Ford szykuje tani samochód elektryczny. Celuje prosto w Tesle Model 3 i Y

Ford zapowiada nowy, przystępny cenowo samochód elektryczny, który ma rywalizować z Teslą Model 3 i Model Y. Projekt ma powstać na nowej platformie UEV, a wcześniej na tej samej architekturze ma zadebiutować elektryczny pickup. To wyraźny sygnał, że marka nie rezygnuje z elektryków, choć jednocześnie mocno stawia też na hybrydy.
Nowy model ma korzystać z platformy Universal EV Platform, czyli architektury opracowywanej przez specjalny zespół Forda. Według producenta ta baza ma być elastyczna i pozwolić na budowę nawet ośmiu różnych typów nadwozia. W grze są m.in. crossovery, sedany, pickupy, vany i większe SUV-y.
Ford chce grać na kilku frontach
Jim Farley nie stawia wszystkiego na jedną kartę, bo równolegle z elektrykami Ford rozwija też hybrydy i modele z układem EREV do holowania. To oznacza, że producent widzi przyszłość bardziej jako miks technologii niż prostą wymianę całej gamy na auta wyłącznie bateryjne. W praktyce wygląda to na ruch ostrożny, ale trudno się dziwić, bo rynek już nieraz pokazał producentom żółtą kartkę. Zapowiadając kierunek rozwoju marki, Jim Farley powiedział w podcaście Spike’s Car Radio:
Naprawdę chcemy postawić na wszystko. Będziemy mieć w pełni hybrydową gamę. Bronco i wszystko, co będzie można kupić w Fordzie, dostanie hybrydę. Będziemy też mieć EREV-y do holowania. Pojawi się również przystępny cenowo samochód elektryczny, który będzie konkurował z Model Y i Model 3.
Najpierw pickup, potem rywal dla Tesli
Pierwszym modelem opartym na UEV ma być średniej wielkości elektryczny pickup w cenie około 30 000 dolarów (ok. 111 585 zł). Jego debiut jest spodziewany w 2027 roku. Dopiero później ma pojawić się auto celujące bezpośrednio w Teslę Model 3 i Model Y, prawdopodobnie jeszcze w 2027 roku albo w 2028 roku. To ważne także dlatego, że obecny Mustang Mach-E jest już dziś jednym z elektrycznych filarów Forda, ale według materiału ustępuje Tesli w kilku kluczowych obszarach.
Chodzi m.in. o zasięg, osiągi i szybkość ładowania. Nowy model ma więc nie tylko uzupełnić ofertę, ale też mocniej odpowiedzieć na realnego konkurenta, a nie tylko pojawić się w katalogu. Ford opisuje ten etap rozwoju elektromobilności jako wczesną fazę dłuższej gry. Z perspektywy rynku to podejście ma sens, bo producenci coraz częściej łączą kilka rodzajów napędu zamiast stawiać wszystko na jeden scenariusz. Dla klientów najważniejsze będzie jednak to, czy za deklaracją pójdzie auto, które naprawdę połączy rozsądną cenę z parametrami godnymi rywala Tesli.
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

Volvo traci w pierwszym kwartale 2026 r. na największym rynku. EX60 ma odwrócić trend

Cyfrowy dowód rejestracyjny w UE coraz bliżej. Papier jednak nie zniknie

Skandal w Niemczech. Volkswagen tnie koszty i stanowiska, ale… szefowie latają prywatnymi odrzutowcami

Luksusowa Toyota bZ7 kosztuje w Chinach mniej niż Dacia Duster w Polsce. 3000 zamówień w pierwszą godzinę od startu sprzedaży



