Ford Mondeo 2026 po solidnym liftingu. Upodobnił się do Mustanga

Ford zaprezentował odświeżonego Mondeo na salonie w Guangzhou, serwując kompletny pakiet zmian wizualnych, poprawki w technologii i delikatny zastrzyk mocy. Limuzyna produkowana w Chinach – sprzedawana także na wybranych rynkach jako Taurus – dostała dokładnie to, czego brakowało jej w połowie cyklu życia: ostrzejszy przód, świeży tył, szybszy i przyjemniejszy w obsłudze infotainment oraz lekko podbite osiągi. Lifting nadał sedanowi wyraźny posmak Mustanga, choć bez rewolucji w wymiarach czy ogólnym charakterze auta.
Mustangowy front i poprawiony tył
Ford wyraźnie przeprojektował pas przedni – nowe, czyściej narysowane reflektory z nowoczesną grafiką LED sprawiły, że Mondeo zyskało bardziej muskularny, czterodrzwiowy „mustangowy” sznyt. Światła łączą się optycznie z poszerzoną osłoną chłodnicy i agresywniejszym dolnym wlotem powietrza.

Sylwetka pozostała znajoma, ale pojawiły się nowe wzory felg i dodatkowe kolory lakieru, co pozwala lepiej dopasować konfigurację do własnych preferencji. Z tyłu wprowadzono odświeżone lampy z bardziej współczesną grafiką, a zmieniony zderzak dostał czarny pas i lakierowany dyfuzor. Kluczowe proporcje auta nie uległy zmianie – długość nadal wynosi 4 935 mm, a rozstaw osi 2 945 mm.
Nowe serce kabiny: SYNC+ i Snapdragon 8155
Wnętrze na pierwszy rzut oka wygląda podobnie, bo Ford pozostawił duet ekranów: 12,3-calowy zestaw wskaźników oraz 27-calowy, szeroki panel multimedialny. Największa nowość kryje się jednak w oprogramowaniu. System SYNC+ kolejnej generacji działa teraz na układzie Snapdragon 8155, co zapewnia płynniejszy interfejs i sprawniej działającego asystenta głosowego. Zmienił się też układ konsoli środkowej – pojawiły się podwójne ładowarki bezprzewodowe oraz nowe uchwyty na kubki. Fizyczne przyciski przeniesiono pod nawiewy klimatyzacji, co wizualnie uporządkowało kokpit i poprawiło ergonomię.
Delikatnie mocniejsze silniki
Ford pozostawił w ofercie dwie jednostki benzynowe oraz hybrydę, przy czym wszystkie konfiguracje zyskały nieco wyższą moc:
- Turbodoładowany 1.5 generuje 196 KM.
- Dwulitrowy EcoBoost osiąga 261 KM.
- Hybryda oferuje łącznie 288 KM.
Wszystkie odmiany są przednionapędowe. Benzynowe wersje współpracują z ośmiobiegowym automatem, a hybryda korzysta z przekładni bezstopniowej.
Jak podał producent, aktualizacja nie zmienia architektury pojazdu, ale poprawia charakterystykę przyspieszenia i kulturę pracy układów napędowych.
Co dalej z Taurusem i Mondeo Sport?
Mondeo powstaje w Chinach w ramach joint venture Changan Ford, a ceny poznamy wkrótce. Firma zapowiedziała, że identyczne modernizacje trafią również do Taurusa przeznaczonego na rynki Bliskiego Wschodu. Jak zaznaczyła marka, różnice między regionami będą ograniczone głównie do emblematów i nieco mniejszych ekranów we wnętrzu. W opinii producenta lifting Mondeo nie przesądza o przyszłości pokrewnego Mondeo Sport (wcześniej znanego jako Evos).
O autorze
Andrzej Utrata
Najnowsze

Mercedes GLB 2026 już dostępny w Polsce. Ile kosztuje?

Alfa Romeo stawia wszystko na kompaktową ofensywę: Giulietta wraca, Giulia i Stelvio poczekają

Toyota Land Cruiser Mild-hybrid 48V już w Polsce. Cena, dane i szczegóły wersji Executive

Nowa Kia Seltos rusza na Europę. Cel? Klienci VW T-Roca



































