykowego powinien zostać krytycznie przeanalizowany: nie każda funkcja potrzebuje osobnego przełącznika, ale wiele klasycznych przycisków i pokręteł po prostu zdało egzamin w realnym użytkowaniu. Do tego dochodzi sygnał od kierowców: opinie członków ADAC wskazują, że fizyczne sterowanie jest postrzegane jako bezpieczniejsze i zwyczajnie bardziej zgodne z oczekiwaniami klientów.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

Ekolog z duszą petrolheada. Wierzę, że można kochać prędkość i dbać o planetę jednocześnie.

© 2026 MotoGuru.pl