Fiat szykuje nowe Argo. To Grande Panda, ale…

Fiat przygotowuje nową generację modelu Argo dla Ameryki Południowej i wszystko wskazuje na to, że auto bardzo mocno zbliży się do europejskiej Grande Pandy. Nowy hatchback zachowa podniesioną sylwetkę, ale dostanie lokalne silniki, lepiej dopasowane do realiów rynku Brazylii i sąsiednich krajów. Debiut tego auta ma nastąpić w najbliższych miesiącach.
Obecny Fiat Argo zadebiutował w 2017 roku, a w 2022 przeszedł lifting. Samochód dzieli dziś rozwiązania techniczne z sedanem Cronos oraz SUV-ami Pulse i Fastback, ale następca nie będzie już rozwinięciem tej samej koncepcji.
Nowy Fiat Argo zmienia kierunek
Najnowsze zdjęcia zamaskowanego prototypu pokazują auto testowane w zimowych warunkach. Mimo grubego kamuflażu widać proporcje i układ oświetlenia bardzo zbliżone do Fiata Grande Panda, który jest już sprzedawany w Europie. Rysunki patentowe zgłoszone w Brazylii sugerują, że południowoamerykański Argo niemal wprost powtórzy wygląd Grande Pandy. Najbardziej widoczną różnicą pozostaje brak charakterystycznych przetłoczeń na drzwiach i klapie bagażnika, więc Fiat nie sili się tu na rewolucję dla samej rewolucji.
Ta sama architektura, inne silniki
Nowy hatchback ma korzystać z platformy Stellantis Smart Car. To właśnie na niej powstały także Fiat Grande Panda, Citroen C3, C3 Aircross oraz Opel Frontera. W Europie auta z tej architektury zwykle korzystają z turbodoładowanego silnika 1,2 litra, dostępnego także w odmianach miękkiej hybrydy. W przypadku Argo na Amerykę Południową Fiat ma jednak postawić na inny zestaw napędowy, dobrany pod lokalne paliwa i koszty.
Według najnowszych doniesień podstawowe wersje zachowają wolnossący, trzycylindrowy silnik 1,0 Flex Fuel, zasilany benzyną lub etanolem. W obecnej postaci jednostka rozwija około 73-78 KM, co jasno ustawia Argo jako model budżetowy. W grze pozostaje także turbodoładowana odmiana 1,0 z układem mikrohybrydowym 12 V. Taki wariant miałby oferować około 127-132 KM, a napęd w każdym przypadku nadal trafiałby na przednie koła.
Budżetowy charakter pozostanie
Wiele wskazuje na to, że bazowe odmiany nowego Argo dostaną prostsze wyposażenie. Mowa o halogenowych reflektorach, stalowych felgach i kabinie pozbawionej centralnego ekranu, podczas gdy wyższe wersje mają zarezerwować dla siebie pikselowe światła LED, bogatsze felgi i cyfrowy kokpit. To pokazuje, że Fiat nie zamierza robić z Argo małego gadżetu na kołach. Samochód ma zachować rozsądny charakter, a dopiero droższe wersje dodadzą mu bardziej nowoczesnego sznytu.
Dwa wcielenia Argo jednocześnie w salonach
Lokalne media podają, że nowa generacja nie zastąpi od razu obecnego modelu. Oba samochody mają być przez pewien czas oferowane równolegle, a dotychczasowe Argo prawdopodobnie zmieni nazwę na Argo Urban i przejmie rolę tańszej propozycji wejściowej. Taki ruch pozwala Fiatowi lepiej rozdzielić ofertę cenową bez całkowitego wycofywania sprawdzonego modelu. Na rynkach wrażliwych na cenę to często skuteczniejsza strategia niż jedno ostre cięcie.
Fiat szykuje większą ofensywę w Brazylii
Zmiany w gamie marki nie skończą się na Argo. Fiat przygotowuje też większego crossovera fastback inspirowanego Pandą, który ma zastąpić Fastbacka bazującego na modelu Pulse, a także nową generację niewielkiego pick-upa Strada z samonośnym nadwoziem. To oznacza, że południowoamerykańska oferta Fiata wchodzi w etap wyraźnego porządkowania. Argo będzie jednym z pierwszych elementów tej układanki, ale raczej nie ostatnim.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

BMW i podwójne zwycięstwo na Spa. Robert Kubica dowiózł 499P na P6

Antonelli ma serię zwycięstw, ale Kanada może oddać inicjatywę Russellowi

Doriane Pin po historycznym teście Mercedesa. Formuła 1 przestała być tylko marzeniem

Norris nie wierzy w naprawę nowych przepisów F1. „Pozbądźcie się baterii”



