Mercedes-AMG rozważa elektrycznego następcę SLS – powrót zapomnianej legendy?

Mercedes-AMG przypomniało światu o jednym z najbardziej egzotycznych samochodów ostatnich lat – SLS AMG Electric Drive. Ten elektryczny supercar z 2012 roku, wyprodukowany jedynie w dziewięciu egzemplarzach i kosztujący ponad 1,8 mln zł, był wtedy technologiczną sensacją. Teraz marka zastanawia się nad jego duchowym następcą.
SLS AMG Electric Drive był niczym prototyp w przebraniu auta drogowego – miał 740 KM, osiągi wyprzedzające swoje czasy i status nieosiągalnego marzenia. Niestety, jak wiele projektów zbyt odważnych na swój czas, umarł śmiercią naturalną.
Nowe podejście Mercedesa-AMG
Podczas targów IAA Mobility Michael Schiebe, szef AMG, przyznał, że firma poważnie rozważa stworzenie dwudrzwiowego, w pełni elektrycznego superauta, które miałoby nawiązywać do tamtego konceptu. Nowy model miałby bazować na rekordowym AMG Concept GT XX, który już dziś robi wrażenie – ma trzy silniki elektryczne, 1360 KM i prędkość maksymalną 359 km/h. W opinii Michaela Schiebe, prezesa AMG:
Emocjonalnie rzecz ujmując – tak, powinniśmy to zrobić. Pytanie brzmi, czy istnieje rynek wystarczająco duży, aby uzasadnić niezbędną inwestycję. Przynajmniej z technologicznego punktu widzenia wiemy, jak to zrobić.
Rynek niepewny, technologia gotowa
Mercedes-AMG ma dziś pełną techniczną zdolność, by stworzyć taki pojazd. Problemem pozostaje jednak popyt – coraz trudniejszy do przewidzenia w segmencie aut elektrycznych. Jak podkreślił Schiebe, marka uważnie analizuje sytuację i nie spieszy się z decyzją. Jednocześnie zachowuje elastyczność – jeśli rynek nagle zrobi się „głodny” na elektryczne supersamochody, projekt może przyspieszyć. Jak zaznaczył Schiebe:
Firma próbuje w tej chwili zrozumieć, co dzieje się na rynku.

Dla pasjonatów jazdy
Odbiorcami spalinowego AMG GT byli najczęściej klienci traktujący go jako drugi samochód – coś do czystej przyjemności z jazdy. Elektryczna wersja także będzie musiała oferować te emocje, niezależnie od technologii. Szef AMG zdaje się wierzyć, że marka potrafi dostarczyć takie doświadczenie.
Broń w walce o prestiż
W tle pojawia się także element wizerunkowy. Porsche 911 i Aston Martin Vantage wciąż bazują na silnikach spalinowych, ale jeśli te modele doczekają się elektrycznych wersji, Mercedes-AMG nie będzie chciało pozostawać w tyle. Co więcej, nawet bez presji konkurencji marka może zaryzykować, bo niektóre projekty – choć niekoniecznie zyskowne – stają się ikonami.Jak powiedział Schiebe:
Czasami robisz samochód, który nie jest najbardziej dochodowy, ale robisz go, bo jest tak ważny dla marki – to jest samochód kształtujący wizerunek.
Następny krok?
Na razie nie ma mowy o dacie premiery. Mercedes-AMG przygląda się rynkowi i kalkuluje, ale jedno jest pewne – jeśli powstanie elektryczny następca SLS, ma szansę zapisać się złotymi zgłoskami na kartach historii. Tak samo jak jego ekscentryczny poprzednik.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Bottasowi przed GP Miami zwinęli służbowego Cadillaca z przepustką do padoku

Najtrwalsze chińskie silniki. Te jednostki mają największe szanse na 300 tys. km przebiegu

Kolejny chiński wytwórca chce fabryki Volkswagena w Europie. Jest jednak pewien problem

Nürburgring 24h 2026. Gdzie oglądać transmisję na żywo za darmo?



