⏱️ 3 min.

Mercedes-AMG rozważa elektrycznego następcę SLS – powrót zapomnianej legendy?

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

16-09-2025 09:09
Mercedes SLS

Mercedes-AMG przypomniało światu o jednym z najbardziej egzotycznych samochodów ostatnich lat – SLS AMG Electric Drive. Ten elektryczny supercar z 2012 roku, wyprodukowany jedynie w dziewięciu egzemplarzach i kosztujący ponad 1,8 mln zł, był wtedy technologiczną sensacją. Teraz marka zastanawia się nad jego duchowym następcą.

SLS AMG Electric Drive był niczym prototyp w przebraniu auta drogowego – miał 740 KM, osiągi wyprzedzające swoje czasy i status nieosiągalnego marzenia. Niestety, jak wiele projektów zbyt odważnych na swój czas, umarł śmiercią naturalną.

Nowe podejście Mercedesa-AMG

Podczas targów IAA Mobility Michael Schiebe, szef AMG, przyznał, że firma poważnie rozważa stworzenie dwudrzwiowego, w pełni elektrycznego superauta, które miałoby nawiązywać do tamtego konceptu. Nowy model miałby bazować na rekordowym AMG Concept GT XX, który już dziś robi wrażenie – ma trzy silniki elektryczne, 1360 KM i prędkość maksymalną 359 km/h. W opinii Michaela Schiebe, prezesa AMG:

Emocjonalnie rzecz ujmując – tak, powinniśmy to zrobić. Pytanie brzmi, czy istnieje rynek wystarczająco duży, aby uzasadnić niezbędną inwestycję. Przynajmniej z technologicznego punktu widzenia wiemy, jak to zrobić.

Rynek niepewny, technologia gotowa

Mercedes-AMG ma dziś pełną techniczną zdolność, by stworzyć taki pojazd. Problemem pozostaje jednak popyt – coraz trudniejszy do przewidzenia w segmencie aut elektrycznych. Jak podkreślił Schiebe, marka uważnie analizuje sytuację i nie spieszy się z decyzją. Jednocześnie zachowuje elastyczność – jeśli rynek nagle zrobi się „głodny” na elektryczne supersamochody, projekt może przyspieszyć. Jak zaznaczył Schiebe:

Firma próbuje w tej chwili zrozumieć, co dzieje się na rynku.

Mercedes SLS

Dla pasjonatów jazdy

Odbiorcami spalinowego AMG GT byli najczęściej klienci traktujący go jako drugi samochód – coś do czystej przyjemności z jazdy. Elektryczna wersja także będzie musiała oferować te emocje, niezależnie od technologii. Szef AMG zdaje się wierzyć, że marka potrafi dostarczyć takie doświadczenie.

Broń w walce o prestiż

W tle pojawia się także element wizerunkowy. Porsche 911 i Aston Martin Vantage wciąż bazują na silnikach spalinowych, ale jeśli te modele doczekają się elektrycznych wersji, Mercedes-AMG nie będzie chciało pozostawać w tyle. Co więcej, nawet bez presji konkurencji marka może zaryzykować, bo niektóre projekty – choć niekoniecznie zyskowne – stają się ikonami.Jak powiedział Schiebe:

Czasami robisz samochód, który nie jest najbardziej dochodowy, ale robisz go, bo jest tak ważny dla marki – to jest samochód kształtujący wizerunek.

Następny krok?

Na razie nie ma mowy o dacie premiery. Mercedes-AMG przygląda się rynkowi i kalkuluje, ale jedno jest pewne – jeśli powstanie elektryczny następca SLS, ma szansę zapisać się złotymi zgłoskami na kartach historii. Tak samo jak jego ekscentryczny poprzednik.

Mercedes-AMG przygląda się rynkowi i kalkuluje, ale jedno jest pewne – jeśli powstanie elektryczny następca SLS, będzie to auto, które ma szansę wejść do historii, tak samo, jak jego ekscentryczny poprzednik.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl