Francja przyspiesza rozwój szybkich ładowarek – Charge France inwestuje miliardy

Jeszcze pięć lat temu francuska infrastruktura ładowania samochodów elektrycznych była synonimem chaosu. Dziś sytuacja zmieniła się diametralnie – operatorzy zjednoczyli siły w stowarzyszeniu Charge France i planują wielką ekspansję szybkich ładowarek. Do 2028 roku liczba stacji ma wzrosnąć nawet trzykrotnie, a inwestycje przekroczą 3 miliardy euro. To jasny sygnał: Francja nie zamierza już odstawać od liderów elektromobilności.
Od kryzysu do mobilizacji
Jeszcze kilka lat temu francuscy kierowcy elektryków mieli prawo do frustracji. Największy operator szybkich ładowarek potrafił sparaliżować całą sieć z powodu… jednej łatki oprogramowania. Efekt? Miesiące wyłączonych ładowarek na autostradach i pełna obojętność władz. W tym samym czasie Niemcy uruchomili projekt Deutschlandnetz, który choć nie obył się bez opóźnień, jasno pokazał determinację w budowie infrastruktury.
Francuski rząd ocknął się później, ale za to z prostszą ścieżką działania. Większość autostrad we Francji to drogi płatne, zarządzane przez prywatne spółki. Minister nakazał instalację szybkich ładowarek DC we wszystkich miejscach obsługi podróżnych (MRA) w ciągu dwóch lat. Administracji było łatwiej, ale dla firm autostradowych i operatorów oznaczało to wyścig z czasem i biurokratyczny rollercoaster.
Charge France – wspólny front operatorów
Cztery miesiące temu powstało stowarzyszenie Charge France, zrzeszające największych graczy na rynku. Początkowo było ich 13, obecnie już 18. To operatorzy specjalizujący się w szybkich ładowarkach DC o mocy powyżej 100 kW, czyli tzw. HPC (High Power Charging). W składzie zabrakło Tesli i nowych graczy spoza Francji, a także mniejszych dostawców z ładowarkami AC czy małymi stacjami DC. Stowarzyszenie skupia dziś około 2 tys. stacji z ponad 10 tys. punktów ładowania. Dokładne dane są trudne do zweryfikowania – jedni publikują tylko liczbę wtyczek, inni mieszają AC z DC, a część nie podaje nic. Szacunki wskazują jednak, że realna liczba stacji HPC we Francji to około 2800.
Plany: trzy razy więcej mocy do 2028 roku
Ambicje Charge France są ogromne. Pierwotnie mówiono o potrojeniu liczby stacji i punktów ładowania – z obecnych 2000/10 000 do 8000/40 000. Późniejsze publikacje tonowały te zapowiedzi, wskazując na cel 6000 stacji i 30 000 punktów. Nawet jeśli realny scenariusz będzie skromniejszy, skala inwestycji robi wrażenie. Oczekiwane nakłady przekraczają 3 mld euro (ok. 13,3 mld zł). I to przy założeniu budowy minimum 4 stanowisk na stację. Tymczasem trend rynkowy jasno pokazuje, że powstają większe huby – średnio 6 ładowarek, a w dużych aglomeracjach i na autostradach jeszcze więcej. Stowarzyszenie podkreśliło:
Naszym celem jest, aby szybkie ładowanie było dostępne w akceptowalnej odległości dla większości mieszkańców Francji.
Koniec z lękiem przed brakiem zasięgu
Jeszcze niedawno obawy o brak ładowarki na trasie były codziennością francuskich kierowców. Dziś to już wspomnienie innej epoki. Rozwój Charge France ma sprawić, że infrastruktura dogoni potrzeby rynku, a Francja stanie się jednym z liderów transformacji transportowej w Europie. Nie ma tu jednak miejsca na ślepy optymizm. Prawdziwym testem będzie tempo realizacji inwestycji, bo łatwo składa się obietnice, a trudniej buduje tysiące stacji. Niemniej jednak kierunek jest jasny – Francja chce elektrycznej przyszłości, a kierowcy w końcu mogą zacząć wierzyć, że szybkie ładowanie stanie się standardem.
O autorze
Jan Pacuła
Najnowsze

Kubica dostał zimny prysznic w Le Mans. Ferrari #83 poza Hyperpole

Red Bull przyznał, że tempo Antonellego w Monako ich zaskoczyło

Ferrari zrzuca maskę przed Le Mans. „Nie jesteśmy faworytami”

Racing Bulls jedzie do Barcelony w piłkarskich barwach z okazji mundialu



