Ford i Geely coraz bliżej porozumienia. Ten chiński crossover może być wytwarzany w Hiszpanii

Geely miało dojść do porozumienia w sprawie zakupu niewykorzystanej linii montażowej w fabryce Forda w Walencji. Taki ruch może otworzyć Chińczykom drogę do produkcji crossovera EX2 w Europie, a amerykańskiemu koncernowi dać dostęp do modelu o podobnych rozmiarach do Pumy.
Ford od miesięcy mówi o rosnącej sile chińskich producentów, ale najnowsze doniesienia z Hiszpanii pokazują bardziej pragmatyczną stronę tej rywalizacji. Zamiast wyłącznie ostrzegać przed konkurencją, koncern może wykorzystać współpracę z Geely do lepszego zagospodarowania własnych mocy produkcyjnych.
Geely chce linii w Walencji
Według hiszpańskiej prasy branżowej Geely osiągnęło porozumienie w sprawie zakupu linii montażowej w zakładzie Forda w Walencji. Chodzi o pustą linię produkcyjną, która mogłaby zostać wykorzystana do budowy nowego modelu na rynek europejski.
Chińska marka miałaby wytwarzać tam samochód oparty na platformie Global Intelligent New Energy Architecture. Ta architektura jest bazą dla kilku modeli Geely, w tym Galaxy A7 oraz E5. W grę wchodzi pojazd wieloenergetyczny, czyli konstrukcja przygotowana pod różne typy napędu.
EX2 pasuje rozmiarem do europejskiego rynku
Model przeznaczony do produkcji w Hiszpanii funkcjonuje pod kodem 135. Doniesienia mówią o wersjach hybrydowej, hybrydowej plug-in oraz elektrycznej. Najczęściej wskazywanym kandydatem jest Geely EX2, czyli miejski crossover.
EX2 ma 4135 mm długości, 1805 mm szerokości i 1570 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2650 mm. Wymiary są więc bliskie Forda Pumy.
Baterie, zasięg i moc bez europejskich deklaracji
Elektryczne EX2 występuje z akumulatorami 30,1 oraz 40,1 kWh. Według chińskiej procedury CLTC ich zasięg wynosi, odpowiednio, 310 oraz 410 km. Nie jest to jednak bezpośrednio porównywalne z europejskim WLTP, więc te wartości trzeba traktować raczej ostrożnie.
Napęd trafia na tylną oś. Słabsza odmiana wytwarza 79, a mocniejsza – 116 KM. Nie są to parametry stworzone do wygrywania internetowych bitew na liczby, ale w samochodzie miejskim mogą mieć więcej sensu niż kolejna absurdalna deklaracja „sportowych emocji”.
Ford też może dostać własną wersję
Najciekawszy scenariusz zakłada, że Ford mógłby otrzymać samochód oparty na tej samej platformie. Taki model miałby pełnić rolę następcy Pumy albo uzupełnić gamę w podobnym obszarze rynku. Dla Forda byłaby to droga do szybszego pozyskania małego zelektryfikowanego crossovera.
Produkcja w Hiszpanii miałaby też znaczenie polityczne i biznesowe. Europejska fabryka ogranicza ryzyko związane z importem gotowych samochodów z Chin. Dla Geely lokalny montaż oznaczałby łatwiejsze osadzenie marki na rynku, który coraz mocniej patrzy na pochodzenie i koszty produkcji.
Na razie bez oficjalnego komunikatu
Ford studzi emocje i przekonuje, że stale rozmawia z wieloma firmami na różne tematy. Koncern zaznacza, że część takich rozmów kończy się porozumieniem, a część nie. W tej sprawie Ford nie potwierdza finalizacji umowy.
Geely Europe również nie komentuje spekulacji. Branżowe doniesienia sugerują jednak, że porozumienie jest bliskie domknięcia. Jeśli tak się stanie, Walencja może stać się jednym z ciekawszych punktów styku między amerykańską marką a chińską ofensywą w Europie.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Tak BMW ratuje silnik benzynowy w modelach M. Jeszcze w tym toku otrzyma on nowy system

Stellantis z kolejną akcją serwisową. Ryzyko pożaru w autach z e-DCT

Chery na szczycie, Leapmotor w ogonie. Ranking jakości i niezawodności chińskich marek

Burza zniszczyła auto? Odszkodowanie nie zawsze jest oczywiste





