⏱️ 2 min.

Ferrari Daytona SP3 599+1 sprzedane za rekordowe 26 mln dolarów

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

18-08-2025 06:08

Podczas Monterey Car Week Ferrari wystawiło na aukcji wyjątkową Daytonę SP3, oznaczoną numerem 599+1. Samochód osiągnął zawrotną cenę 26 mln dolarów (około 95 mln złotych), stając się najdroższym nowym Ferrari, jakie kiedykolwiek sprzedano na aukcji.

Jedyny taki egzemplarz

Pierwotna seria tego modelu liczyła 599 sztuk i była przeznaczona dla „najbardziej oddanych klientów” marki. Każdy egzemplarz kosztował 2,25 mln dolarów (około 8,2 mln złotych). Tymczasem dodatkowy, jubileuszowy egzemplarz z numerem 599+1 został przeznaczony na cele charytatywne, a jego wartość wzrosła ponad dziesięciokrotnie w stosunku do ceny katalogowej.

Dlaczego tak drogo?

Wyjątkowość tego auta polegała nie tylko na jego statusie „dodatkowego” egzemplarza, ale także na programie personalizacji Tailor Made. Dwukolorowe malowanie karoserii łączyło odsłonięte włókno węglowe z lakierem Giallo Modena. Wnętrze wykończono tkaniną z recyklingu opon z motywem konia Ferrari, a deska rozdzielcza i kolumna kierownicy zostały wykonane z włókna węglowego, podobnego do tego stosowanego w bolidzie Formuły 1 SF-25.

Rekordowy wynik

Dom aukcyjny RM Sotheby’s początkowo szacował wartość auta na ponad 3,5 mln dolarów (12,8 mln złotych). Rynek jednak błyskawicznie zweryfikował te prognozy. Ostateczna kwota 26 mln dolarów uplasowała SP3 599+1 na trzynastym miejscu w historii najdrożej sprzedanych samochodów na aukcji. Co istotne, wszystkie wyżej notowane auta to klasyczne Ferrari z lat 60.

Ostatni taki silnik?

Nie można wykluczyć, że ta Daytona SP3 będzie zarazem ostatnim modelem Ferrari z centralnie umieszczonym, wolnossącym silnikiem V12. Włoska marka wprowadziła już do swojej gamy nowy model – F80 z jednostką hybrydową V6. To poczucie „ostatniej szansy” na posiadanie auta z taką konfiguracją napędową wyraźnie podniosło jego wartość. Przedstawiciel Ferrari podsumował:

To najwyżej wycenione nowe Ferrari sprzedane na aukcji w historii.

Historyczna chwila

Ferrari z numerem seryjnym 599+1 to nie tylko ekskluzywny przedmiot kolekcjonerski, ale także symbol końca pewnej epoki. Gdy przyszłość marki należy do hybryd i elektryków, ten żółto-czarny egzemplarz pozostanie świadectwem ostatniego oddechu złotych czasów wolnossącego silnika V12.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

Kocham klasyki – im starsze, tym piękniejsze. Chrom, zapach skóry i mechanika bez elektroniki to mój świat.

© 2026 MotoGuru.pl