⏱️ 7 min.

Exlantix wjeżdża do Polski: dwa elektryki, 480 KM i ceny z europejskiego segmentu premium

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

19-01-2026 09:01
Exlantix ET

Marka premium koncernu Chery wchodzi do Polski bez rozgrzewki: od razu z dwoma elektrykami, 480 KM i jedną wersją wyposażenia „na bogato”. Tyle że w tym scenariuszu nie ma taniego biletu wstępu – jeśli ktoś liczył na „okazję z Chin”, to może odłożyć kalkulator i dolać sobie kawy.

Exlantix startuje w Polsce w I kwartale 2026 roku i na dzień dobry wystawia na ring dwa modele: sportową limuzynę ES oraz SUV-a ET. Oba mają być oferowane w jednej, w pełni wyposażonej odmianie Premium, a ich cennik zaczyna się od kwot, które nie proszą o zrozumienie.

Marka „na eksport” i dwa modele na start

Exlantix powstał w 2024 roku jako marka koncernu Chery z ambicją pokazywania technologicznych możliwości i z założeniem sprzedaży wyłącznie poza rynkiem krajowym. W praktyce oznacza to wejście do Polski z gotowym duetem: ES (limuzyna) i ET (SUV).

Exlantix ES

Technicznie oba auta grają do jednej bramki: platforma E0, dwa silniki o łącznej mocy 480 KM i napęd 4×4. Marka podaje też akumulator trakcyjny o pojemności 100 kWh (nominalnie) oraz instalację 800 V, co ma pozwalać na ładowanie prądem stałym z mocą do 290 kW. Według deklaracji przekłada się to na uzupełnienie energii od 30 do 80% w 15 minut – brzmi świetnie, o ile infrastruktura i warunki pozwolą to powtórzyć w realnym życiu.

Butikowe salony: trzy miasta na początek

Sprzedaż ma ruszyć w butikowych salonach, które mają budować „ekskluzywną otoczkę” wokół marki. Pierwsze lokalizacje zapowiedziano w Warszawie, Gdańsku i Katowicach (I kwartał 2026). Potem lista ma się wydłużyć m.in. o Wrocław, Poznań, Szczecin i Rzeszów.

Marcin Włodarczyk, dyrektor rozwoju sieci dealerskiej Exlantix Polska, tak opisuje strategię wejścia:

Debiut marki Exlantix w Polsce to początek nowego rozdziału w segmencie luksusowej elektromobilności. Budując sieć salonów wokół doświadczenia klienta, stawiamy na prestiżowe lokalizacje, indywidualne podejście i najwyższy standard obsługi. Naszym celem jest nie tylko oferowanie wyjątkowych pojazdów, ale także tworzenie długotrwałych relacji z klientami, które odzwierciedlają filozofię marki – harmonię designu, technologii i komfortu.

Exlantix ET

Gwarancja i plany na „przedłużacz zasięgu”

Na starcie w Polsce oba modele mają być czysto elektryczne, ale w przyszłym roku ofertę mają uzupełnić warianty ze spalinowym przedłużaczem zasięgu. Do tego dochodzi zapowiedź rozbudowy gamy oraz rozwijania sprzedaży i serwisu.

W kwestii gwarancji: Chińczycy deklarują 7 lat ochrony z limitem 150 000 km (alternatywnie 3 lata bez limitu). Natomiast bateria trakcyjna i układ elektryczny mają być objęte 8-letnią ochroną ograniczoną do 160 000 km.

Exlantix ET: duży SUV za 349 900 zł

Exlantix ET to duży SUV o wymiarach: 498 cm długości, 197,5 cm szerokości i 169,9 cm wysokości, z rozstawem osi 300 cm. Marka podaje, że nadwozia ET i ES zaprojektowała Pininfarina.

Cena ET w Polsce to 349 900 zł. I tu zaczyna się ciekawy moment, bo za podobne pieniądze można kupić np. BMW iX3 50 xDrive o mocy 469 KM, przyspieszeniu 0–100 km/h w 4,9 s i zasięgu aż 805 km. Dla porównania, Exlantix ET według cyklu WLTP ma przejechać 566 km i rozpędza się do 100 km/h w 4,8 s. Różnice na papierze są konkretne, a w rzeczywistości i tak wszystko rozbije się o to, kto lepiej dowiezie zasięg i komfort w codziennych warunkach.

Exlantix ET

Chińczycy podkreślają, że ET seryjnie dostaje pneumatyczne zawieszenie z adaptacyjnymi amortyzatorami CDC oraz bardzo bogate wyposażenie. Na liście znajdziemy m.in.:

  • ekran multimediów 15,6 cala (rozdzielczość 2,5K)
  • wyświetlacz przezierny 21 cali
  • audio z 23 głośnikami (także w zagłówku) i Dolby Atmos 3D
  • sterowanie głosowe w języku angielskim
  • bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay
  • punkt dostępowy Wi-Fi
  • bezprzewodową ładowarkę 50 W z chłodzeniem
  • aplikację mobilną m.in. do zdalnej kontroli klimatyzacji i ładowania
  • klimatyzację trzystrefową z automatyczną regulacją
  • fotele z masażem, podgrzewaniem i wentylacją oraz 4-kierunkową regulacją podparcia lędźwi
  • elektryczną regulację foteli w 8 kierunkach z pamięcią
  • podgrzewaną i wentylowaną kanapę, składaną elektrycznie w proporcji 60:40
  • ekran sterowania dla drugiego rzędu
  • dyfuzor zapachowy, oczyszczanie powietrza z jonizacją
  • oświetlenie nastrojowe (256 kolorów)
  • chłodzony schowek i porty USB w obu rzędach
  • dach panoramiczny 2,4 m²

Exlantix ES: limuzyna w stylu coupé za 329 900 zł

Exlantix ES to limuzyna w stylu coupé, która ma się wyróżniać aerodynamiką: współczynnik oporu powietrza CX=0,205, co marka stawia w czołówce. Nadwozie mierzy 494,5 cm długości, 197,8 cm szerokości i 147,4 cm wysokości, a rozstaw osi – podobnie jak w SUV-ie – wynosi 300 cm. Układ jezdny zbudowano z elementów wykonanych z aluminium.

Exlantix ES

Także tutaj można liczyć na pneumatyczne zawieszenie i amortyzatory o zmiennej sile tłumienia. Osiągi podane dla ES: 0–100 km/h w 4,2 s oraz zasięg 610 km. Marka podkreśla też drogę hamowania 100–0 km/h na poziomie 32,9 m.

Cena? 329 900 zł. Czyli mniej niż ET, ale wciąż poziom, na którym „wejście do gry” odbywa się w garniturze, nie w dresie.

Wyposażenie seryjne: ES też bez bieda-wersji

Podobnie jak ET, ES ma oferować bardzo bogate wyposażenie seryjne. Wśród elementów wymienianych dla tego modelu są m.in.:

  • elektryczna regulacja foteli: dla kierowcy 8-kierunkowa z pamięcią, a dla pasażera 6-kierunkowa
  • podgrzewana kanapa z niezależnymi nawiewami
  • dotykowy panel sterowania klimatyzacją dla drugiego rzędu
  • trzystrefowa klimatyzacja automatyczna
  • oczyszczanie i jonizacja powietrza z dyfuzorem zapachowym
  • panoramiczny dach 2,1 m²

Exlantix ES

  • oświetlenie nastrojowe (256 kolorów) i porty USB w obu rzędach
  • skórzana tapicerka Nappa i Alcantara
  • ekran multimediów 15,6 cala (rozdzielczość 2,5K)
  • wyświetlacz przezierny 21 cali
  • audio z 23 głośnikami (także w zagłówku) i Dolby Atmos 3D
  • sterowanie głosowe w języku angielskim

Bezpieczeństwo: pełen pakiet i 5 gwiazdek Euro NCAP

Wyposażenie obu modeli ma obejmować komplet systemów bezpieczeństwa czynnego, w tym m.in.:

  • adaptacyjny tempomat z utrzymaniem pasa (ACC + ICA)
  • system hamowania awaryjnego (AEB)
  • asystenta unikania kolizji (IES)
  • monitorowanie martwego pola (BSD)
  • ostrzeganie o ruchu poprzecznym (RCTA + RCTB)
  • funkcje utrzymania pasa (LDW, LDP, ELK)
  • rozpoznawanie znaków (TSR)
  • kamery 540° i asystenta parkowania

Exlantix ES

Do tego dochodzi 10 poduszek powietrznych (w tym kolanowa i centralna), eCall, Isofix, autoalarm i blokady rodzicielskie. Co istotne, zarówno Exlantix ET, jak i ES mają maksymalną ocenę 5 gwiazdek w testach Euro NCAP.

Ceny robią klimat – i nie każdemu się spodobają

Exlantix wjeżdża do Polski z mocnymi liczbami, szybkim ładowaniem i wyposażeniem, które zwykle bywa dodatkiem do konfiguratora. Tyle że to wszystko jest podane na tacy razem z cennikiem, który nie udaje, że jest „dla ludu”. Jeśli marka ma zbudować prestiż butikami i standardem obsługi, to przynajmniej konsekwentnie trzyma się tej narracji – tylko że rynek w tej klasie nie wybacza, gdy deklaracje spotykają się z rywalami mającymi równie głośne argumenty.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl