Ferrari ujawniło pierwsze szczegóły swojego debiutanckiego auta elektrycznego – roboczo nazwanego Elettrica – i to nie jest zwykły „prądowy eksperyment”. Mówimy o czterech silnikach, w trybie boost ponad 1000 KM, 122 kWh baterii i autorskiej elektronice podwozia FAST. Brzmi jak manifest: elektryczne GT ma jeździć jak Ferrari.
Włosi postawili na mocne otwarcie: Elettrica celuje w rolę gran turismo w duchu GTC4Lusso, ale z bardziej „centralną” pozycją kierowcy i krótkim rozstawem osi jak w autach z silnikiem umieszczonym centralnie. To bezpieczny sygnał dla fanów: charakter prowadzenia pozostaje świętością, nawet jeśli paliwo jest inne. Ferrari ogłosiło, że napęd i bateria powstały w Maranello i tam też będą wytwarzane. To ważne, bo kontrola własnego łańcucha technologii oznacza krótszą drogę od pomysłu do korekty zachowania auta na torze. A skoro mowa o zachowaniu: cztery silniki to w praktyce wektorowanie momentu na poziomie koła – dokładniej niż w klasycznych układach z dyferencjałem.
Pozycjonowanie: GT o proporcjach supersamochodu
Elettrica jest opisywana jako gran turismo. Rozstaw osi wynosi 2959 cm. To zapowiada zwinność, której zwykle nie łączy się z dużą baterią i „spokojniejszą” geometrią turystycznych 2+2. W tym samochodzie układ kierowniczy i aktywne zawieszenie mają robić kolosalną robotę.
Napęd: cztery silniki i kosmiczne obroty
W trybie Boost auto przekracza 1000 KM, a rozkład mocy jest świadomie tylnonapędowy. Dwa tylne silniki mają po około 422 KM każdy, kręcą się do 25 000 obr./min i stanowią „mięśnie” układu. Z przodu pracują dwa mniejsze, znane z F80, po około 143 KM każdy i z pułapem aż 30 000 obr./min. Przód potrafi się całkowicie odciąć, gdy elektronika odpowiedzialna za sterowanie uzna, że lepiej oddać scenę tylnym jednostkom. Deklarowane osiągi? 0–100 km/h w 2,5 s i prędkość maksymalna 309 km/h. Ferrari podkreśliło, że cztery niezależne źródła momentu pozwalają „rysować” balans auta w zależności od fazy zakrętu i przyczepności. To nie jest już tylko wektorowanie – to rzeźbienie reakcji pod kierowcę i warunki. Firma Ferrari podała, że cztery silniki umożliwiły precyzyjne definiowanie balansu prowadzenia w całym zakresie prędkości i przyczepności.
Bateria i architektura: 800 V, 122 kWh oraz moduły wbudowane w szkielet
Pakiet 800-woltowy ma 122 kWh i składa się z 14 modułów po 15 ogniw każdy. Co kluczowe, bateria jest zintegrowana z nadwoziem, a większość modułów umieszczono za kierowcą i pod tylną kanapą. Taki układ wspiera statyczny rozkład mas: 47% przód i 53% tył. WLTP sięga około 530 km, a w amerykańskim cyklu EPA producent spodziewa się około 480 km lub nieco mniej.
FAST: aktywne podwozie na Multimaticach i 48-woltowej śrubie kulowej
Ferrari rozwija swoje Ferrari Active Suspension Technology (FAST), czyli zawieszenie oparte na amortyzatorach Multimatic. Każdy amortyzator ma 48-woltowy silnik elektryczny, który potrafi dopasować siłę niezależnie od hydrauliki. Efekt? System kontroluje ruchy nadwozia czynnie, a nie tylko je tłumi. Do tego dochodzi niezależna skrętna tylna oś. Aktywne zawieszenie z własnym źródłem siły ma zapewniać „zadziwiającą kontrolę” przechyłów i nurkowania, łącząc komfort z natychmiastową reakcją.
Dźwięk i wirtualna zmiana biegów: więcej z osi, mniej z głośników
Zamiast „szczegółowo odtwarzać” dźwięk silnika spalinowego, Ferrari sięgnęło po akcelerometr przy tylnej osi. Zbierany sygnał z układu napędowego jest wzmacniany w kabinie – nic udawanego, tylko głośniej to, co i tak powstaje w pracy przekładni i silników. Jest też „udawana” skrzynia, ale w wersji Ferrari: pięć map mocy/momentu symuluje przełożenia i można je „przerzucać” prawą łopatką. Lewa łopatka steruje symulowanym hamowaniem silnikiem.
Masa, rozstaw osi i dystrybucja: liczby, które mają się „nie czuć”
Deklarowana masa własna to około 2300 kg – sporo, ale porównywalnie z Purosangue. Rozstaw osi blisko 2,96 m pomaga w stabilności, natomiast FAST, cztery silniki i niezależny tył mają niwelować poczucie ciężaru podczas dynamicznej jazdy.
Najważniejsze liczby i fakty
- Napęd: cztery silniki (tył po ok. 422 KM szt., przód po ok. 143 KM szt.)
- System: 800 V, bateria 122 kWh (brutto), 14 modułów × 15 ogniw
- Osiągi: 0–100 km/h w 2,5 s; Vmax 309 km/h
- Zasięg: ok. 530 km WLTP; w USA ok. 480 km lub mniej (EPA)
- Balans mas: 47% przód / 53% tył
- Podwozie: FAST na Multimaticach + niezależny skręt tylnej osi
- Pozycjonowanie: gran turismo o względnie krótkim rozstawie osi (2959 cm)
Harmonogram, cena i nazwa
Pełna premiera została zapowiedziana „na przyszły rok”, a rynkowy debiut ma nastąpić w pierwszej połowie 2026 r. Ceny nie zostały podane. Robocza nazwa Elettrica może się jeszcze zmienić, ale kierunek technologiczny jest jasno nakreślony.
Co to znaczy dla marki?
Ferrari pozostało przy swoich stałych cechach: priorytecie prowadzenia, modulacji balansu i „szyciu” reakcji pod kierowcę. Elektryfikacja nie ma tu roli wymówki – raczej nowego narzędzia. Jeśli liczby zadziałają na drodze tak, jak brzmią na papierze, pozostaje poczekać na pierwszy kontakt i… porównanie z dotychczasowymi ikonami z Maranello.






