⏱️ 3 min.

Tajemniczy elektryczny fastback Kii: duchowy następca Stingera czy „tani Taycan”?

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

04-12-2025 09:12
Tajemniczy elektryczny fastback Kia: duchowy następca Stingera czy „tani Taycan”?

Kia wrzuciła do sieci mroczny teaser nowego elektrycznego fastbacka, który natychmiast rozpalił wyobraźnię fanów marki. Zarys nadwozia sugeruje coś znacznie bardziej sportowego niż typowy elektryk, a jednocześnie wygląda jak naturalny spadkobierca Stingera, który swego czasu udowodnił, że Kia potrafi zbudować maszynę dla kierowcy z prawdziwego zdarzenia.

Sylwetka jak auto sportowe, choć proporcje typowe dla EV

Na podświetlonych fragmentach można dostrzec długi rozstaw osi i krótkie zwisy, co jednoznacznie wskazuje na platformę elektryczną, a nie klasyczny układ z silnikiem z przodu, jak w Stingerze. Przód wręcz pachnie samochodem sportowym: mocno pochylona szyba płynnie przechodzi w linię dachu do okolic tylnej kanapy, tworząc aerodynamiczny, jednolity kontur. Tył powtarza ten motyw – szyba owija się wokół charakterystycznego „języka”, dając futurystyczny, niemal koncepcyjny efekt. Linie boczne przywołują na myśl muskularne, kanciaste nadkola znane z EV4. Tajemniczy elektryczny fastback Kia: duchowy następca Stingera czy „tani Taycan”?

Kamerki zamiast lusterek i yoke jak z futurystycznych prototypów

Światła do jazdy dziennej biegną szerokim pasem w stronę kamer pełniących funkcję lusterek. W kabinie widać zarys kierownicy typu yoke, co sugeruje technologię steer-by-wire z adaptacyjnym przełożeniem – podobnie jak w Lexusie RZ. To wygląda na pokaz siły: Kia wyraźnie chce zaznaczyć, że jej sportowe EV ma być demonstracją nowoczesnych systemów, a nie tylko ładnym kształtem.

Gdzie taki model mógłby wylądować? EV7? EV8?

Tajemniczy elektryczny fastback Kia: duchowy następca Stingera czy „tani Taycan”? Producent nie podał jeszcze nazwy ani daty premiery, ale zgodnie z logiką gamy EV nowy fastback mógłby uplasować się między EV6 a EV9 – jako EV7 lub EV8. Takie pozycjonowanie pasuje do wcześniejszych wypowiedzi prezesa Kii, Ho-sung Songa, który mówił o potrzebie stworzenia elektrycznego halo-cara:

Marka rozważała stworzenie elektrycznego modelu o wybitnie sportowym charakterze, który mógłby podnieść jej prestiż.

Powrót wspomnień: Stinger i jego cichy triumf

Kiedy w 2017 roku zadebiutował Stinger, był dla Kii momentem przełomowym. Fastback z napędem RWD, dopracowany przez byłych inżynierów BMW M, oferował wybór między 2-litrowym turbodoładowanym silnikiem a 3,3-litrowym V6 biturbo. Miał styl, prowadzenie i charakter, których po tej marce nikt nie oczekiwał. Krytycy pokochali go od razu, ale klienci… byli mniej entuzjastyczni. Sprzedaż była umiarkowana, a model zakończył karierę w 2023 roku.

Rynek EV wywrócił stolik – ale tylko częściowo

Od czasów Stingera marka zrobiła ogromny skok. EV9 pokazał, że Kia potrafi sprzedawać auta drogie i pożądane. A przynajmniej tak się wydawało do momentu, gdy po premierze EV9 GT na salonie w Los Angeles w 2024 roku jego rynkowy debiut został przesunięty.

To rodzi pytanie, czy sportowy fastback nie miałby dziś łatwiejszego życia jako hybryda z range extenderem, a nie czyste EV – szczególnie przy obecnej ostrożności klientów wobec drogich elektryków.

Nowy rozdział dla Kii czy jednorazowy błysk?

Teaser nie mówi wiele, ale daje ogromne pole do interpretacji. Jeśli Kia faktycznie szykuje duchowego następcę Stingera, to właśnie teraz ma idealny moment, by ponownie zamieszać w segmencie sportowych fastbacków – zwłaszcza że konkurencja albo powoli znika, albo dryfuje w stronę przewidywalnych i nudnych SUV-ów.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.