⏱️ 3 min.

Freelander wraca, ale już nie jako Land Rover. JLR i nowy rozdział w Chinach

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

30-03-2026 20:03
Freelander wraca, ale już nie jako Land Rover. JLR szykuje nowy rozdział w Chinach

Freelander wraca na rynek, ale nie pod marką Land Rover. Jaguar Land Rover przygotowuje w Chinach nowego, terenowo stylizowanego SUV-a rozwijanego wspólnie z Chery, a na starcie mają pojawić się wersje hybrydowe i elektryczne. Oficjalna premiera modelu wciąż jest przed nami, ale jego sylwetkę pokazały już przecieki i zdjęcia z testów zderzeniowych. Na ich podstawie powstały wizualizacje, które dają całkiem czytelny obraz tego, w jakim kierunku poszedł projekt.

Freelander staje się osobną submarką

Nowy model ma być częścią osobnej submarki Freelander tworzonej w Chinach. To istotna zmiana, bo nazwa wraca na rynek w nowej strukturze, a nie jako kolejny Land Rover z dawnym znaczkiem. W praktyce oznacza to próbę zbudowania nowej tożsamości wokół dobrze znanej nazwy. Taki ruch pozwala sięgnąć po rozpoznawalność historycznego modelu, ale jednocześnie odciąć się od prostego kopiowania starego pomysłu.

Freelander wraca, ale już nie jako Land Rover. JLR szykuje nowy rozdział w Chinach

Znana nazwa, nowa forma

Wizualnie nowy Freelander nie przypomina innych modeli z obecnej gamy JLR. Ma bardziej kanciastą bryłę i wyraźnie terenowy charakter, a zestawienie go z pierwszym Freelanderem pokazuje, że projektanci świadomie sięgnęli do starszych proporcji i detali. Z przodu najmocniej wyróżniają się kwadratowe reflektory otoczone światłami do jazdy dziennej LED. Między nimi rozciąga się napis Freelander, a niżej umieszczono ciemny zderzak, który porządkuje cały przód. Brak klasycznego grilla w górnej części pasa przedniego może budzić mieszane reakcje. Całość nie wygląda jednak przesadnie agresywnie ani przekombinowanie, co dziś samo w sobie bywa zaletą.

Bok i tył mogą dzielić opinie

Z profilu widać kilka odniesień do poprzednika. Samochód ma pochylony słupek C, ciemne nadkola i wysoko poprowadzoną linię nadwozia, przez co sprawia wrażenie auta osadzonego wysoko nad ziemią. Tył prezentuje się bardziej nietypowo. Pojawiły się tam bardzo małe lampy i duży napis Freelander na klapie, więc projektanci wyraźnie postawili na prosty, rozpoznawalny podpis zamiast ozdobników.

Freelander wraca, ale już nie jako Land Rover. JLR szykuje nowy rozdział w Chinach

Hybryda i elektryk od początku

Na starcie sprzedaży mają być dostępne wersje hybrydowe i całkowicie elektryczne. Szczegóły techniczne nadal pozostają nieujawnione, ale już sam kierunek pokazuje, że nowy Freelander ma wejść na rynek jako model dostosowany do obecnych realiów, a nie sentymentalna wydmuszka. Warianty hybrydowe mają korzystać z platformy Chery T1X. To architektura znana już z kilku modeli marek Jaecoo, Omoda i Chery obecnych na rynkach światowych.

JLR gra nazwą, ale zmienia zasady

Powrót Freelandera wygląda więc bardziej jak nowy projekt ubrany w stare imię niż klasyczne wskrzeszenie modelu. Dla jednych to rozsądny sposób na wykorzystanie znanej nazwy, dla innych lekki przewrót w rodzinnych archiwach marki. Najważniejsze jest jednak to, że JLR nie odgrzewa tu dawnego auta jeden do jednego. Powstaje nowy SUV z własną pozycją, nową strukturą i napędami, które od początku mają odpowiadać współczesnym oczekiwaniom rynku chińskiego.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Redaktor działu Simracing
Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl