Ford rozdaje Bronco ratownikom, którzy wykorzystają jego właściwości terenowe

Ford chce oddać terenowe Bronco w ręce ekip zajmujących się poszukiwaniami i ratownictwem. W puli jest pięć aut, ale droga do nich nie przypomina kliknięcia „dodaj do koszyka”: wymagane są dokumenty finansowe, W-9 i list poparcia od lokalnych służb.
Szybka reakcja potrafi zdecydować o tym, czy akcja skończy się dobrze, a w odległych miejscach z trudnym terenem robi się jeszcze trudniej. Szef Forda Jim Farley przekonał się o tym osobiście zeszłego lata, gdy odwiedził zespół Grand County Search and Rescue w stanie Utah i zobaczył, jak wykorzystują Bronco w okolicach Moab. Z rozmowy po tej wizycie urodził się pomysł, żeby podobne auta trafiły do kolejnych ekip.
„Answer the Call”: kto rozdaje i co jest na stole
Za inicjatywą stoją Bronco Wild Fund oraz National Association for Search and Rescue (NASAR). Program „Answer the Call” ma przekazać trzy Bronco zasługującym organizacjom w całym kraju. Brzmi prosto, dopóki nie dotrzesz do części z papierologią.
Baza: Bronco Badlands + pakiet Sasquatch
Samochody będą oparte na Fordzie Bronco w wersji Badlands i dostaną pakiet Sasquatch, kosztujący 6345 dolarów, czyli około 22 895 zł. Obejmuje on m.in. elektronicznie blokowane mechanizmy różnicowe z przodu i z tyłu, bardziej zaawansowany napęd 4×4 oraz zawieszenie o większym prześwicie z amortyzatorami Bilstein. Do tego dochodzą poszerzenia nadkoli oraz 17-calowe matowoczarne felgi z 35-calowymi oponami terenowymi. 
Doposażenie pod akcje: wyciągarka, dron i Starlink
Wersje dla ratowników nie skończą się na seryjnej specyfikacji. Za zabudowę odpowie firma Darley, a lista doposażenia jest konkretnie „operacyjna”: wyciągarki, sprzęt ratunkowo-wydobywczy, dron oraz łączność przez Starlink. To zestaw, który ma skrócić czas dotarcia i ułatwić koordynację działań tam, gdzie zasięg bywa luksusem. 
Wymagania: tylko dla wybranych i z poparciem służb
Wnioski mogą składać organizacje o statusie 501(c)(3). Zgłoszenie musi zawierać m.in. formularz W-9, budżet, sprawozdania finansowe oraz list rekomendacyjny od lokalnych organów ścigania. Termin składania wniosków mija 28 lutego, a wybrane zespoły mają odebrać auta przed końcem roku. Innymi słowy: to nie jest konkurs na najszybsze kliknięcie, tylko na zdolność udowodnienia, że auto trafi tam, gdzie naprawdę ma robotę do wykonania.
Jak będą wybierać zwycięzców i co Ford sugeruje między wierszami
Ford nie opisał szczegółowo procesu selekcji, ale dał wyraźną wskazówkę, czego szuka. Marka podkreśliła:
Szukamy zespołów działających w najbardziej zróżnicowanych i ekstremalnych środowiskach, gdzie możliwości Bronco mogą realnie przełożyć się na wyniki misji.
To sugeruje, że liczy się praktyczne wykorzystanie terenowych atutów, a nie sam fakt posiadania „fajnego” auta w garażu. 
Dlaczego w tekście pada „pięć”, skoro program mówi o „trzech”
W zapowiedzi mowa o pięciu Bronco z dodatkami typu dron i Starlink, które mają trafić do ekip ratowniczych. Sam „Answer the Call” ma przekazać trzy auta, a projekt ma jednocześnie domknąć wcześniej ogłoszone dostawy Bronco do Kern County Fire & Rescue w Kalifornii oraz Teton County Search & Rescue w Wyoming jeszcze w tym roku. W tle warto też pamiętać, że Ford w 2023 r. przekazał pojazd dowodzenia dla strażaków używany w Bandelier National Monument w Nowym Meksyku.
O autorze
Andrzej Utrata
Najnowsze

Mercedes z hukiem otworzył sezon F1. Leclerc zaskoczony, Verstappen nie

Hamilton patrzy na Mercedesa z niepokojem. Sugeruje przewagę silnika

Verstappen rozbił się już w Q1 w Australii. Red Bull szuka przyczyny dziwnej awarii

Russell rozbił bank w Melbourne. Mercedes z pierwszego rzędu, Verstappen odpadł po kraksie








