Fordowski silnik 1.0 EcoBoost może być wadliwy. Sprawie przyjrzy się NHTSA

Czasem silnik nie pada dlatego, że ktoś „zapomniał o serwisie”, tylko dlatego, że coś powoli i metodycznie podjada go od środka. NHTSA uruchomiło dochodzenie w sprawie usterki, która może bez ostrzeżenia odciąć smarowanie i skończyć się zatarciem silnika w Fordach Fiesta i Focus z jednostką 1.0 EcoBoost.
Brzmi jak typowa historia o rozrządzie? Niekoniecznie. Tu nie chodzi o zwykłe zużycie paska jako elementu eksploatacyjnego, tylko o efekt uboczny, który ma potencjalnie poważniejsze konsekwencje dla całego układu olejowego.
Co dokładnie bada NHTSA i dlaczego to poważne
W centrum sprawy znalazł się scenariusz, w którym drobiny ścierającego się paska rozrządu trafiają do obiegu oleju i z czasem zaczynają się odkładać tam, gdzie nie powinny. Problemem nie jest sam fakt istnienia paska rozrządu, tylko to, że jego fragmenty mogą gromadzić się w układzie smarowania. Według ustaleń wstępnych cząstki mogą zbierać się w pompie oleju i zatykać sitko na ssaniu. Gdy zator narasta, przepływ oleju może spaść do zera, a wtedy silnik traci smarowanie nagle. Efekt bywa brutalny: od utraty ciśnienia oleju po pełne zatarcie jednostki. Jak podkreśliło biuro ds. usterek NHTSA:
Cząstki mogą gromadzić się w pompie oleju i zatykać sitko ssące, co z czasem może całkowicie odciąć dopływ oleju.
Które roczniki i wersje są na celowniku
Do tej wstępnej oceny trafiło łącznie 10 473 aut. Na tym etapie NHTSA analizowało zgłoszenia dotyczące modeli:
- Ford Fiesta z lat 2015–2017
- Ford Focus z lat 2015–2018
Istotny szczegół, który zawęża grupę: chodzi wyłącznie o samochody z trzycylindrowym silnikiem 1.0 EcoBoost i manualną skrzynią biegów. To nie jest więc „każdy Focus i każda Fiesta”, tylko konkretna konfiguracja.
Ile jest zgłoszeń i co ma dać ta faza dochodzenia
NHTSA otrzymało dotąd 44 skargi powiązane z opisywanym problemem. Wstępna faza postępowania ma określić skalę zjawiska oraz realne ryzyko bezpieczeństwa związane z usterką. Jeśli analiza wykaże, że problem jest szerszy albo niesie istotne zagrożenie, wyniki mogą doprowadzić do formalnej akcji serwisowej. Mówiąc prościej: to jeszcze nie jest wezwanie do serwisów, ale krok, który może do niego prowadzić.
Mały silnik, duże kłopoty: 1.0 EcoBoost już wcześniej wracał jak bumerang
To nie pierwszy raz, gdy 1.0 EcoBoost pojawił się w nagłówkach z powodów dalekich od marketingowych laurek. W 2024 roku Ford ogłosił akcję przywoławczą dla wybranych modeli z tym silnikiem i automatyczną skrzynią biegów, obejmującą m.in.:
- EcoSport z lat 2018–2021
- Focus z lat 2016–2018
- Fiesta z lat 2017–2021
W tamtym przypadku problemem miało być pękanie ramienia napinacza paska napędu pompy oleju albo degradacja samego paska i uwalnianie zanieczyszczeń do silnika. Konsekwencja pozostawała podobna: spadek ciśnienia oleju i ryzyko awarii jednostki napędowej. Aby ograniczyć ryzyko, Ford wymieniał w autach objętych akcją pasek napędu pompy oleju oraz napinacz na zaktualizowane elementy.
Co to oznacza dla kierowców i co może wydarzyć się dalej
Na dziś sytuacja wygląda tak: NHTSA prowadzi dochodzenie, analizuje zgłoszenia i ocenia ryzyko, a dalsze kroki zależą od wyników. Dla użytkowników aut z podejrzanej puli kluczowe jest to, że potencjalny mechanizm awarii dotyka smarowania, czyli układu, w którym „chwila nieuwagi” bywa równoznaczna z kosztowną katastrofą.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Genesis G70 jednak nie znika. Korea szykuje ciche „przedłużenie życia”

Polskie wojsko mówi STOP chińskim autom. Zakaz wjazdu wchodzi od razu

Cmentarzysko aut pod Varazze: ponad 1000 wraków leży pod wodą od 1970 r. Zostały celowo zatopione

Stellantis może podkraść Leapmotorowi asa z rękawa. O co chodzi?



