Ford tnie etaty w Kolonii. Capri i Explorer EV nie przekonały Europejczyków

Ford przeżywa poważny kryzys na europejskim rynku samochodów elektrycznych. Modele Capri i Explorer EV, oparte na platformie Volkswagena, nie spełniły oczekiwań koncernu, a skutki tej porażki odczują pracownicy zakładu w Kolonii. Fabryka, w której produkowane są oba auta, przeszła na pracę tylko w jednym systemie zmianowym. Oznacza to likwidację nawet 1000 miejsc pracy – niemal jednej czwartej całej załogi.
W zakładzie Forda w Kolonii zatrudnionych jest około 4090 osób. Cięcia dotkną więc znaczącej grupy. Firma ogłosiła, że proces redukcji odbędzie się poprzez programy dobrowolnych odejść i wykupów, ale nie ma wątpliwości, że część ludzi straci pracę wbrew własnej woli. Jak zauważa Associated Press, tym razem to nie zarząd, a szeregowi pracownicy ponoszą konsekwencje błędnych decyzji dotyczących modelowej oferty.
Modele, które nie chwyciły
Ford Explorer EV i Capri EV miały być odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na elektryczne SUV-y i crossovery. W rzeczywistości oba samochody okazały się konstrukcjami opartymi na Volkswagenach ID.4 i ID.5.Ten drugi już wcześniej należał do niszy, a próba sprzedania go pod marką Forda jako Capri była, delikatnie mówiąc, mało przekonująca.Według Forda, popyt na samochody elektryczne jest „znacząco niższy od prognoz branżowych”.

Powody porażki
Ford wskazał kilka przyczyn, w tym:
- brak wystarczającej infrastruktury ładowania,
- redukcję lub całkowite wycofanie dopłat do aut elektrycznych w niektórych krajach,
- zmieniające się regulacje dotyczące emisji i norm rynkowych.
Jak zauważył dziennik „The Wall Street Journal”, połączenie tych czynników sprawiło, że zakup samochodu elektrycznego stał się dla wielu klientów po prostu mniej atrakcyjny.
Cięcia w szerszej perspektywie
To nie pierwsze zwolnienia Forda na Starym Kontynencie. W listopadzie ubiegłego roku producent ogłosił plan redukcji 4000 etatów w Europie. Teraz historia się powtarza, a Kolonia, niegdyś wizytówka elektryfikacji amerykańskiego giganta, traci swój status. Od stycznia zakład przejdzie na pracę w trybie jednej zmiany dziennie – symboliczny dowód, że strategia Forda w Europie wymaga gruntownej rewizji. W opinii analityków, decyzja Forda to kolejny dowód, że „zachłyśnięcie się elektromobilnością” nie przynosi oczekiwanych efektów, jeśli za nowymi modelami nie idzie rzeczywista wartość dodana dla klienta.

Co dalej?
Plany Forda przewidywały pełne przejście na auta elektryczne w Europie do 2030 roku. W ostatnich miesiącach firma zaczęła jednak wycofywać się z tego planu, tłumacząc się „niepewnym popytem”. Dzisiejsza sytuacja z Capri i Explorerem jedynie przyspiesza ten proces. Redukcja 1000 etatów i redukcję do jednej zmiany to dla niemieckiej fabryki wyraźny sygnał: bez głębokich zmian w ofercie i lepszej strategii sprzedażowej, kolejne cięcia są kwestią czasu.
O autorze
Tomasz Nowak
Najnowsze

Bottasowi przed GP Miami zwinęli służbowego Cadillaca z przepustką do padoku

Najtrwalsze chińskie silniki. Te jednostki mają największe szanse na 300 tys. km przebiegu

Kolejny chiński wytwórca chce fabryki Volkswagena w Europie. Jest jednak pewien problem

Nürburgring 24h 2026. Gdzie oglądać transmisję na żywo za darmo?


























