Exlantix wjeżdża do Polski: dwa elektryki, 480 KM i ceny z europejskiego segmentu premium

Marka premium koncernu Chery wchodzi do Polski bez rozgrzewki: od razu z dwoma elektrykami, 480 KM i jedną wersją wyposażenia „na bogato”. Tyle że w tym scenariuszu nie ma taniego biletu wstępu – jeśli ktoś liczył na „okazję z Chin”, to może odłożyć kalkulator i dolać sobie kawy.
Exlantix startuje w Polsce w I kwartale 2026 roku i na dzień dobry wystawia na ring dwa modele: sportową limuzynę ES oraz SUV-a ET. Oba mają być oferowane w jednej, w pełni wyposażonej odmianie Premium, a ich cennik zaczyna się od kwot, które nie proszą o zrozumienie.
Marka „na eksport” i dwa modele na start
Exlantix powstał w 2024 roku jako marka koncernu Chery z ambicją pokazywania technologicznych możliwości i z założeniem sprzedaży wyłącznie poza rynkiem krajowym. W praktyce oznacza to wejście do Polski z gotowym duetem: ES (limuzyna) i ET (SUV).
Technicznie oba auta grają do jednej bramki: platforma E0, dwa silniki o łącznej mocy 480 KM i napęd 4×4. Marka podaje też akumulator trakcyjny o pojemności 100 kWh (nominalnie) oraz instalację 800 V, co ma pozwalać na ładowanie prądem stałym z mocą do 290 kW. Według deklaracji przekłada się to na uzupełnienie energii od 30 do 80% w 15 minut – brzmi świetnie, o ile infrastruktura i warunki pozwolą to powtórzyć w realnym życiu.
Butikowe salony: trzy miasta na początek
Sprzedaż ma ruszyć w butikowych salonach, które mają budować „ekskluzywną otoczkę” wokół marki. Pierwsze lokalizacje zapowiedziano w Warszawie, Gdańsku i Katowicach (I kwartał 2026). Potem lista ma się wydłużyć m.in. o Wrocław, Poznań, Szczecin i Rzeszów.
Marcin Włodarczyk, dyrektor rozwoju sieci dealerskiej Exlantix Polska, tak opisuje strategię wejścia:
Debiut marki Exlantix w Polsce to początek nowego rozdziału w segmencie luksusowej elektromobilności. Budując sieć salonów wokół doświadczenia klienta, stawiamy na prestiżowe lokalizacje, indywidualne podejście i najwyższy standard obsługi. Naszym celem jest nie tylko oferowanie wyjątkowych pojazdów, ale także tworzenie długotrwałych relacji z klientami, które odzwierciedlają filozofię marki – harmonię designu, technologii i komfortu.
Gwarancja i plany na „przedłużacz zasięgu”
Na starcie w Polsce oba modele mają być czysto elektryczne, ale w przyszłym roku ofertę mają uzupełnić warianty ze spalinowym przedłużaczem zasięgu. Do tego dochodzi zapowiedź rozbudowy gamy oraz rozwijania sprzedaży i serwisu.
W kwestii gwarancji: Chińczycy deklarują 7 lat ochrony z limitem 150 000 km (alternatywnie 3 lata bez limitu). Natomiast bateria trakcyjna i układ elektryczny mają być objęte 8-letnią ochroną ograniczoną do 160 000 km.
Exlantix ET: duży SUV za 349 900 zł
Exlantix ET to duży SUV o wymiarach: 498 cm długości, 197,5 cm szerokości i 169,9 cm wysokości, z rozstawem osi 300 cm. Marka podaje, że nadwozia ET i ES zaprojektowała Pininfarina.
Cena ET w Polsce to 349 900 zł. I tu zaczyna się ciekawy moment, bo za podobne pieniądze można kupić np. BMW iX3 50 xDrive o mocy 469 KM, przyspieszeniu 0–100 km/h w 4,9 s i zasięgu aż 805 km. Dla porównania, Exlantix ET według cyklu WLTP ma przejechać 566 km i rozpędza się do 100 km/h w 4,8 s. Różnice na papierze są konkretne, a w rzeczywistości i tak wszystko rozbije się o to, kto lepiej dowiezie zasięg i komfort w codziennych warunkach.
Chińczycy podkreślają, że ET seryjnie dostaje pneumatyczne zawieszenie z adaptacyjnymi amortyzatorami CDC oraz bardzo bogate wyposażenie. Na liście znajdziemy m.in.:
- ekran multimediów 15,6 cala (rozdzielczość 2,5K)
- wyświetlacz przezierny 21 cali
- audio z 23 głośnikami (także w zagłówku) i Dolby Atmos 3D
- sterowanie głosowe w języku angielskim
- bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay
- punkt dostępowy Wi-Fi
- bezprzewodową ładowarkę 50 W z chłodzeniem
- aplikację mobilną m.in. do zdalnej kontroli klimatyzacji i ładowania
- klimatyzację trzystrefową z automatyczną regulacją
- fotele z masażem, podgrzewaniem i wentylacją oraz 4-kierunkową regulacją podparcia lędźwi
- elektryczną regulację foteli w 8 kierunkach z pamięcią
- podgrzewaną i wentylowaną kanapę, składaną elektrycznie w proporcji 60:40
- ekran sterowania dla drugiego rzędu
- dyfuzor zapachowy, oczyszczanie powietrza z jonizacją
- oświetlenie nastrojowe (256 kolorów)
- chłodzony schowek i porty USB w obu rzędach
- dach panoramiczny 2,4 m²
Exlantix ES: limuzyna w stylu coupé za 329 900 zł
Exlantix ES to limuzyna w stylu coupé, która ma się wyróżniać aerodynamiką: współczynnik oporu powietrza CX=0,205, co marka stawia w czołówce. Nadwozie mierzy 494,5 cm długości, 197,8 cm szerokości i 147,4 cm wysokości, a rozstaw osi – podobnie jak w SUV-ie – wynosi 300 cm. Układ jezdny zbudowano z elementów wykonanych z aluminium.
Także tutaj można liczyć na pneumatyczne zawieszenie i amortyzatory o zmiennej sile tłumienia. Osiągi podane dla ES: 0–100 km/h w 4,2 s oraz zasięg 610 km. Marka podkreśla też drogę hamowania 100–0 km/h na poziomie 32,9 m.
Cena? 329 900 zł. Czyli mniej niż ET, ale wciąż poziom, na którym „wejście do gry” odbywa się w garniturze, nie w dresie.
Wyposażenie seryjne: ES też bez bieda-wersji
Podobnie jak ET, ES ma oferować bardzo bogate wyposażenie seryjne. Wśród elementów wymienianych dla tego modelu są m.in.:
- elektryczna regulacja foteli: dla kierowcy 8-kierunkowa z pamięcią, a dla pasażera 6-kierunkowa
- podgrzewana kanapa z niezależnymi nawiewami
- dotykowy panel sterowania klimatyzacją dla drugiego rzędu
- trzystrefowa klimatyzacja automatyczna
- oczyszczanie i jonizacja powietrza z dyfuzorem zapachowym
- panoramiczny dach 2,1 m²
- oświetlenie nastrojowe (256 kolorów) i porty USB w obu rzędach
- skórzana tapicerka Nappa i Alcantara
- ekran multimediów 15,6 cala (rozdzielczość 2,5K)
- wyświetlacz przezierny 21 cali
- audio z 23 głośnikami (także w zagłówku) i Dolby Atmos 3D
- sterowanie głosowe w języku angielskim
Bezpieczeństwo: pełen pakiet i 5 gwiazdek Euro NCAP
Wyposażenie obu modeli ma obejmować komplet systemów bezpieczeństwa czynnego, w tym m.in.:
- adaptacyjny tempomat z utrzymaniem pasa (ACC + ICA)
- system hamowania awaryjnego (AEB)
- asystenta unikania kolizji (IES)
- monitorowanie martwego pola (BSD)
- ostrzeganie o ruchu poprzecznym (RCTA + RCTB)
- funkcje utrzymania pasa (LDW, LDP, ELK)
- rozpoznawanie znaków (TSR)
- kamery 540° i asystenta parkowania
Do tego dochodzi 10 poduszek powietrznych (w tym kolanowa i centralna), eCall, Isofix, autoalarm i blokady rodzicielskie. Co istotne, zarówno Exlantix ET, jak i ES mają maksymalną ocenę 5 gwiazdek w testach Euro NCAP.
Ceny robią klimat – i nie każdemu się spodobają
Exlantix wjeżdża do Polski z mocnymi liczbami, szybkim ładowaniem i wyposażeniem, które zwykle bywa dodatkiem do konfiguratora. Tyle że to wszystko jest podane na tacy razem z cennikiem, który nie udaje, że jest „dla ludu”. Jeśli marka ma zbudować prestiż butikami i standardem obsługi, to przynajmniej konsekwentnie trzyma się tej narracji – tylko że rynek w tej klasie nie wybacza, gdy deklaracje spotykają się z rywalami mającymi równie głośne argumenty.
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

Verstappen bezradny w Chinach. Red Bull ma auto, z którym nie da się walczyć

Ford odświeża Capri i Explorera. Zasięg rośnie do 444 km, a to dopiero początek zmian

16-latek miał ukraść Lamborghini Urus i jeździć nim po mieście przez 16 godzin. Skończył na… ogrodzeniu

Francja walczy z aferą rejestracyjną. Ponad 1 mln aut mogło dostać lewe papiery





































