⏱️ 2 min.

Ford planuje 1000-konne superauto terenowe – szalony pomysł Farleya

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

21-08-2025 09:08

Szef Forda Jim Farley zasugerował, że marka rozważa stworzenie ekstremalnego, 1000-konnego superauta do jazdy w terenie. Nie pickupa, nie kolejnej wersji Bronco, ale czegoś na wzór Mustanga GTD – tylko zamiast toru, miałby rządzić na piachu i żwirze.

Nie pickup, a pełnoprawne superauto terenowe

Farley przyznał w podcaście Bloomberga, że dziwi się, iż „nikt nie pomyślał o Porsche w wersji terenowej”. Owszem, istnieje 911 Dakar, a nawet Lamborghini Huracán Sterrato, ale według niego żaden z nich nie wytrzymałby Baja 500. Nowy projekt Forda miałby to zmienić. Mówimy o aucie z mocą około 1000 KM, częściowo elektrycznym, w pełni regulowanym – od skoku zawieszenia, przez tłumienie, po prześwit. Farley podkreślił, że nie chodzi o pickupa, tylko o prawdziwy samochód sportowy do jazdy po piachu, szutrze i pustyni. W grę wchodzą dwie konfiguracje nadwozia: dwu- lub czteromiejscowa.

Kontekst: Bronco i konkurencja

Dla porównania: Ford Bronco Raptor korzysta z 3-litrowego V6 EcoBoost o mocy 418 KM i momencie 596 Nm. Jeep Wrangler 392 idzie dalej, stawiając na wolnossące V8 6.4 l o mocy 470 KM. Planowane „super-Bronco” to zupełnie inny wymiar – bestia za około 300 tys. USD (ok. 1,1 mln zł).

Historia Mustang GTD zachętą

Farley przypomniał, że podobny szalony projekt – Mustang GTD – już okazał się sukcesem. Marka zyskała legitymację do takich ruchów dzięki swojemu dziedzictwu motorsportowemu. I najwyraźniej apetyt rośnie w miarę jedzenia, o czym powiedział Farley:

Myślę o tym bardzo poważnie, a to zwykle kończy się tym, że coś powstaje.

Ford nie dla pozorantów

CEO tzw. „Blue Oval” zaznaczył również, że Ford to „dziwna marka”: z jednej strony sprzedaje tanie auta, z drugiej – 5000 egzemplarzy F-150 Raptor R po 120 tys. USD sztuka. Podobnie z Mustangiem GTD – firma nie chce „pozorantów”, którzy kupią auto tylko do kolekcji. Producent pilnuje, by klienci nie stracili na wartości, a to z kolei buduje lojalność wobec kolejnych projektów. Podsumowując – jeśli Ford faktycznie wypuści 1000-konne superauto terenowe, będzie to ruch na granicy szaleństwa i geniuszu. A dokładnie efekty takich decyzji zapisują się w historii motoryzacji. Oby tak było i tym razem.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

Jeżdżę, piszę, testuję. Wierzę, że każdy samochód ma swoją historię – trzeba tylko umieć ją opowiedzieć.