⏱️ 3 min.

Ferrari może wrócić do manuala. 12Cilindri brzmi jak przeprosiny dla purystów

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

27-05-2026 08:05
Ferrari 12Cilindri

Ferrari 12Cilindri może otrzymać ręczną skrzynię biegów, a jeśli plotki się potwierdzą, będzie to jeden z najbardziej symbolicznych powrotów do korzeni w świecie supersamochodów. Mowa o wolnossącym V12, trzech pedałach i prawdopodobnie bardzo ograniczonej serii z pierwszeństwem zakupu dla najlepszych klientów marki.

Manual tam, gdzie ma to jeszcze sens

Ferrari 12Cilindri już w standardowej wersji jest samochodem mocno konserwatywnym jak na dzisiejsze realia. Ma wolnossące V12 o pojemności 6,5 litra, napęd na tył i 8-biegową przekładnię dwusprzęgłową. Oficjalne dane Ferrari mówią o mocy 830 KM, więc ręczna skrzynia w takim aucie nie byłaby gadżetem, tylko wydarzeniem dla kolekcjonerów i kierowców starej szkoły. To ważne, bo Ferrari od lat kojarzy manual zdecydowanie z przeszłością niż z aktualnym katalogiem. Według doniesień The SupercarBlog odmiana z ręczną skrzynią może zadebiutować już w lipcu. Byłby to pierwszy nowy drogowy model Ferrari z manualem od czasów Californii.

Nie będzie to Ferrari dla zwykłego klienta

Największy haczyk dotyczy dostępności. 12Cilindri z ręczną przekładnią najpewniej nie trafi do regularnej sprzedaży, tylko do wąskiej grupy najważniejszych klientów Ferrari. Seria może liczyć zaledwie kilkaset egzemplarzy. Taki ruch pasowałby do sposobu, w jaki Ferrari buduje pożądanie wokół najbardziej wyjątkowych wersji. Marka nie musi przekonywać rynku ceną ani dostępnością. Wystarczy, że połączy V12, trzy pedały i ograniczoną produkcję, a resztę zrobią kolejki, spekulacje i bardzo cierpliwi doradcy ds. sprzedaży.

12Cilindri MM? Nazwa też może mieć znaczenie

Zgłoszenia znaków towarowych sugerują, że limitowana wersja może otrzymać nazwę 12Cilindri MM. Na razie nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, więc trzeba traktować to jako element układanki, a nie gotową zapowiedź modelu. Jeśli Ferrari rzeczywiście zdecyduje się na klasyczną, mechaniczną skrzynię, będzie to kontrapunkt dla całej branży. Supersamochody są dziś szybsze, skuteczniejsze i bardziej cyfrowe niż kiedykolwiek. Problem w tym, że wielu klientów nie myśli o urywaniu kolejnych dziesiątych sekundy, tylko oczekuje poczucia kontroli.

Ferrari myśli też o „cyfrowym” manualu

Sprawa nie kończy się na 12Cilindri. CarBuzz opisał patent Ferrari dotyczący elektronicznego pedału sprzęgła, który miałby symulować nacisk i odbicie znane z tradycyjnej skrzyni ręcznej. Taki układ nie musi być mechanicznym manualem, lecz próbą odtworzenia jego wrażeń w nowocześniejszym napędzie. To rozwiązanie mogłoby pasować do przyszłych modeli elektrycznych lub mocno zelektryfikowanych. Brzmi trochę jak symulator emocji, ale właśnie takie pomysły mogą ratować charakter aut w epoce ciszy, masy i procedur startowych.

Powrót manuala byłby czymś więcej niż nostalgią

Ręczna skrzynia w Ferrari 12Cilindri nie uczyniłaby tego auta szybszym. Wręcz przeciwnie, dwusprzęgłowa przekładnia pozostanie skuteczniejsza na papierze. Manual miałby jednak inną funkcję: przywrócić fizyczny udział kierowcy w samochodzie, który i tak jest już technicznym pomnikiem klasycznego GT z silnikiem V12.

Dlatego ewentualne 12Cilindri z trzema pedałami może być dla Ferrari czymś więcej niż limitowaną ciekawostką. To byłby sygnał, że marka widzi lukę między osiągami a zaangażowaniem. A po wszystkich dyskusjach o kierunku nowych Ferrari taki sygnał mógłby być dla purystów zaskakująco przyjemny.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Kocham klasyki – im starsze, tym piękniejsze. Chrom, zapach skóry i mechanika bez elektroniki to mój świat.

© 2026 MotoGuru.pl