⏱️ 4 min.

Polityka Elona Muska kosztowała Teslę nawet 83% sprzedaży w USA

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

02-11-2025 11:11
Polityka Elona Muska kosztowała Teslę nawet 83% sprzedaży w USA

Ekonomiści z Uniwersytetu Yale przeanalizowali, jak polityczne wybory Elona Muska odbiły się na sprzedaży Tesli – i wyniki nie pozostawiają złudzeń. Według badania amerykańska sprzedaż marki mogła być nawet o 83% wyższa, gdyby nie kontrowersyjne poglądy jej prezesa. To szokujące dane, które pokazują, że „efekt partyjny Muska” realnie kosztował firmę miliardy dolarów utraconych przychodów.

Ekonomiści z Yale: Tesla straciła ponad milion aut przez „efekt Muska”

Według raportu opracowanego przez National Bureau of Economic Research, grupę ekonomistów z Uniwersytetu Yale, sprzedaż samochodów Tesli w USA spadła o od 1 do 1,26 miliona sztuk między październikiem 2022 roku a kwietniem 2025 roku. W tym samym czasie – jak wyliczono – sprzedaż Tesli powinna była być wyższa o 67–83%, gdyby nie negatywny wpływ politycznych decyzji Elona Muska.

Badanie wykazało, że decyzje i wypowiedzi Muska miały bezpośredni wpływ na postrzeganie marki przez klientów o liberalnych poglądach, którzy wcześniej stanowili znaczną część bazy nabywców Tesli.

Skutek był natychmiastowy – wielu dawnych sympatyków elektromobilności przesiadło się do aut konkurencji. Według autorów badania, rywale Tesli – głównie producenci samochodów elektrycznych i hybrydowych – odnotowali wzrost sprzedaży na poziomie 17–22%, korzystając z odpływu klientów zawiedzionych politycznym zwrotem Muska.

Darowizny, stanowisko w administracji Trumpa i sympatie dla prawicy

Przyczyną załamania zaufania do Tesli były działania Muska, które mocno rozminęły się z wartościami liberalnego elektoratu, do którego wcześniej trafiała marka. Wśród nich znalazła się m.in. darowizna 300 milionów dolarów na rzecz Republikanów przed wyborami prezydenckimi w 2024 roku. Jak podkreślają autorzy raportu, był to moment, w którym Elon Muskwyraźnie odciął się od swojej dotychczasowej, apolitycznej postawy”, co w oczach wielu klientów oznaczało zdradę ideałów, z którymi kojarzyli Teslę.

Niedługo później Musk przyjął stanowisko w nowo utworzonym Departamencie Efektywności Rządu (DOGE) Donalda Trumpa oraz publicznie okazał poparcie dla prawicowych ugrupowań w Europie, w tym niemieckiej AfD. Te gesty ostatecznie ugruntowały jego wizerunek jako politycznego gracza, a nie wizjonera technologicznego, czym zraził do siebie dawnych fanów marki.

Konsekwencje dla rynku i środowiska

Ekonomiści z Yale zauważyli, że polityczne wybory Muska miały nie tylko wymiar biznesowy, ale także ekologiczny. Spadek sprzedaży Tesli w Kalifornii, będącej liderem transformacji energetycznej, osłabił postępy stanu w dążeniu do osiągnięcia celu neutralności klimatycznej do 2026 roku. Mniej elektryków Tesli na drogach to wolniejszy postęp w realizacji strategii „net zero” – a to z kolei odbiło się na całym rynku elektromobilności.

Odbicie po latach? Musk znów skupia się na technologii

Mimo spadków, badani zauważają pewien umiarkowany powrót sympatii do Muska, który w ostatnich miesiącach skupił się bardziej na innowacjach niż na polityce. Znów zaczął mówić o robotaksówkach, autonomicznej jeździe i humanoidalnych robotach, co przywróciło mu częściowo reputację ekscentrycznego wizjonera:

Gdy Musk przestał mówić o polityce, a znów zaczął o technologii, opinia publiczna zareagowała bardziej pozytywnie.

Niemniej Tesla nadal mierzy się z globalnym spadkiem sprzedaży o około 10% w 2025 roku. Mimo tego Musk nie zwalnia tempa – stara się o nowy, astronomiczny pakiet wynagrodzenia wart bilion dolarów, nad którym akcjonariusze mają głosować w listopadzie.

Największe wynagrodzenie w historii i groźba odejścia

Propozycja tak ogromnej wypłaty wywołała mieszane reakcje. Dla jednych to premia za lata ryzyka i rewolucji, dla innych – absurdalny przykład chciwości, szczególnie w kontekście spadku wyników. Jak ostrzegła przewodnicząca rady nadzorczej Tesli, Robyn Denholm, brak zgody na wypłatę może mieć dramatyczne skutki:

Elon może odejść, jeśli akcjonariusze nie zatwierdzą pakietu. Firma musi mieć lidera, który myśli w skali globalnej.

Głosowanie nad pakietem odbędzie się w listopadzie i już dziś wiadomo, że stanie się jednym z najbardziej obserwowanych wydarzeń w świecie biznesu. Choć Musk nie jest już tym samym bohaterem, którym był dekadę temu, jego wpływ na branżę pozostaje niepodważalny. Pytanie brzmi, czy Tesla zdoła odzyskać dawną pozycję – i czy jej szef zrozumie, że polityka potrafi kosztować więcej niż prąd i baterie razem wzięte.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

Ekolog z duszą petrolheada. Wierzę, że można kochać prędkość i dbać o planetę jednocześnie.

© 2026 MotoGuru.pl