MotoGuru.pl

FIA opublikowała raport z wypadku Grosjeana w GP Bahrajnu 2020

Wypadek Romana Grosjeana z zespołu Haas w zeszłym roku podczas Grand Prix Bahrajnu sprawił, że świat sportów motorowych przez chwilę wstrzymał oddech. Na szczęście obyło się bez czarnego scenariusza, i to pomimo faktu, że Francuz uderzył w barierę z prędkością 192 km/h. FIA właśnie przeanalizowała ten wypadek, dzieląc go na pięć faz. Oto kluczowe informacje.

Fani wyścigów nadal mają w pamięci ten obrazek. Całe wydarzenie miało miejsce około 15 sekund od startu wyścigu w Bahrajnie. Grosjean, którego w tym roku już nie będziemy oglądać w kolorowej karuzeli Formuły 1, podczas rozpędzania się po wyjściu z zakrętu numer 3 zahaczył prawym tylnym kołem o lewe przednie koło samochodu Alfa Tauri, należącego do Daniiła Kwiata. W wyniku tego kontaktu bolid amerykańskiego teamu nagle skierował swój „dziób” w prawo, po czym bezwładnie uderzył w barierki. Wszystko działo się w ciągu ułamków sekund – Grosjean niemal nie miał szans na jakąkolwiek reakcję. Był tylko pasażerom w mknącym bezwładnie bolidzie.

Po chwili auto Francuza przebija się przez stalową barierę, przełamuje w pół i staje w płomieniach. To moment, który choć krótki, zdaje się trwać całą wieczność. Moment, w którym komentatorzy, kibice przed telewizorami i wszyscy śledzący na żywo całe to wydarzenie zamierają w bezruchu. Na szczęście 29 sekund później Grosjean wyczołguje się z płonącego bolidu o własnych siłach i natychmiast trafia pod opiekę lekarza Iana Robertsema.

Pomimo straszliwie wyglądającego wypadku Grosjean wychodzi z niego niemal bez szwanku. Ma jedynie skręconą kostkę oraz poparzone ręce. I choć standardy bezpieczeństwa w Formule 1 są wyjątkowo wysokie, cały świat mówił o… cudzie.

Jak doszło do tego „cudu”? Jak to się stało, że Francuz przeżył? Jakie są kluczowe momenty całego zderzenia? Oto analiza wypadku w wykonaniu Międzynarodowej Federacji Sportów Motorowych (FIA). Składa się ona z 61 stron opisujących całe zdarzenie i 12-stronicowej konkluzji. Opisuje 5 krytycznych faz i czas 142 sekund, jaki minął od momentu, gdy Haas z numerem 8 poruszał się z prędkością 241 km/h.

Faza 1: utrata kontroli

20 lat temu wypadek Grosjeana z pewnością byłby śmiertelny. W przeżyciu pomogły mu badania, jakim poddawane jest praktycznie każde poważniejsze zderzenie w Formule 1. Wzorem przepisów obowiązujących choćby w lotnictwie cywilnym, są one szczegółowo analizowane i rozpatrywane, aby podnieść standardy na przyszłość. Tak stało się i tym razem – Francuz skorzystał z wielu elementów bezpieczeństwa, wprowadzonych na podstawie wniosków ze wcześniejszych wypadków.

Utrata kontroli następuje przy prędkości 241 km/h. Bolid Grosjeana w barierę uderza sunąc 192 km/h.

Faza 2: moment uderzenia

Następstwem utraty kontroli nad pojazdem w sportach motorowych jest zazwyczaj uderzenie w przeszkodę. W przypadku wypadku Grosjeana mamy do czynienia z dwiema głównymi fazami. To początkowe uderzenie w barierkę ochronną oraz moment, w którym samochód zostaje rozerwany na dwie części przez wystający z ziemi słupek.

Przy uderzeniu bolid porusza się z prędkością 192 km/h.

Czarna skrzynka w Haasie wskazała, że pierwsze uderzenie w barierę nastąpiło pod kątem 29 stopni przy prędkości wynoszącej 192 km/h. A to świadczy o tym, że samochód Grosjeana na odcinku 30 metrów dzielącym moment zahaczenia o koło Alfa Tauri do dotknięcia nosem bolidu bariery, wyhamował o 49 km/h.

Uderzenie – przód samochodu przebija barierę na wysokości pomiędzy środkowymi a dolnymi szczeblami i zgodnie z wymogami homologacji ulega degradacji, zamieniając się w niewielkie kawałki włókna węglowego. Auto uderza w barierę dokładnie pośrodku słupków mocujący numer 1 i 2. W tym momencie na ciało Grosjeana działa przeciążenie wynoszące 66,8 g, podzielone na 45,2 g w kierunku jazdy, 63,3 g w bok oraz 28,3 w pionie!

Ruch samochodu popycha dwie górne belki w górę, a dolną – w stronę ziemi. Nos bolidu wpada w słupek numer 2, który zostaje złamany, a bolid po chwili obraca się o 146 stopni. Przy rypnięciu w trzeci słupek silnik oddziela się od reszty podwozia.

Na ciało Grosjeana działają ogromne przeciążenia.

W tym momencie następuje drugie poważne uderzenia, a wykres przeciążenia wskazuje nieco poniżej 60 g w kierunku wzdłużnym oraz niemal 100 g w bok!

Ponieważ śruby mocujące trzeci słupek poluzowują się, pomiędzy dwiema belkami powstaje tak duża szczelina, że wzmocnienie systemu Halo przeciska się pod górną belką. Grosjean ma mnóstwo szczęścia, że wypadek ma miejsce już po wprowadzeniu tego zabezpieczenia, które debiutowało w 2018 roku.

Faza 3: wybuch pożaru

Siła drugiego uderzenia w słupek 3 powoduje ogromne uszkodzenia monokoku i śrub mocujących w nim zespół napędowy. To doprowadza do wybuchu pożaru w tylnej części kokpitu. Według specjalistów z FIA iskra pochodzi z kilku różnych źródeł.

W momencie zetknięcia się z barierą ochronną zostaje wyrwana pokrywa zbiornika paliwa po lewej stronie razem z szyjką wlewu paliwa. Powoduje to rozpylenie paliwa, znajdującego się pod bardzo wysokim ciśnieniem. Oględziny bolidu wykazują, że zniszczeniu ulegają także spodnia część zbiornika paliwa oraz akumulator. Prawdopodobnie dochodzi do tego z powodu faktu, że podłoga napotyka na różne przeszkody, co powoduje dosłowne rozerwanie baterii układu KERS na dwie części, z których jedna była połączona z napędem, a druga – ze strukturą bolidu.

Faza 4: wyjście kierowcy

Grosjean opuszcza pojazd po 29 sekundach od uderzenia. Ale wyjście z kokpitu utrudniają mu cztery czynniki. Po pierwsze znajduje się on w bezpośrednim sąsiedztwie bariery, co ogranicza swobodę jego ruchów. Po drugie, lewa stopa Francuza zakleszcza się pomiędzy pedałami. Po trzecie, dochodzi do złamania kolumny kierownicy. Po czwarte, obramowanie kokpitu w czasie wypadku ulega deformacji, co powoduje, że zakleszcza się pomiędzy głową kierowcy, a tylną ścianą kokpitu.

Grosjean wydostaje się z bolidu po 29 sekundach od uderzenia.

Faza 4: Akcja ratunkowa i pomoc medyczna

FIA sprawdza każdą sekundę od chwili uderzenia. Po 11 sekundach na miejscu pojawia się pierwszy porządkowy. Tyle samo czasu upływa do momentu uruchomienia pierwszej gaśnicy i przyjazdu samochodu medycznego. W ciągu 24 sekund od kontaktu bolidu z barierą na miejscu pojawiają się kolejni porządkowi, zaopatrzeni w dodatkowe gaśnice.

Mija 29 sekunda, Francuz wspina się po barierce ochronnej i oddala się w bezpieczne miejsce. 6 sekund później na miejsce przybywa lekarz. Po 47 sekundach do kontroli wyścigu dociera informacja o wydostaniu się Grosjeana z bolidu, a po 1 minucie i 41 sekundach zostaje użyta specjalna piana gaśnicza.

Bolid zostaje ugaszony po 2 minutach i 19 sekundach.

Pożar udaje się ostatecznie ugasić 2 minuty i 19 sekund po zetknięciu auta z barierą. Po 4 minutach kierowca Haasa z numerem 8 trafia do karetki, a po kolejnych 4 minutach i 30 sekund – do centrum medycznego.

Czego uczy wypadek Grosjeana?

FIA w podsumowaniu sporządza 16 punktów, w którym wylicza przyczyny wypadku, okoliczności i niedociągnięcia. Ba, dostaje się także samemu kierowcy, który powinien lepiej ocenić ryzyko związane ze swoim manewrem. Biegli kwestionują także położenie barierki względem toru.

Wypadek Grosjeana oznacza również konieczność przeprojektowania bolidów w celu lepszej odporności na ogień. Zmianie mają ulec takie elementy jak zbiornik paliwa, kolumna kierownicy, montaż osłon kokpitu oraz osłona akumulatora. Większość z nich poczeka do 2022 roku, a więc do momentu wprowadzenia samochodów, opracowanych według zupełnie nowych wytycznych. W 2021 roku poprawie ulegnie przede wszystkim zabezpieczenie zbiornika paliwa.

Grosjean w tym roku kończy 35 lat.

Ze względu na oparzenia Grosjeana w centrum uwagi FIA znajdują się również rękawice, a także część hełmu, która uległa nadtopieniu w czasie pożaru bolidu z numerem 88. W przyszłości kierowca powinien mieć też możliwość łatwiejszego uruchomienia gaśnicy pokładowej, natomiast FIA od organizatorów zawodów ma wymagać lepszego sprzętu gaśniczego, szczególnie pod kątem możliwości gaszenia akumulatora.

Co ciekawe, w raporcie nie ujęto stanowiska w sprawie czynników, które uratowały życie Francuza. Nie ma więc wzmianki o przedniej strukturze auta, która przejęła na siebie początkową energię uderzenia ani też o podwoziu czy elementach systemu Halo. Być może dlatego, że obrót bolidu okazał się jednym z czynników ratujących życie.