⏱️ 3 min.

Elon Musk chce, by zaparkowane Tesle zasilały globalną sieć AI

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

01-11-2025 12:11
Elon Musk chce, by zaparkowane Tesle zasilały globalną sieć AI

Elon Musk ponownie zaskoczył świat pomysłem, który balansuje między szaleństwem a geniuszem. Podczas konferencji wynikowej Tesli za trzeci kwartał 2025 roku, miliarder zapowiedział, że flota samochodów marki mogłaby w przyszłości tworzyć rozproszoną sieć obliczeniową. Innymi słowy – gdy samochody są zaparkowane, mogłyby przetwarzać dane i zasilać globalne systemy sztucznej inteligencji.

Superkomputer w garażu

Pomysł Muska wynika z prostego faktu – współczesne samochody elektryczne, zwłaszcza Tesle, są wypełnione elektroniką i procesorami o mocy porównywalnej do niejednego serwera. Aby autonomicznie jeździć, odbierać aktualizacje OTA i obsługiwać zaawansowane funkcje multimedialne, auta te dysponują ogromną mocą obliczeniową. Problem w tym, że większość tego potencjału marnuje się, gdy samochód stoi pod domem lub na parkingu pod miejscem pracy. Jak wyjaśnił Musk, te „superkomputery na kołach” mogłyby wówczas zostać wykorzystane do zadań wymagających potężnych mocy obliczeniowych. Chodzi o model rozproszonego przetwarzania danych, w którym każdy samochód stanowiłby węzeł w gigantycznej sieci obliczeniowej Tesli.

Jak to miałoby działać

Od strony technicznej, wszystko czego potrzeba, już znajduje się w każdym współczesnym egzemplarzu Tesli. Samochody z funkcjami autonomicznej jazdy potrafią przetwarzać ogromne ilości danych pochodzących z czujników i kamer. Wystarczyłoby, by po zatrzymaniu – zwłaszcza podczas ładowania – ten sam sprzęt uruchamiał obliczenia na rzecz sieci Tesli. Każdy samochód wykonywałby część większego zadania, przekazując wyniki do chmury. Całość wymagałaby oczywiście precyzyjnego oprogramowania, które równoważyłoby obciążenie i gwarantowało, że właściciel pojazdu odzyska pełną moc obliczeniową w chwili, gdy wsiądzie do auta.

Korzyści i ryzyka dla właścicieli

W teorii brzmi to jak obustronna korzyść. W praktyce jednak Musk musiałby przekonać kierowców do oddania części zasobów swojego auta w służbie globalnej sieci. Kluczowe pytania to: jak wpłynie to na żywotność akumulatorów, bezpieczeństwo danych i koszty energii? Eksperci zwracają uwagę, że intensywne wykorzystanie układów obliczeniowych mogłoby zwiększyć zużycie energii i skrócić zasięg po ładowaniu. Tesla musiałaby więc wprowadzić zachęty – finansowe lub usługowe – które przekonałyby właścicieli do udziału w takim programie.

Potencjał większy niż data center

Jak podkreślił sam Musk, infrastruktura Tesli już dziś może konkurować z tradycyjnymi centrami danych. Jeśli choć część z ponad 7,2 miliona sprzedanych samochodów marki wzięłaby udział w projekcie, powstałaby jedna z największych zdecentralizowanych sieci obliczeniowych na świecie. Firma Tesla ogłosiła, że „niewykorzystana moc obliczeniowa samochodów może przynieść korzyści całemu światu, a nie tylko ich właścicielom”.

Z perspektywy technologicznej pomysł jest fascynujący. Tesle – połączone bezpieczną siecią i wyposażone w procesory klasy superkomputerów – mogłyby wspólnie trenować modele AI, przetwarzać dane klimatyczne lub wspierać badania naukowe.

Futurystyczna wizja czy realny plan?

Elon Musk znany jest z idei, które początkowo wydają się szalone, a później zmieniają świat. To on doprowadził do komercjalizacji lotów kosmicznych i masowej produkcji samochodów elektrycznych. Teraz może chcieć, by Tesle pracowały nawet wtedy, gdy ich właściciele śpią. Oczywiście nie brakuje sceptyków. Wielu komentatorów uważa, że logistyka, kwestie prywatności i obawy o zużycie baterii mogą skutecznie zahamować wdrożenie takiego pomysłu. Inni z kolei twierdzą, że to właśnie w tym kierunku zmierza przyszłość – pojazdy nie będą już tylko środkiem transportu, ale także elementem infrastruktury cyfrowej świata. Jak zauważył jeden z analityków branży motoryzacyjnej, „jeśli ten pomysł zadziała, każde miejsce parkingowe stanie się częścią globalnego centrum danych”.

Czas pokaże, czy zaparkowane Tesle faktycznie staną się trybikami w maszynie sztucznej inteligencji, czy też pomysł Muska pozostanie tylko kolejną wizją na granicy science fiction.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl